W czwartkowy wieczór służby ratunkowe interweniowały na trasie Ręboszewo - Brodnica Górna. Na wysokości Złotej Góry citroen, którym podróżowało pięć osób, z ustalanych obecnie przyczyn, zjechał na pobocze, skasował znak drogowy, a następnie dachował, zatrzymując się w rowie. W wyniku zdarzenia do szpitala przetransportowano dwie pasażerki pojazdu.
Do zdarzenia doszło około godz. 19.30 w okolicy Złotej Góry.
- Ze wstępnych ustaleń wynika, że kierujący citroenem, 30-letni mieszkaniec powiatu kartuskiego, jadąc w kierunku Brodnicy Górnej, nie dostosował prędkości do warunków panujących na tym odcinku, wpadł w poślizg, wypadł z drogi i dachował - informuje st. asp. Piotr Gdaniec, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Kartuzach.
Wskutek wypadku ranna została 20-letnia mieszkanka powiatu kartuskiego, pasażerka pojazdu.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Katastrofalnie kiepski kierowca. Zawsze wyskakiwały im drzewa albo rowy a teraz dla odmiany wyskoczyła skarpa. Całe szczęście że kretyn nie zabił kogoś niewinnego.
Myślałam że to nigdy się nie wydarzy ale cóż Drajwer masz rację
Gratulacje dla kierowcy . Ponieważ trzeba mieć talent by wt ym miejscu wylecieć z drogi i jeszcze dachować nawet gdyby jechał 80. Lecz prawdopodobnie było tak że jechał tą 80tką wyjechał na przeciwny pas a tam samochód i żeby nie było czołówki skręcił ostro w prawo i zabrakło już szczęścia . Tylko debil jeździ na ty tych zakrętach więcej niż 50 a zwłaszcza gdy pada
Samochód jechał nie w stronę Brodnicy a w stronę Kartuz *
Może kotka chciał ominąć? Nie było krawężnika, za to trafiła się skarpa.
Niedawno, tydzień temu w rodzinie był pogrzeb , więc darujcie sobie domyślne komentarze !!!
A co ma jedno do drugiego? Przecież to nie jest choroba zakaźna.
Fantazja kierowców na tej trasie często wykracza poza granice wszelakiej logiki...
Katastrofalnie kiepski kierowca. Zawsze wyskakiwały im drzewa albo rowy a teraz dla odmiany wyskoczyła skarpa. Całe szczęście że kretyn nie zabił kogoś niewinnego.
Myślałam że to nigdy się nie wydarzy ale cóż Drajwer masz rację
Gratulacje dla kierowcy . Ponieważ trzeba mieć talent by wt ym miejscu wylecieć z drogi i jeszcze dachować nawet gdyby jechał 80. Lecz prawdopodobnie było tak że jechał tą 80tką wyjechał na przeciwny pas a tam samochód i żeby nie było czołówki skręcił ostro w prawo i zabrakło już szczęścia . Tylko debil jeździ na ty tych zakrętach więcej niż 50 a zwłaszcza gdy pada