Reklama

Wybieraliśmy prezydenta RP

10/10/2005 11:10
Nie minęły jeszcze emocje związane z wyborami parlamentarnymi, a już przyszło nam ponownie udać się do lokali wyborczych. Tym razem od naszego wyboru zależeć miało kto przez najbliższe 5 lat będzie gospodarzem w Belwederze.

12 kandydatów zapewniało autentyczną możliwość wyboru dla każdego. Od skrajnej lewicy po skrajną prawicę, od demagogów po wyważonych i rozsądnych polityków. Każdy mógł wybrać. Jednak nie każdy z tego skorzystał. O ile frekwencja w skali kraju zbliżona była do 50 % , to my jednak możemy być bardziej zadowoleni – w powiecie kartuskim , jak udało mi się ustalić po wynikach głosowania w kilku komisjach obwodowych, wyniosła ona 57 %.

Jednak czy jest to powód do całkowitego zadowolenia? Chyba nadal nie. Ludzie mają wyborczy wstręt i szukanie przyczyn tego zjawiska zajęłoby zbyt dużo miejsca i czasu. Niewątpliwie politycy powinni wziąć sobie do serca to votum nieufności, jakim obdarzani są przez społeczeństwo coraz bardziej.

Wybory, jak nietrudno było odgadnąć, to tak naprawdę walka dwóch pretendentów, Jarosława Kaczyńskiego i Donalda Tuska. Dziesiątki milionów złotych przeznaczone przez obydwu kandydatów na kampanię wyborczą dały swój efekt. Zastanawiać może fakt, skąd oni mieli tak wiele na to środków, gdyż jak sami podkreślają , nie pochodzą ani z postkomunistycznej nomenklatury, ani ze świata biznesu. To jednak będzie ich zmartwieniem po II turze, gdy przyjdzie im złożyć raport finansowy z tej kampanii.

W naszym powiecie odwiedziłem kilka lokali wyborczych w ciągu całego dnia. Wybory przebiegały spokojnie, a komisje pracowały sprawnie i z należną temu wydarzeniu powagą. Zauważyłem, że większość wyborców przychodziła do lokalu z już wcześniej dokonanym wyborem i postawienie krzyżyka było dla nich zwykłą formalnością. Jednak była tez grupa niezdecydowanych. Stali za parawanem i dość długo zastanawiali się nad swoim wyborem. Bo tak naprawdę wielu z nas uwierzyło w wybór, jakiego już wcześniej dokonały media i ośrodki badania opinii publicznej. Wielu z nas uwierzyło, że glos oddany na kogo innego niż dwójka faworytów to głos stracony.

Nie będę tego komentował zbyt szeroko, ale taka postawa to dowód na to, że staliśmy się tylko narzędziem do wrzucenia kartki , a nasza rola sprowadzała się dodatkowo tylko do wyboru między A i B. A przecież ten wyborczy alfabet miał tych liter aż 12. Wybrano jak wybrano i już za dwa tygodnie czeka nas dogrywka. Wydaje mi się, że te dwa tygodnie to będzie bezpardonowa walka ludzi, którzy jeszcze niedawno nazywali siebie kumplami. Ten wybór prawdopodobnie skłóci ich na długo, jak nie na zawsze. Sztaby wyborcze, aby osiągnąć swój cel „wypiorą największe brudy” przeciwnika. Dowiemy się być może kto i kiedy miał jaką kochankę, a kto zdefraudował w czasach studenckich 2 kg kaszanki.

Polskie "piekiełko" rządzi się swoimi prawami, a przecież jest tak wiele do wygrania. Prezydent to nie tylko urząd, to także kilkaset miejsc pracy dla "swoich". Nie należy o tym zapominać, a obietnice w stylu: jak mnie wybierzecie to załatwię wam mieszkanie, słyszeliśmy już lat temu 10. Nie wiem, czy jest rodzina, której ustępujący prezydent spełnił daną wówczas obietnicę? Może i jest, ale nazywa się ona pewnie Hibner, albo Kalisz. Nie wierzę politykom, gdyż oni kłamią z natury i dla osiągnięcia własnych, partykularnych interesów, ale obietnice niektórych kandydatów wzbudzają we mnie często śmiech i politowanie.

Zastanawiałem się w czasie tej kampanii, czy kandydaci mają naród za głupków, czy też sami są nimi? Bo co i ile może prezydent określają Konstytucja i inne ustawy, ale nie ma w nich mowy o tym, że prezydent to św. Mikołaj czy też Janosik. Prezydent może wiele, ale nie aż tyle. Zauważyłem również, że wynik głosowania ma się wprost proporcjonalnie do ilości wyeksponowanych twarzy kandydatów i ich spotów reklamowych. Po dwójce kandydatów z największą ilością plakatów, w polskich miastach można było dostrzec najczęściej ślicznie opaloną twarz Andrzeja Leppera , Henryki Bochniarz i Jarosława Kalinowskiego. Innych kandydatów jakoś widać nie było… No cóż nie każdy jest tak zamożny jak wymieniona wyżej piątka ,z przedstawicielem "ubogich" Andrzejem Lepperem włącznie, więc tym bardziej może budzić respekt stosunkowo dobry wynik Janusza Korwina Mikke.

Jak wyglądało głosowanie w naszym powiecie obliczyłem na podstawie wyników z kilku komisji. Nie jest ono, jak widać zbyt różne od tego w skali kraju:

1. Henryka Bochniarz – 1, 13%
2. Marek Borowski – 6,15 %
3. Leszek Bubel – 0,15 %
4. Liwiusz Ilasz – 0,12 %
5. Lech Kaczyński – 35,79 %
6. Jarosław Kalinowski - 0,56 %
7. Janusz Korwin Mikke – 1,59%
8. Andrzej Lepper – 6,2 %
9. Jan Pyszko – 0,12 %
10. Adam Słomka – 0,09 %
11. Donald Tusk – 46,59 %
12. Stanisław Tymiński – 0,12 %

Głosy nieważne stanowiły ok. 1,5 %,

Jak przebiegało głosowania ilustrują zdjęcia obok, a nam pozostaje nadzieja, że przez najbliższe dwa tygodnie kandydaci nie "zabiją" się na naszych oczach, a w naszych domach nie będą miały miejsca kłótnie , których powodem mieliby być oni właśnie. Który z nich lepszy rozstrzygnijmy sami, a telewizyjne reklamy i ogromne plakaty niech nie dadzą nam powodu do zwariowania. Ja jeszcze sam nie wiem na kogo postawię swój krzyżyk, gdyż przyznam , że nie są to kandydaci mi bliscy. Jednak wyboru będę musiał dokonać i go dokonam.

Oficjalne wyniki w Powiecie Kartuskim:

Wyniki głosowania na kandydatów:

1. TUSK Donald Franciszek 18373 głosy (43.29 %)
2. KACZYŃSKI Lech Aleksander 15890 głosów (37.44 %)
3. LEPPER Andrzej Zbigniew 5435 głosów (12.81 %)
4. BOROWSKI Marek Stefan 1591 głosów (3.75 %)
5. KALINOWSKI Jarosław 323 głosy (0.76 %)
6. KORWIN-MIKKE Janusz Ryszard 304 głosy (0.72 %)
7. BOCHNIARZ Henryka Teodora 300 głosów (0.71 %)
8. ILASZ Liwiusz Marian 85 głosów (0.20 %)
9. TYMIŃSKI Stanisław 43 głosy (0.10 %)
10. BUBEL Leszek Henryk 36 głosów (0.08 %)
11. PYSZKO Jan 31 głosów (0.07 %)
12. SŁOMKA Adam Andrzej 26 głosów (0.06 %)

W powiecie kartuskim jest 73453 obywateli uprawnionych do głosowania, z prawa do głosowania skorzystalo 42728 osób, głosy ważne oddało 42437 osób. Frekwencja w powiecie wyniosła 58,18 %, czyli wyższa niż ogólnokrajowa.

Przebieg wyborów w gminach powiatu kartuskiego:

Chmielno: 4639 uprawnionych, 2730 wydanych kart, 2730 oddanych głosów, 2706 głosów ważnych, frekwencja: 58.85 %
Kartuzy: 19819 uprawnionych, 11700 wydanych kart, 11699 oddanych głosów, 11615 głosów ważnych, frekwencja: 59.03 %
Przodkowo: 4787 uprawnionych, 2646 wydanych kart, 2646 oddanych głosów, 2624 głosów ważnych, frekwencja: 55.27 %
Sierakowice: 11443 uprawnionych, 6868 wydanych kart, 6866 oddanych głosów, 6820 głosów ważnych, frekwencja: 60.02 %
Somonino: 6332 uprawnionych, 3218 wydanych kart, 3218 oddanych głosów, 3204 głosów ważnych, frekwencja: 50.82 %
Stężyca: 6109 uprawnionych, 3603 wydanych kart, 3603 oddanych głosów, 3570 głosów ważnych, frekwencja: 58.98 %
Sulęczyno: 3483 uprawnionych, 2137 wydanych kart, 2137 oddanych głosów, 2117 głosów ważnych, frekwencja: 61.36 %
Żukowo: 16841 uprawnionych, 9830 wydanych kart, 9829 oddanych głosów, 9781 głosów ważnych, frekwencja: 58.37 %

Najwyższą frekwencję odnotowała gmina Sulęczyno (61,36 %), najniższą gmina Somonino (50,82 %).

januSzczepański
[email protected]
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    szpieg - niezalogowany 2005-10-16 21:13:56

    a bp. Pieronek wręcz nalegał - nie używajcie w kampanii Boga i Papieża, a oni swoje 8) przecież nawet LPR ma niewiele wspólnego z Kościołem, ta ich nienawiść to chyba nie jest "Przykazanie miłości"? podobnie jak ten bezdomny w śmietniku na XX-lecia , którego nie widzą powracający z kościoła...8) ale, ok - to nie dotyczy wszystkich, znam bardzo porządnych ludzi wierzących, i są to ludzie wielkiej wiary 8)

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    stefan - niezalogowany 2005-10-16 20:58:28

    Podobnie jak w klapie marynarki ............... Statystyczny procent wyborców jest tego powodem........to ostatnia niedziela....... ;) ;)

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    szpieg - niezalogowany 2005-10-16 20:01:14

    śmieszą mnie ci kandydaci powiem krótko - skąd ta nagła ich wielka wiara katolicka? właśnie widziałem w TV jak się non stop w świątyniach spotykają, nie jest to obłudne? 8)

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości