Reklama

Zaplecze zakładu komunalnego przeszło gminie koło nosa. Żukowscy radni łapią się za głowę

22/01/2009 12:39
Podczas grudniowej sesji żukowscy radni jednogłośnie wyrazili zgodę na nabycie prawa użytkowania wieczystego gruntu wraz z budynkami przy ul. Kościerskiej w Żukowie. Upoważnili też burmistrza do wzięcia udziału w licytacji komorniczej, która odbyła się 9 stycznia br. Nieruchomość wylicytowała jednak jedna z kościerskich firm, a żukowska gmina musi się obejść smakiem.

Działka liczy 6563 m kw. Są na niej dwa budynki o łącznej powierzchni 1150 m kw. oraz stacja paliw. Żukowscy samorządowcy uznali, że teren ten świetnie nadaje się na bazę zakładu komunalnego. Upoważnili więc burmistrza gminy do wzięcia udziału w licytacji, przeznaczając na ten cel 2 mln złotych. Ostatecznie nieruchomość za 1 mln 700 tys. złotych wylicytowała firma z Kościerzyny. Burmistrz Żukowa miał więc jeszcze w zapasie 300 tys. zł. Dlaczego tego nie wykorzystał?

– Już wcześniej wiedzieliśmy, że będziemy licytować do wartości oszacowanej przez biegłego, czyli za niecałe 1 mln 400 tys. złotych – tłumaczył burmistrz Albin Bychowski. - Gdybyśmy przekroczyli tę kwotę, oznaczałoby to, że kupujemy coś, co nie jest tyle warte. Tak zresztą sugerował nasz radca prawny. Takie działanie wynikało z pewnej ostrożności. Gdyby w uchwale było sformułowanie, że można to nabyć bez względu na wartość wyceny, to wówczas byłoby to jednoznaczne. - Warto może dodać, że zlicytowana nieruchomość zostaje w wieczystym użytkowaniu, więc opłaty z tego tytułu i tak będą wpływać do gminnej kasy – spuentował swoje wyjaśnienia burmistrz.

Radny Ryszard Karpus nie ukrywał zdziwienia takim, a nie innym zakończeniem przetargu. - Dlaczego burmistrz tego nie nabył, trudno mi na to pytanie odpowiedzieć – stwierdził. - Jako członek komisji komunalnej uważam, że ten kawałek ziemi z budynkami był warty kupienia. Nie tylko byłaby tam baza dla zakładu komunalnego, ale mogłaby tam również stanąć remiza strażacka.

Radny Stanisław Groth nie chciał całej sprawy komentować, jednak po chwili dodał: - To po co na grudniowej sesji upoważnialiśmy burmistrza do wzięcia udziału w licytacji i „zaopatrzyliśmy” go w 2 mln złotych na ten cel? – stwierdził zirytowany. - Lepszego miejsca na planowany zakład nie ma w Żukowie. Na pewno jako radni będziemy żądać wyjaśnień.

- To, co się stało, jest dla mnie niezrozumiałe – oznajmił Zbigniew Szewczyk, członek klubu radnych Samorządne Żukowo „Samorządność”. - Co burmistrz chciał przez to osiągnąć? Jednogłośnie przecież na sesji wyraziliśmy zgodę na nabycie prawa użytkowania wieczystego gruntu i znajdujących się tam budynków. Argumentacja burmistrza była wówczas bardzo merytoryczna – nieruchomość ta byłaby zapleczem dla przyszłego zakładu komunalnego, a o jego powstaniu zdecydowaliśmy przecież już rok temu. Na pewno jako klub radnych złożymy w tej sprawie stosowne oświadczenie.

Wypowiadający się radni wyrazili opinię, że gdyby burmistrz nawet przekroczył sumę 2 mln zł, to nikt z tego powodu głowy by mu nie urwał. Ta działka była po prostu tego warta.

Burmistrz Albin Bychowski widzi jednak mankamenty niedoszłej bazy zakładu komunalnego, ponieważ działka ta nie ma połączenia z droga publiczną. Ma natomiast takie udogodnienie sąsiednia działka, na której stoi biurowiec byłego PRIMBRol-u, który też czeka na licytację. Jeżeli żukowski samorząd będzie tym zainteresowany, ciekawe czy kolejna nieruchomość przejdzie gminie koło nosa?

Longina Templin
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    WK - niezalogowany 2009-01-23 14:10:24

    Stefan wez na logike licytacja jak mowi sama nazwa to sprzedaz publiczna ,w ktorej wygrywa ten co zaoferuje NAJWIECEJ. To po kiego stawac do licytacji jak sie chce dac najmniej?Albo sie startuje zeby wygrac,albo sie licytuje do kwoty ustalonej(tutaj mamy dwa sprzeczne komunikaty do jakiej kwoty miano licytowac). Uchwaly rady nie sa tajne wiec latwo zacytowac tresc,moze ktos tam poprosi o te uchwale i zobaczymy kto ma racje? podtytul artykulu brzmi Zukowscy Radni lapia sie za glowe.No to albo nie wiedza co uchwalaja albo ktos sobie z nich jaja robi.Innej opcji nie ma.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    WK - niezalogowany 2009-01-23 13:56:25

    Już wcześniej wiedzieliśmy, że będziemy licytować do wartości oszacowanej przez biegłego, czyli za niecałe 1 mln 400 tys. złotych – tłumaczył burmistrz Albin Bychowski. - Gdybyśmy przekroczyli tę kwotę, oznaczałoby to, że kupujemy coś, co nie jest tyle warte. Tak zresztą sugerował nasz radca prawny. Takie działanie wynikało z pewnej ostrożności. Gdyby w uchwale było sformułowanie, że można to nabyć bez względu na wartość wyceny, to wówczas byłoby to jednoznaczne. NO to tak: Skor wiedzieli ,ze beda licytowali do kwoty wyceny to trzeba bylo Radzie przedstawic stanowsiko a nei ,ze Rada teraz za barankow robi. Kto to jest -my w tym zdaniu? Burmsitrz i jego ..Kto? O ile dobrze rozumuje to uchwala brzmiala--licytowac do 2 mln pln tak? No bo jezeli uchwala brzmiala licytowac do kwoty wyceny to skad te 2 mln? Trzeb azapytac o tresc uchwaly,wycena jest wskazowka przwidywanej ceny a nie wyznacznikiem mozliwej do osiagniecia.te okresla popyt.@stefan: acha a teraz ma licytowac w tej nastepnej licytacji jak chce i wtedy bedzie ok? Niech redaktory zacytuja uchwale to bedziem wiedziec gdzie jest prawda.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    stefan - niezalogowany 2009-01-23 12:52:02

    @WK: to jest odpowiedź - a tak jakiś radny rady nadzorczej miałby punkt zaczepienia - niegospodarność ..... co ? moze nieprawda Wk ? @WK: a fakty są takie że burmistrz nie pozwolił z siebie zrobić durnia bo to on zostałby kozłem ofiarnym

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości