Piłkarskie rozgrywki na lokalnych boiskach nabierają tempa. III i IV liga rozegrała już drugą serię spotkań. Po raz pierwszy w sezonie na murawę wybiegli też V-ligowcy.
Po wysokiej porażce z Gryfem Wejherowo na inaugurację rozgrywek triumf niebiesko-biało-czarnych w derbowym pojedynku z Kaszubią pozwolił podopiecznym Macieja Kalkowskiego wygrzebać się z dna ligowej tabeli. Szerszą relację z tego meczu już opublikowaliśmy.
Dla naszego jedynego przedstawiciela w IV lidze miniony weekend także był udany. W pierwszej kolejce bordowo-szarzy przegrali bowiem w Gdańsku z miejscową Polonią 2:0. Debiut przed własną publicznością dał więc zawodnikom z Przodkowa pierwsze punkty w sezonie.
Debiutancki mecz Amatora Kiełpino na poziomie "okręgówki" od razu przyniósł derbowy pojedynek z sierkowickim GKS-em, który okazał się prawdziwym thrillerem z dramatyczną końcówką. Lepiej zaczęli bardziej doświadczeni goście, którzy już przed upływem 10 minut prowadzili 2:0, a pierwszą połowę zakończyli prowadząc 3:1. Przy odrobinie szczęścia "sierka" mogła jednak wypracować sobie jeszcze wyższą przewagę.
Na drugą połowę Amator wyszedł zdeterminowany i dużo lepiej skoncentrowany. Kontaktowego gola szybko zdobył Osewski, ale już kilka minut później GKS odpowiedział bramką z rzutu karnego. Jeszcze na kwadrnas przed końcem Sierakowice prowadziły więc pewnie 4:2. Finisz należał jedak do ambitnie walczących pikarzy z Kiełpina, którzy zdołali jeszcze odwrócić losy przegranewgo zdawać się mogło meczu. Najpierw strzałem z dystansu popisał się Dabkiewicz, a w 80 i 85 minucie na listę strzelców wpisał się Rafał Żabiński, wyrastając na bohatera beniaminka V ligi.
Nieudanie sezon zainauguraowali za to kopacze KS Chwaszczyno. W Wejherowie przegrali oni z rezerwami miescowego Gryfa aż 5:2. Oba, honorowe w zasadzie trafienia zaliczył dla naszego zespołu Przemysław Duda.
Olimpia Osowa - Cartusia II Kartuzy 3:2 (2:0)
Papina 2x
Debiut na pozimie V ligi nie wyszedł też rezerwom III-ligowej Cartusii. O przegranej zadecydowała przede wszytskim pierwsza połowa, wygrana przez gospodarzy 2:0. Po zmianie stron kartuzianie zagrali już znacznie lepiej, zdobywając aż trzy gole. Niestety jeden z nich do własnej bramki wbił niefortunną interwencją Uzarek. Pozostałe dwa, już we właściwy sposób, zapisał na swoim koncie Dawid Papina.
W drugiej grupie V ligi, podobnie jak w ubiegłym sezonie honoru powiatu kartuskiego bronić będzie Radunia Stężyca. Zaczęła od może mało efektownego, ale ważnego wyjazdowego zwycięstwa nad Wisłą Korzeniewo. Kluczowe znaczenie dla losów tego spotkania miała w zasadzie już pierwsza akcja, w której w zamieszaniu pod polem karnym gospodarzy futbolówka odbiła się od nóg Radosława Dąbrowskiego i wpadła do bramki. Mimo wielu okazji do zmiany rezultatu w kolejnych minutach, wynik ten utrzymał się do ostatniego gwizdka sędziego.
Bartek Gruba
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze