Bliscy Pawła proszą o wsparcie w walce o jego zdrowie i sprawność. Młody mieszkaniec Sianowa, pełen pasji i pozytywnej energii, po poważnym wypadku samochodowym trafił do szpitala z urazem głowy i obecnie pozostaje w śpiączce. Zbiórka środków ma pomóc w kosztownym leczeniu i intensywnej rehabilitacji, które dają szansę na jego powrót do pełni sił.
Paweł to młody człowiek, który swoją pogodą ducha i optymizmem zarażał wszystkich wokół. Zawsze uśmiechnięty, chętnie żartował i starał się dostrzegać dobre strony każdej sytuacji. Jego ogromną pasją jest wędkarstwo, któremu poświęcał niemal każdą wolną chwilę. Wędkowanie było dla niego nie tylko relaksem, ale i sposobem na oderwanie się od codzienności. Paweł jest także osobą niezwykle zdolną manualnie, co przełożyło się na wybór zawodu - został stolarzem i z pasją tworzył przedmioty, które budziły podziw wśród rodziny i znajomych.
23 sierpnia, wracając samochodem do domu, niecałe pięć kilometrów od celu, Paweł uległ poważnemu wypadkowi. Został przewieziony do szpitala w ciężkim stanie. Lekarze zdiagnozowali poważny uraz głowy. Od tamtej pory przebywa w śpiączce, a każdy dzień to dla niego walka o życie.

Najbliżsi Pawła podkreślają, że przed nim długa i trudna droga - będzie potrzebował specjalistycznego leczenia i intensywnej rehabilitacji. To jedyna szansa, by mógł odzyskać sprawność i wrócić do normalnego życia.
- Bardzo brakuje nam jego uśmiechu i energii w domu. Tęsknimy i chcemy, żeby wrócił do nas jak najszybciej - mówią bliscy.
Dlatego ruszyła zbiórka środków, które zostaną przeznaczone na leczenie i rehabilitację Pawła. Każda, nawet najmniejsza wpłata, to krok ku jego powrotowi do zdrowia i realizacji marzeń, które wciąż ma przed sobą.
Bliscy i przyjaciele Pawła dziękują wszystkim, którzy zdecydują się go wesprzeć. Link do zbiórki można znaleźć tutaj. Dodatkowo, odbywają się licytacje dostępnej pod tym linkiem.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze