Odebrała telefon od mężczyzny, który podał się za pracownika banku. Poinformował ją, że ktoś może usiłować zrobić przelew na jej koncie i chciał nakłonić do instalacji aplikacji antywirusowej. 40-letnia mieszkanka powiatu kartuskiego nie dała się zwieść. Zgłosiła się do naszej redakcji, by przestrzec innych przed oszustami. W jej przypadku cyberprzestępca posłużył się metodą tzw. spoofingu telefonicznego.
W poniedziałek do jednej z mieszkanek powiatu kartuskiego zadzwonił telefon. Na wyświetlaczu pojawił się numer banku, z którego usług korzysta.
- Mężczyzna, który dzwonił powiedział, że jest konsultantem. Miał wschodni akcent. Zapytał, czy wykonywałam na koncie jakiś przelew na kwotę 900 złotych dla jakiejś firmy. Gdy odpowiedziałam, że nie, powiedział, że ktoś może próbować się włamać na moje konto. Zdziwiłam się, że bank dzwoni informować o przelewie na taką, stosunkowo niewielką kwotę, bo wykonywałam przelewy na większe sumy i nikt tego wcześniej nie sprawdzał. Zapaliła się pierwsza czerwona lampka. Potem ten konsultant powiedział, że ktoś próbował zmienić limity na karcie i BLIKU. Nie posiadam BLIKA, więc zdziwiłam się jeszcze bardziej. Zapytał też, czy posiadam antywirusa i jakiego rodzaju, po czym zaproponował, że pomoże mi zainstalować nowego - opowiada nasza czytelniczka.
Kobieta nie dała się zwieść.
- To wszystko wydawało mi się bardzo podejrzane, ale człowiek jest w szoku, gdy odbiera taki telefon. Poprosiłam, by mężczyzna zadzwonił za kilka minut. Wybrałam sama numer banku i zadzwoniłam, by sprawdzić, czy rzeczywiście ktoś do mnie dzwonił. Okazało się, że nie. Ale na wyświetlaczu telefonu, gdy dzwonił oszust naprawdę wyświetlił się numer banku. Chciałabym przestrzec wszystkich, by zachowali czujność - zaznacza 40-latka.
Oszust już nie oddzwonił.
Kobietę próbowano oszukać metodą tzw. spoofingu telefonicznego. Przy wykorzystaniu konkretnych rozwiązań technologicznych dzwoniący może ręcznie wprowadzić numer, który ma się wyświetlić adresatowi połączenia jako numer dzwoniącego. Oszuści telefonują z nich do ofiar i udają inną osobę.
- W ten sposób coraz częściej oszuści podszywają się pod konsultantów banków, przedstawicieli urzędów czy nawet policjantów. Sprawcy wykorzystują różne triki socjotechniczne po to, by zmanipulować rozmówcę i uzyskać dostęp do jego smartfona lub komputera, a w konsekwencji do rachunku bankowego. Ofiara spoofingu, sugerując się numerem, który wyświetlił się na telefonie, jest przekonana, że prowadzi rozmowę z infolinią banku, pracownikiem urzędu lub policjantem. W większości rozmów pojawiają się jednak dwa elementy: presja czasu i poczucie zagrożenia. Zwykle oszuści namawiają ofiary do przelania pieniędzy na dane konto - wyjaśniają mundurowi,
Scenariusz ataków wykorzystujących spoofing telefoniczny jest zwykle taki sam. Oszust chce wystraszyć rozmówcę, by działał pod wpływem emocji, najczęściej informując go o rzekomym włamaniu na konto bankowe i konieczności podjęcia szybkich działań, by zablokować możliwości włamywaczy.
- Każdą telefoniczną prośbę o przesłanie pieniędzy lub podanie danych konta bankowego powinno się traktować jako próbę oszustwa. Najlepiej w takiej sytuacji samodzielnie wpisać numer banku, zadzwonić, poinformować o otrzymanym połączeniu i zweryfikować przekazane informacje - przestrzegają stróże prawa.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Najmądrzejsza kobieta na Kaszubach, brawo! Może wyjść bez pozwolenia męża z kuchni.
Ta pewnie ma zmywarkę w kuchni bo jest mądra. Brawo !
Można widzieć jaki bank?
Wiedzieć*
Można, Sławek Nowak Company, spółka z ZOO.
Bank pko
Ci złodzieje mają specyficzny akcent. Skąd pochodzi ten akcent wszyscy chyba wiedzą. Świetnie mówią po polsku, ale akcent zostaje. Podają się za pracowników działu bezpieczeństwa banku i co ciekawe wielokrotnie wymieniają nazwę tego rzeczownika. I to ich zdradza. Zamiast poprawnej wymowy słowa: bezpieczeństwa, oni mówią miękko: "bespiecieństwa". I to wystarczy. Wiadomo wtedy, że mamy do czynienia ze złodziejem.
@pisiorek to twój towarzysz z piskomuny dzwonił z pegazusa o ile wiesz co to -:)
Najmądrzejsza kobieta na Kaszubach, brawo! Może wyjść bez pozwolenia męża z kuchni.
Ta pewnie ma zmywarkę w kuchni bo jest mądra. Brawo !
Można widzieć jaki bank?