Zakłócanie porządku publicznego, niewykonywanie poleceń funkcjonariusza, spożywanie alkoholu w miejscu zabronionym oraz nieobyczajny wybryk - to lista wykroczeń, które ma na swoim koncie 44-letni mieszkaniec powiatu kartuskiego, wobec którego interweniowali w środę kartuscy policjanci. Dodatkowo mężczyzna znieważył policjantów, a podczas interwencji postanowił załatwić swoją potrzebę fizjologiczną.
W środę około godziny 19. kartuscy policjanci otrzymali zgłoszenie o tym, że na terenie jednej z kartuskich szkół nieznany mężczyzna zachowuje się wulgarnie, krzyczy i spożywa alkohol.
- Na miejsce wysłano policjantów, którzy nie zastali mężczyzny na terenie szkoły, ale ustalili, że przebywa on w jednym z pobliskich sklepów. Wypatrzyli go przez okno, poczekali aż wyjdzie ze sklepu i wówczas zaczęli go legitymować. Mężczyzna nie miał maseczki. Podczas interwencji nie wykonywał poleceń policjantów, zachowywał się wulgarnie i w pewnym momencie zaczął znieważać funkcjonariuszy słowami powszechnie uważanymi za obelżywe - informuje st. asp. Piotr Gdaniec, rzecznik kartuskiej policji.
- Mężczyzna został zatrzymany i usłyszał zarzut znieważenia policjantów za co grozi mu kara pozbawienia wolności do lat dwóch. Odpowiedział też za szereg wykroczeń, za które nałożona została na niego kara grzywny. Wykroczenia te dotyczyły nieprzestrzegania zasłaniania ust i nosa, zakłócania porządku publicznego, niewykonywania poleceń funkcjonariusza, spożywania alkoholu w miejscu zabronionym oraz nieobyczajnego wybryku. W trakcie interwencji mężczyzna postanowił bowiem załatwić swoją potrzebę fizjologiczną - dodaje.
Zatrzymany to 44-letni mieszkaniec powiatu kartuskiego.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Bardzo wrażliwi muszą być ci policjanci, skoro jest ich w stanie "znieważyć" jakiś pijany, uliczny żul.
"Wypatrzyli go przez okno, poczekali aż wyjdzie ze sklepu i wówczas zaczęli go legitymować." Normalnie jak oddział specjalny, a menel to Bin Laden XDDD Kolejna wspaniała interwencja polskiej policji. Dobrze, że im krzywdy nie zrobił z pięcioma promilami we krwi.
Bardzo wrażliwi muszą być ci policjanci, skoro jest ich w stanie "znieważyć" jakiś pijany, uliczny żul.
"Wypatrzyli go przez okno, poczekali aż wyjdzie ze sklepu i wówczas zaczęli go legitymować." Normalnie jak oddział specjalny, a menel to Bin Laden XDDD Kolejna wspaniała interwencja polskiej policji. Dobrze, że im krzywdy nie zrobił z pięcioma promilami we krwi.