Wczoraj 16 września br. policjanci zatrzymali trzydziestodziewięcioletniego mężczyznę. W sierpniu br., posługując się sfałszowanym zaświadczeniem o zatrudnieniu, chciał wyłudzić kredyt w wysokości dwudziestu tysięcy złotych. Wspomniane zaświadczenie wystawił mu jego znajomy, jednak obawiając się konsekwencji, powiadomił o tym bank.
Kartuscy policjanci ustalili, że trzydziestodziewięcioletni mężczyzna w sierpniu br. usiłował uzyskać w jednym z kartuskich banków kredyt w wysokości dwudziestu tysięcy złotych. Do tego celu wykorzystał sfałszowane zaświadczenie o zatrudnieniu, które na jego prośbę wystawił mu znajomy właściciel firmy handlowej. Ustalono, że do zaciągnięcia kredytu trzydziestodziewięciolatka namówiła znajoma, z którą miał się podzielić uzyskaną w ten sposób gotówką.
Aby zwiększyć szanse mężczyzny na kredyt, kobieta nawet zameldowała go u siebie. Było to jednym z warunków uzyskania kredytu. Mężczyzna złożył dokumenty w banku i uzyskał nawet wstępną zgodę na kredyt. Musiał tylko dostarczyć ponowne zaświadczenie o zatrudnieniu.
Kiedy ponownie zwrócił się do znajomego, aby potwierdził, że u niego pracuje, ten odmówił mu dalszej pomocy i o całej sprawie powiadomił bank. Teraz pomysłowy trzydziestodziewięciolatek odpowie przed sądem za próbę wyłudzenia kredytu. Przestępstwo to zagrożone jest karą nawet do pięciu lat pozbawienia wolności.
Jarosława Krefta,
rzecznik prasowy KPP Kartuzy
oprac. Andrzej Baranowski
A to znajomkowie kochani:D
No i i tak skończy pewnie w zawiasach i tyle z tych pozbawionych wolności lat.. Swoją drogą zaufany znajomy ; PP