Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Czy to urządzenie ma coś wspólnego z "Sobótką" w Ręboszewie ,ciekawe kto korzysta z tej znajomości?
Aby przekonac sie jak to działa po prostu wystarczy przyjść do Urzędu Gminy go godz 10 00. Co do ścieków, nie wystarczy mówić, bić pianę. Wystarczy zrobić zdjęcie, udokumentować i zgłosić do odpowiednich służb. Również taka opcja istnieje na portalu Kartuzy Info. Tak długo jak nie uczynimy sprawy jezior Kartuskich i ich zanieczyszczenia obywatelskim obowiązkiem, nie liczmy na to że ktoś nas w tym wyręczy i zrobi to za nas. jeżeli widzisz, że ktoś odprowadza ścieki do Jezior - zgłos to na policję masz prawo. Pozdrawiam Bogusław Nedoszytko
Dementuję wszelkie plotki - bimbru nie pędzę, w piwnicy :P Poza tym mieszkam w "zbiorówce", więc nawet nie opłacałoby mi się zasilać jeziora, gdyż żadne oszczędności by z tego dla mnie nie wynikały :P Jeśli jednak chodzi o Prokowską, to każdy wie, że od tej strony mamy w gaju taką wielką rurę. I co? I tylko tyle, że zimą płynie tam bardzo ciepły strumyczek i chyba nikt nie uwierzy, że w czasie mrozu roztopy są :P. Kaczkom te ciepłe okolice się podobają (piszę bez podtekstów politycznych :P). Tyle że w telewizorni widziałem jak kaczki z lubością pławiły się w okolicy jakiejś syfiastej fabryki w Filadelfii. Aż padły :P Odnośnie wiatraczków: Nie zdajecie sobie sprawy, jak bardzo taki duński fiord może śmierdzieć :mrgreen: . Po prostu zdechnąć można :lol: . Ogólnie jak się do Danii wjeżdża, to można zdechnąć, bo otworzenie okna wcale nie pomaga, gdy w samochodzie śmierdzi. Nawet wręcz przeciwnie :mrgreen: . Ach, te naturalne nawozy na polach, które spływają do fiordów :P. Jeśli ktoś porównuje wielkościowo nasze jeziorko z fiordem, to proponuję wyjechać poza Szwajcarię Kaszubską :mrgreen: . Trudno mi uwierzyć, że coś takiego mogło zadziałać. Stawiałbym raczej na to, że po prostu cały syf poszedł do morza :P. Jest jeszcze aspekt skuteczności takiego urządzenia. W tym wypadku należy pamiętać, że Dania jest takim krajem, w którym zazwyczaj wieje tak, że łeb chce urwać. Stąd też inna budowa ciała u Duńczyków i kobiety, które są (w 99,9% ?) tak urodziwe, że możnaby było zostać zoofilem ;) . Przy naszych wiatrach musielibyśmy chyba w każdy weekend organizować w gaju grochówkę dla każdego i wtedy ewentualnie byśmy mogli się zastanowić, czy te urządzenia się sprawdzą ;) Pozdrawiam, Japco
nie mówcie że z prokowskiej syf spływa do jeziora bo to było dawno....ale prawda ,czasy w których w jeziorze pływał groszek wszyscy pamiętamy, teraz z eurofoods ścieki spływają do kanalizy, nie wiem co spływa tą betonową studzieńką,ale mieszkam na prokowskiej i wiem że to nie moje ścieki :cool:
nie jestem fachowcem w tej sprawie Drab moze masz racje albo nawet na pewno a to od Prokowskiej to pewno Japco Nasz Kochany wylewa odpad od bimberku :razz:
Nic nie robić to wielki błąd , A jak robić to już z głową. Przede wszystkim bym zaczął od wszystkich dopływów , zdaje się , że ze szpitala i z zamrażalni , przy drodze na Prokowo jest betonowa studnia z odpływem do jeziora , widać jakieś fekalia bo rowek jest cały brązowy i trawy wzdłuż rowku są wypalone , no i przede wszystkim dopływ z jeziora karczemnego. Ponoć najwięcej fosforanów jest z tego dopływu. Nie opodal jest przepompownia ścieków, może by tak skierować ów strumyk do tej przepompowni? No i wtedy można by te sześć wianków z Towarzystwa Kaszubsko-Skandynawskiego spławić na jezioro Klasztorne małe. Te wianki bardzo mi się podobają :rolleyes:
za metode sie nie da bo napowietrzanie to zaden wynalazek wiem bo mam akwarium owszem za darmo jeden a nie caly tir ale ile moze kosztowac pusta butelka od naty,wentylatorek z kibelka i tacka od pizzy? to nie bedzie drogie rozwiazanie proste w calej sprawie zapytac jakiegos znawcy np pana Nedoszytko(wybaczyc jak omylilem nazwisko) jak powie ze badziew to dolaczyc kawal mieska i niech jakis sep to porwie
za darmo to tylko jedno a potem przetarg i jakaś lokalna firma bedzie to robiła..... na pewno za kase :grin: ciekawym czy gmina zapłaci autorowi ....znaczy temu co to jedna za darmo przywiózł ..... za metode :lol: WK, dobry pomysł z tym helikopterem ;) dobrze że ta piana nie poleci na Sambora....... :lol: ze też nikt wcześniej na taki pomysł nie wpadł :razz:
czyli najlepiej nic nie robic? jednym za male innym zle bo za darmo komus bo zbyt proste to moze wielkie,drogie i skomplikowane tylko co ? niech gmina kupi helikopter,przebuduje siedzenia dla kierowcy i niech lata dnem do gory a smiglami napowietrza wode robiac taki wicher ,ze na Prokowskiej Japco kozuch latem bedzie nosil. ;)
Czyli jak dojdzie ta metoda do skutku to będziemy puszczać na wodę wianki Waveplanki albo z przekąsem "wianki lehmanki" :rolleyes:
też mi się tak wydaje, badziewiasko to wygląda..... nasze jezioro jest tak zanieczyszczone że chyba już nic mu nie pomoże..... a co z tą metodą co w zeszłym roku "coś tam " <zapomniałam co> wsypywali workami do jeziora??
to urządzenie bedzie miało taką samą skuteczność jakby dac dzieciom rurki i kazac im zanurzyć jedną koncówke do jeziora a w druga dmuchać ....
Dunczycy to zmyslny narod w Vabanku byl jeden Dunczyk majsterkowicz
hmmmm oby było skuteczne..... ;) nie lepiej stado jakiś gryzoni wpuścić :?: same by sie najadły a i wodę oczyściły :razz: moze by jakieś lewe odprowadzenia ścieków znalazły..... :lol:
No to będziemy puszczać wianki z Dani na jeziorze, ciekaw jestem ile tych wianków Waveplanków potrzeba do oczyszczenia jeziora. Mamy otrzymać sześć sztuk oby nie było to tak , że jeden ma wydajność 1 m. Wtedy będzie nasze jeziorko w tych wiankach pięknie wyglądało :rolleyes: [ Dodano: Czw 01 Lis, 2007 20:15 ] http://img218.imageshack.us/my.php?image=8815ii5.jpg
Dla mnie to moga do jeziora wpakowac nawet smoka wawelskiego, byle by pomogl. A znajac Pana Nickiela, to napewno nie wciska nam zadnego badziewia, wyglada toto na proste urzadzenie, ale moze w prostocie jest metoda.
Ja bym jednak poczekał :mrgreen:
WK ,to nie był helikopter tylko F-16 :mrgreen: Wracając do tematu to teraz rybki z tego jeziora pyszne będą niam ,niam już się nie mogę doczekać :rolleyes:
Prowda - jak godoł sołtys Kierdziłek. Nasze bajora tak zasmrodzone, że co szkodzi popróbować ? Tym bardziej, że komuś już pomogło, a naszym jeziorom już nic nie zaszkodzi. No chyba że ktoś paskudę wpuści i ta jakimś cudem przeżyje i zeżre tych młodych, odważnych co od czasu-do czasu na żaglówkach pływają.
Adam Slodowy to geniusz lepszy od macgajwera.tamten zeby zbudowac helikopter potrzebowal 3 zapalek a AS 1. czasami cos prostego jest najskuteczniejsze np kij do bejsbola albo wykalaczka skoro gdzies oczyscili takim malym cus cala zatoke fiordowa to moze byc strzal w 10. tylko ,ze to male i latwo ukrasc.trzeba straznikom miejskim kupic ponton albo wielkie pletwy.ewentualnie strzelba z celownikiem . najlatwiej wsypac szlaki za 100 tys zlotych i sie nie martwic.dziala czy nie. a dziala to co wsypali kiedys? przeciez tam pisze: dadza za darmo to co szkodzi wziac?
Wygląda mi to na robotę Słodowego...coś typu "zrób ta sam", plastikowe buteli z wiatraczkiem....litości,czy gminę naprawdę stać tylko na to?
Czy to urządzenie ma coś wspólnego z "Sobótką" w Ręboszewie ,ciekawe kto korzysta z tej znajomości?
Aby przekonac sie jak to działa po prostu wystarczy przyjść do Urzędu Gminy go godz 10 00. Co do ścieków, nie wystarczy mówić, bić pianę. Wystarczy zrobić zdjęcie, udokumentować i zgłosić do odpowiednich służb. Również taka opcja istnieje na portalu Kartuzy Info. Tak długo jak nie uczynimy sprawy jezior Kartuskich i ich zanieczyszczenia obywatelskim obowiązkiem, nie liczmy na to że ktoś nas w tym wyręczy i zrobi to za nas. jeżeli widzisz, że ktoś odprowadza ścieki do Jezior - zgłos to na policję masz prawo. Pozdrawiam Bogusław Nedoszytko
Dementuję wszelkie plotki - bimbru nie pędzę, w piwnicy :P Poza tym mieszkam w "zbiorówce", więc nawet nie opłacałoby mi się zasilać jeziora, gdyż żadne oszczędności by z tego dla mnie nie wynikały :P Jeśli jednak chodzi o Prokowską, to każdy wie, że od tej strony mamy w gaju taką wielką rurę. I co? I tylko tyle, że zimą płynie tam bardzo ciepły strumyczek i chyba nikt nie uwierzy, że w czasie mrozu roztopy są :P. Kaczkom te ciepłe okolice się podobają (piszę bez podtekstów politycznych :P). Tyle że w telewizorni widziałem jak kaczki z lubością pławiły się w okolicy jakiejś syfiastej fabryki w Filadelfii. Aż padły :P Odnośnie wiatraczków: Nie zdajecie sobie sprawy, jak bardzo taki duński fiord może śmierdzieć :mrgreen: . Po prostu zdechnąć można :lol: . Ogólnie jak się do Danii wjeżdża, to można zdechnąć, bo otworzenie okna wcale nie pomaga, gdy w samochodzie śmierdzi. Nawet wręcz przeciwnie :mrgreen: . Ach, te naturalne nawozy na polach, które spływają do fiordów :P. Jeśli ktoś porównuje wielkościowo nasze jeziorko z fiordem, to proponuję wyjechać poza Szwajcarię Kaszubską :mrgreen: . Trudno mi uwierzyć, że coś takiego mogło zadziałać. Stawiałbym raczej na to, że po prostu cały syf poszedł do morza :P. Jest jeszcze aspekt skuteczności takiego urządzenia. W tym wypadku należy pamiętać, że Dania jest takim krajem, w którym zazwyczaj wieje tak, że łeb chce urwać. Stąd też inna budowa ciała u Duńczyków i kobiety, które są (w 99,9% ?) tak urodziwe, że możnaby było zostać zoofilem ;) . Przy naszych wiatrach musielibyśmy chyba w każdy weekend organizować w gaju grochówkę dla każdego i wtedy ewentualnie byśmy mogli się zastanowić, czy te urządzenia się sprawdzą ;) Pozdrawiam, Japco