Uczniowie Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych w Sierakowicach na początku marca udali się na wycieczkę do Krakowa i Oświęcimia. Wyjazd był nie tylko okazją do poznania najważniejszych zabytków dawnej stolicy Polski, ale też odbycia niezwykłej lekcji historii II wojny światowej.
Młodzież kształcąca się w Zespole Szkół Ponadgimnazjalnych w Sierakowicach początek marca spędzili na trzydniowej wycieczce do Krakowa. W ubiegłym roku uczniowie z opiekunami odwiedzili Warszawę, natomiast w tym obrali kierunek na Kraków. Wycieczka miała przede wszystkim charakter edukacyjny.
- Wycieczka z reguły budzi zainteresowanie młodzieży, jest więc ważnym motywem uczenia się i poznawania otaczającego świata. Przełamuje rutynę i zachęca do samodzielnych poszukiwań. Najlepszy wykład nie zastąpi bezpośredniego oglądu i kontaktu z dziełami sztuki, eksponatami muzealnymi, elementami architektury i innymi świadectwami dorobku kulturowego naszych przodków - podkreślali opiekunowie młodzieży.
Pierwszy dzień wyjazdu uczniowie spędzili zwiedzając dawny obóz koncentracyjny, Państwowe Muzeum Auschwitz-Birkenau w Oświęcimiu. Kolejne dni spędzili w Krakowie. Zwiedzili m.in. fabrykę Emalia Oskara Schindlera, Kryptę Zasłużonych na Skałce, udali się na spacer z przewodnikiem po Kazimierzu - dawnej dzielnicy żydowskiej, zwiedzili Muzeum Inżynierii Miejskiej i starówkę, odwiedzili kościół mariacki z ołtarzem Wita Stwosza, Wawel, zobaczyli m.in. Dzwon Zygmunta, groby królewskie.
Największe wrażenie wywarła na młodych wizyta w Auschwitz.
- Auschwitz to miejsce splamione krwią niewinnych ludzi, w większości Żydów z Polski jak też z innych krajów Europy. Zwiedzaniu towarzyszyło uczucie smutku, współczucia, żalu. Nie da się opisać, co się czuje, idąc przez były obóz zagłady. Nasza grupa trafiła na bardzo miłego i mądrego przewodnika, który wspaniale przekazał nam swoją wiedzę na temat obozu - dzieliła się wrażeniami Wiktoria Gilmajster z klasy III TE.
- Zwiedzaliśmy baraki, w których przetrzymywani byli więźniowie. W jednym z pomieszczeń znajdowały się przedmioty takie jak buty, garnki oraz ubrania po osobach, które tam przebywały. Były też włosy więźniów. Na ścianach wisiały poruszające zdjęcia. Dreszcze przechodziły mnie po całym ciele. Nigdy nie przypuszczałem, że pobyt w tym miejscu będzie tak smutnym i szokującym doświadczeniem. Wizyty w tym muzeum nie zapomnę nigdy - relacjonował Wojtek Młyński z klasy III TE.
Uczniowie podkreślali, że wyjazd do Oświęcimia, był dla nich doskonałą lekcją historii.
- Przechodząc przez budynki, w których mieszkali więźniowie i oglądając wystawione tam przedmioty i zdjęcia przeraziłem się, rozumiejąc, jak wiele ludzi i w jak bardzo bestialski sposób tam zginęło. Będąc na terenie obozu Auschwitz- Birkenau i widząc teren, jaki przeznaczono pod obóz, zdałem sobie sprawę, że była to fabryka śmierci. Mimo wszystko cieszę się, że mogłem odwiedzić to miejsce i dowiedzieć się prawdy - relacjonował Maciej Lis.
- Z wycieczki najbardziej zapamiętałem zwiedzanie niemieckiego obozu koncentracyjnego Auschwitz, ponieważ mogłem poznać historię naszych przodków. Dowiedziałem się, na jakie cierpienia skazani byli ludzie uwięzieni oraz ile osób zginęło w tym obozie koncentracyjnym. Największe wrażenie zrobiła na mnie sterta ludzkich włosów oraz butów. Ten widok wywarł na mnie ogromne wrażenie. Była to dla mnie bardzo dobra lekcja historii - napisał Franciszek Zelewski z klasy III TE.
W trakcie wyjazdu uczniowie udali się również do teatru "Scena STU" w Krakowie, gdzie mieli okazję zobaczyć adaptację "Ślubów panieńskich" Aleksandra Fredry.
- Spektakl opowiadał on o dwóch panienkach Klarze i Anieli, które składają śluby, by: "nienawidzić ród męski, nigdy nie być żoną!". To krzyżuje plany matrymonialne, które względem młodych mają ich rodzice. Dwóch mężczyzn postanawia im udowodnić, że warto kochać. Jeden z nich Gustaw, który ma poślubić Anielę, rozpoczyna snucie intrygi. Chytry plan ma na celu skruszyć serca dziewcząt i zmusić je do rezygnacji z paktu. Ten punkt wycieczki podobał mi się najbardziej. Spektakl był interesujący, oglądało się go dobrze i z uśmiechem. Pełni energii aktorzy doskonale sprawdzili się w swoich rolach. "Śluby panieńskie" to świetna komedia. Sam budynek teatru też zrobił na mnie ogromne wrażenie. Chciałabym tam kiedyś wrócić - opowiadała Patrycja Czaja z klasy III TE.
Organizatorzy dziękują osobom, które wsparły wyjazd.
- Pragniemy serdecznie podziękować naszym darczyńcom, szczodrym, wspaniałym ludziom, którzy rozumiejąc rolę edukacji i podróżowania, pomogli nam zorganizować wycieczkę do Oświęcimia i Krakowa i wsparli finansowo nasz projekt. Dzięki ich pomocy wszyscy uczniowie klasy III TE, klasy I TE i pojedyncze osoby z klasy II TŻ oraz I LO mogły wziąć udział w tak atrakcyjnym edukacyjnie wyjeździe - podkreślają organizatorzy wyjazdu.
Oprac. MD-Z
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze