Najpoważniejszym zdarzeniem minionego długiego weekendu była śmierć mężczyzny, która miała miejsce w Zaworach (gm. Chmielno). Dwudziestotrzyletni gdańszczanin wszedł na zamarznięte jezioro. Niestety, załamał się pod nim lód, przez co wpadł do wody. Sprawę bada kartuska prokuratura.
Jak podała Jarosława Krefta, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Kartuzach do tragedii doszło 1 stycznia br. w Zaworach (gm. Chmielno) nad jeziorem Kłodno. Około godziny szóstej rano dwudziestotrzyletni mieszkaniec Gdańska wszedł na zamarznięte jezioro, przez co załamał się pod nim lód. Jeden z jego znajomych postanowił mu pomoc, niestety bezskutecznie. Gdańszczanin utonął, zaś jego kolega trafił do szpitala.
- Straż pożarna zaangażowała się w poszukiwania zwłok mężczyzny - stwierdził Edmund Kwidziński. - Akcję rozpoczęto przed godziną dziesiątą. - Ciało znaleziono około godziny trzynastej trzydzieści - dodał.
Sprawą zajmuje się Prokuratura Rejonowa w Kartuzach. Jak oznajmił Andrzej Jeliński jak na razie nie wiadomo, dlaczego mężczyzna wszedł na lód.
- W najbliższych tygodniach zostaną przesłuchani świadkowie zdarzenia. Pomoże nam to ustalić, co rzeczywiście się stało - stwierdził. - Wykonane zostały oględziny miejsca zdarzenia z udziałem biegłego lekarza medycyny sądowej. - Mężczyzna najprawdopodobniej zmarł przez utonięcie, jednak aby potwierdzić tę tezę, dziś odbędzie się sekcja zwłok - dodał.
Na stronie expresskaszubski.pl są duże zdjęcia...
Czemu ciągle te zdjecia są takie małe??? Nie można zrobić opcji powiekszenia???