Reklama

Z. Kreft: Sytuacja nie jest tak dramatyczna, jak o tym mówią media. Kartuska porodówka ma dziesięciu lekarzy

04/12/2008 15:31
Zdaniem starosty Janiny Kwiecień oraz likwidatora kartuskiego szpitala Zdzisława Krefty oddział położniczy nie zostanie zamknięty. "Na umowie o pracę zatrudnionych jest dwóch lekarzy, zaś na tzw. kontraktach – ośmiu lekarzy. Grafik dyżurów na grudzień jest rozpisany" - twierdzi likwidator.

Wczoraj pisaliśmy o trudnej sytuacji oddziału położniczego w kartuskim szpitalu. Brakuje lekarzy specjalistów na etacie. Jeden z lekarzy twierdzi, że życie przyszłych matek oraz dzieci jest zagrożone. Efektem tego mogłoby być zamknięcie tegoż oddziału.

- Myślę, że porodówka w Kartuzach nie zostanie zamknięta - stwierdziła starosta kartuski Janina Kwiecień. - Aczkolwiek lekarzy ginekologów brakuje - dodała. - Wiem, że od nas odeszło dwóch lekarzy, ale też zostały podpisane kontrakty. Uważam, że więcej na ten temat powie likwidator.

Zdaniem likwidatora sytuacja w kartuskim szpitalu nie jest tak dramatyczna, jak mówią o tym media. Poinformował, że na oddziale położniczym pracuje łącznie dziesięciu lekarzy.

- Problem braku lekarzy ginekologów-położników jest w całym kraju. W Kartuzach nie jest może najlepiej, ale sytuacja jest na razie opanowana - powiedział likwidator Zdzisław Kreft. - Na umowie o pracę zatrudnionych mamy dwóch lekarzy, na umowy cywilno-prawne, tzw. kontrakty – ośmiu lekarzy, także grafik dyżurów na grudzień jest wypełniony - uspokaja likwidator.

Zdaniem dr Chodkowskiego, który we wrześniu złożył wypowiedzenie, jest to bardzo ryzykowne, ponieważ lekarze na kontraktach sami wyznaczają dni, kiedy chcą pracować. Zdaniem likwidatora nie powinno do tego dojść.

- To jest kwestia organizacji pracy, za którą odpowiedzialny jest ordynator oddziału - dodał.

Piotr Borycki
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    LiLo - niezalogowany 2008-12-08 09:40:01

    @kosskas: Kompletna bzdura! W swoim gabinecie ma taki wypas (i to zanim został ordynatorem), że szpital kartuski może tylko o nim pomarzyć. Głęboka komuna nie powstała z dnia na dzień - ordynator zmienił się w przeciągu 2 lat - może by popytać poprzedniego ordynatora co takiego dobrego zrobił dla swojego oddziału przed odejściem na emeryturę. Fakt odejście miał huczne :lol: w końcu kosztowało to szpital 80 tys. złotych a teraz jest z powrotem na kontrakcie bo brakuje młodej wykwalifikowanej kadry, dla której nie ma kasy - żenada :/ Poza tym rodziła w Kartuzach 7 lat temu i jakoś nie wspominam tamtego pobytu jak traumy ;) Miałam poród rodzinny i miłą opiekę przez całe 3 doby. Bez przesady :| Nie podoba mi się tylko styl kąpieli noworodków, a który występuje (niestety) w szpitalach w całej Polsce :/

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    aniołek - niezalogowany 2008-12-07 19:50:16

    ja sie nie zgodze nie ordynator robi swoim klientkom bezpłatne badania w szpitalu!!!!!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    kosskas - niezalogowany 2008-12-05 14:11:23

    Tak się ostatnio złożyło że byłem na tej porodówce juz drugi raz w okresie 6 lat. Jest tragedia nic sie tam nie zmieniło. NIC. Ordynator powinien od razu za to polecieć. Jest tam głęboka komuna, no ale jak się ma prywatny gabinet (ordynator) to po co dbać o państwową służbę, ale za to można swoim klientkom robić bezpłatne badania. Tego nikt nie chce widzieć, bo po co. Zawsze było dobrze więc i dziś TEZ musi być dobrze. Nic dziwnego, że dużo kobiet rodzi gdzie indziej.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości