Za niespełna trzy tygodnie piłkarze Cartusii 1923 Kartuzy przystępują do rundy rewanżowej rozgrywek "bałtyckiej" III ligi. O zmianach kadrowych, planach na najbliższe miesiące oraz oczekiwaniach w stosunku do pierwszej drużyny mówi Zdzisław Niklas, prezes klubu. Rozmowę przeprowadzili twórcy oficjalnej strony internetowej Cartusii.
W przeciwieństwie do innych przedstawicieli kartuskiego sportu, bardzo rzadko wypowiada się Pan w mediach, co jest tego powodem?
- Tak to prawda, po prostu nie mam na to czasu. Uważam, że jeżeli ktoś publicznie się wypowiada to powinien mieć coś ważnego i konkretnego do zaproponowania czy powiedzenia. Niestety, często jest to mówienie "sobie a muzom".
W zimowej przerwie byliśmy świadkami sporego ruchu transferowego w klubie. Więcej piłkarzy odeszło niż przyszło, co jest tego powodem?
- Podziękowaliśmy kilku piłkarzom, którzy w rundzie jesiennej zawiedli. Są to rezerwowy bramkarz Kościelecki, a także Prinz, Łuczak i Wojciechowski. Już w trakcie przygotowań, w styczniu, o odejście z klubu poprosili Ksiuk i Markowski. Wyraziliśmy na to zgodę, jednak największą stratą jest decyzja Arka Kordyla z ubiegłego tygodnia. Nie udało mu się połączyć pracy zawodowej z grą w piłkę na poziomie III ligi. W związku z tym przez wiosenną część sezonu będzie grał w II drużynie, u trenera Marcina Ratke.
Łatwo policzyć, że odeszło aż siedmiu piłkarzy, a kto na ich miejsce?
- Najważniejszy dla mnie jest powrót po latach do pierwszej drużyny Łukasza Jankowskiego. To bramkarz obdarzony ogromnym talentem, jednak z różnych przyczyn nie zrobił dużej kariery piłkarskiej, choć już jako junior został zauważony przez tamtejszych działaczy Lechii Gdańsk i przez rok był członkiem tego klubu. Teraz Łukasz jest z nami, a dodatkowo został trenerem bramkarzy. Kolejne transfery to już młodzi i w naszej ocenie dobrze zapowiadający się zawodnicy: Maciej Kieruzel przyszedł do nas z Astry Ustronie Morskie, a Ireneusz Rymarczyk z Jantara Ustka. Obaj są z rocznika 1993. Uzgodniliśmy także transfer Michała Piceluka z rocznika 1991 z klubem Drwęca Nowe Miasto Lubawskie. Do załatwienia pozostały tylko sprawy formalne. Do zespołu dołączyli również dobrze zapowiadający się nasi juniorzy z grupy trenera Meissnera - Maciej Dunst, Radosław Hejden i Szymon Stromski. Ta trójka to roczniki 1994-1995. Siedmiu piłkarzy odeszło i siedmiu przyszło. Kadra liczy 22 zawodników z czego 11 to wychowankowie Cartusii 1923.
Kończy się okres przygotowawczy. Jak widzi Pan rundę wiosenną w wykonaniu naszych piłkarzy?
- Chciałbym aby w rudzie wiosennej nasza drużyna zaczęła w końcu wygrywać na własnym boisku. Układając tabelę z jesieni tylko pod kątem meczów wyjazdowych to Cartusia jest na pierwszym miejscu, a układając taką tabelę pod kątem tylko gry jako gospodarz, jesteśmy na jednym z ostatnich miejsc. Od września 2011 roku trenerem drużyny jest Jerzy Jastrzębowski, który z "nie jednego pieca jadł chleb". Jego doświadczenie powinno przełożyć się na dobry wynik.
Po wielu latach doczekaliście się decyzji władz naszego miasta co do budowy boiska treningowego ze sztuczną nawierzchnią. Jakie to ma znaczenie dla klubu?
- W 2007 roku kiedy obejmowałem w Cartusii ster po Henryku Pietrasie zażartowałem, że będę w klubie pracował tak długo, aż zdecydowanie poprawią się warunki do treningu. Mając to na uwadze powinienem w czerwcu tego roku odejść z klubu (śmiech). A tak na poważnie, korzystając z okazji chciałbym bardzo serdecznie podziękować Pani Burmistrz Mirosławie Lehman za podjęcie w ubiegłym roku decyzji o budowie boiska. Żaden burmistrz wcześniej takiego trudu się nie podjął. Dziękuję w imieniu trenerów, rodziców, a przede wszystkim dzieci, które będą mogły korzystać z tego obiektu. Zakończenie prac jest przewidziane na miesiąc czerwiec tego roku.
Co zatem z tworzeniem kolejnych grup wiekowych w klubie?
- Na obecną chwilę kompleksowym szkoleniem objęte są roczniki od 1994 do 2003. Od lipca po oddaniu do użytku nowego boiska, rozpoczniemy rekrutację dla roczników 2004 do 2008. Oczywiście na uwadze należy mieć nasze możliwości finansowe.
No właśnie, czy jest już dopięty budżet na 2013 rok?
- Tak, będzie on wynosił ok. 500 tys. zł. Najważniejsze dla nas to przyznanie nam środków finansowych w wysokości 284 tys. w formie dotacji z Gminy Kartuzy. Wnioskowaliśmy co prawda o wyższą kwotę, jednak mając na uwadze sytuację gospodarczą naszego kraju, a także ograniczone możliwości budżetu naszej gminy, należy być zadowolonym z tego co otrzymaliśmy. Pozostała część składająca się na planowany budżet to wpłaty od sponsorów, których mamy już ponad sześćdziesięciu. Chciałbym w tym miejscu przypomnieć mieszkańcom i kibicom naszego miasta, że klub Cartusia 1923 ma na swoich barkach całkowity ciężar finansowy związany z utrzymaniem stadionu i jego eksploatacją, miasto z tego tytułu nie ponosi żadnych kosztów. Jest to dla nas ogromne obciążenie. Roczny koszt utrzymania stadionu to ok. 100 - 120 tys. zł. Tylko podatek od nieruchomości i gruntu jest po stronie samorządu. Myślę, że jesteśmy chyba jedynym klubem na Wybrzeżu, który musi z własnego budżetu utrzymywać taki obiekt. Jeszcze jedna kwestia jest tutaj bardzo ważna. Otóż w klubie tylko trenerzy otrzymują wynagrodzenie za swoją pracę. Chcę to jednoznacznie podkreślić. Ani członkowie zarządu klubu, ani działacze bardzo blisko związani z klubem nie pobierali i nie pobierają jakiegokolwiek wynagrodzenia. Pracujemy wszyscy społecznie z potrzeby serca.
Dużo zamieszania powstało w mediach po tym jak wypowiedział Pan umowę najmu biura "staremu" klubowi Cartusia, gdzie obecnie Prezesem jest Pan Andrzej Pryczkowski, co się zmieniło?
- W tej sprawie w ubiegłym roku odbyły się dwa spotkania. Pierwsze bodaj w dniu 29.12.2012 w siedzibie firmy DROMOS, klub Cartusia był reprezentowany przez: Andrzeja Pryczkowskiego, Wiesława Hirsza, Jarosława Frankowskiego, Henryka Pietrasa i Andrzeja Formelę, w imieniu klubu Cartusia 1923 w spotkaniu udział wzięli Zdzisław Niklas i Wojciech Pontus. Drugie spotkanie odbyło się w dniu 31.12.2012 w gabinecie Pani Burmistrz Mirosławy Lehman. W spotkaniu brali także udział: Andrzej Pryczkowski, Jarosław Frankowski, Dariusz Las i Wojciech Pontus. Na spotkaniu ustalono, że dzierżawa pomieszczenia biurowego, które znajduje się w budynku na stadionie będzie przedłużona do końca sierpnia tego roku. Dajemy w ten sposób czas na znalezienie nowego lokalu dla "starej" Cartusii. Od września planujemy przebudowę piętra budynku, aby dostosować jego funkcjonalność do zwiększonej ilości dzieci jakie w naszym klubie są i będą szkolone w przyszłości.
Dziękuję za rozmowę.
nadesłane
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze