Była sobota, 10 lipca 2004 roku. Godzina 6. Urszula B. wyszła z domu na grzyby. Dwie godziny później znaleziono jej ciało. Została uduszona, a najprawdopodobniej także zgwałcona. Dokładne motywy postępowania zabójcy nie były znane, tak jak i miejsce jego pobytu. Wraz z kolejnym rokiem nadzieja na to, że sprawca odpowie za tę zbrodnię, malała. Po niemal 17 latach udało się jednak rozwikłać tajemnicę i zatrzymać domniemanego zabójcę 47-letniej kobiety.
Ta historia pokazuje, że nie ma zbrodni doskonałych. Ofiara, czyli 47-letnia mieszkanka Stężycy Urszula B., była matką sześciorga dzieci. Prawdopodobnie kobieta wybrała się do lasu na grzyby. Nie wróciła. Z oględzin ciała wynikało, że sprawca prawdopodobnie udusił kobietę za pomocą paska do torebki. Zachodziły też podejrzenia, że kobieta została także zgwałcona. Dokładne motywy postępowania sprawcy nie były znane, tak jak i miejsce jego pobytu. Do dziś. Śledczy rozwikłali tajemniczą śmierć 47-letniej kobiety sprzed 17 lat. Zatrzymano domniemanego zabójcę mieszkanki Stężycy.
Z naszych informacji wynika, że w momencie zabójstwa sprawca miał 16 lat. Komenda Wojewódzka Policji w Gdańsku nie udziela póki co informacji w tym zakresie. Oficjalny komunikat ma zostać wystosowany w piątek rano.
Przypomnijmy, że 10 lipca 2004 roku ok. godz. 8. mieszkaniec Kościerzyny powiadomił policję kartuską, że jadąc trasą Stężyca - Gołubie w lesie w odległości ok. 20m od skraju drogi zauważył obnażone zwłoki kobiety. Policjanci ustalili, że nieżyjącą jest 47-letnia mieszkanka Stężycy. Według wyjaśnień rodziny kobieta wyszła z domu po godz. 6.00 na grzyby. Policjanci przeszukali w promieniu kilkuset metrów cały teren, zabezpieczyli wiele śladów kryminalistycznych do dalszych badań.
- To była sobota, więc musieliśmy natychmiast ściągnąć wszystkich najlepszych policjantów z naszej jednostki, jak i policjantów z Komendy Wojewódzkiej w Gdańsku, a w tym m.in. technika kryminalistycznego. Cały masyw leśny został przeszukany. Zabezpieczono miejsce zdarzenia. Zwłoki na polecenie prokuratora zostały przewiezione do Zakładu Medycyny Sądowej Akademii medycznej w Gdańsku. Ze wstępnych oględzin wywnioskowano, że kobieta musiała zostać uduszona – informowała wówczas Komenda Powiatowa Policji w Kartuzach.
We wtorek na gdańskim lotnisku doszło do zatrzymania 33-letniego mieszkańca powiatu kartuskiego, który jest podejrzany o zabójstwo Urszuli Bartelik. Decyzją sądu, na wniosek prokuratora, mężczyzna trafił do aresztu.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Pamietam te zbrodnie Dobrze ze znaleziono sprawce Kod genetyczny sprawcy na zwlokach nie klamie ciekawie kto to byl pewnie znajomy tej kobiety
Bliski kolega jej dzieci ???? Straszne co ta rodzina musiała przeżywać przez ostatnie 17 lat ???????? Dziwne że udało mi się tyle lat unikać odpowiedzialności ????
Brawo brawo ! Na szafot z bandytą !
Mlody typ i o 30 lat starsza bogu winna kobketa. Co on mial w glowie wtedy i w ciagu 17 ostsanoch lat.
Może zakochał się w niej, psychopatycznie oczywiście.
W momencie popełnienia przestępstwa miał 16 lat,wiedz będzie sądzony jak nieletni?
Za takie Przestępstwo nieletni jest skazany normalnie chyba że np dostaje mniej i pracę ale ten człowiek chyba był już skazywany więc nie będzie dla niego złagodzenia poprzez pracę czy zawiasy. Tak myślę
27 kwietnia 2005 r. Gazeta Wyborcza pisała: "Policjanci mają profil DNA mordercy 47-letniej mieszkanki Stężycy, która wyszła na grzyby w lipcu ubiegłego roku. Według naszego informatora wiadomo już, kto dokonał brutalnego morderstwa. Jego zatrzymanie jest kwestią godzin. (...) W trakcie śledztwa policjanci znaleźli wiele śladów zabójcy. Właśnie z nich udało się odtworzyć profil DNA mordercy. Zwyrodnialca widzieli też dwaj grzybiarze, którzy spacerowali rano niedaleko miejsca, gdzie odkryto ciało." Dlaczego zatrzymanie mordercy zamiast godzin zajęło 16 lat?
Poszlatki do nie dowody, według kodeksu karnego muszą mieć jak mu to udowodnić jak widać nie mogli. Teraz jest nowsza technologia, przebadali znowu dna możliwe który pobrali na "covida" lub cokolwiek innego i w sprawa wróciła na tory. Wygląda na psychopatyczna miłość. Przykro że rodzina po tylu latach znowu musi mieć rozdrapane rady ale na pewno śpi się lepiej gdy się wie że ktoś poniesie odpowiedzialność. Co musi czuć ten jego kolega syn tej pani?
W tytule artykułu zatrzymano zabójcę... W treści jest już domniemany. Ja się pytam kto pisze, kto sprawdza, kto puszcza w świat? W matematyce 2x2 to 4 i wszyscy to wiedzą... a tu Kali jeść, Kali pić
Pamietam te zbrodnie Dobrze ze znaleziono sprawce Kod genetyczny sprawcy na zwlokach nie klamie ciekawie kto to byl pewnie znajomy tej kobiety
Bliski kolega jej dzieci ???? Straszne co ta rodzina musiała przeżywać przez ostatnie 17 lat ???????? Dziwne że udało mi się tyle lat unikać odpowiedzialności ????
Brawo brawo ! Na szafot z bandytą !