- Mam do przekazania dobre wiadomości. Udało nam się porozumieć z Agencją Nieruchomości Rolnych i nie będziemy musieli zwracać 730 000 złotych. Te pieniądze zostaną w naszym budżecie - poinformował w czasie piątkowej sesji burmistrz Żukowa Jerzy Żurawicz.
Problem pojawił się kilka tygodni temu gdy Agencja Nieruchomości Rolnych zgłosiła się do żukowskiego samorządu z żądaniem zwrotu 730 tysięcy złotych za przekazane w latach 90. grunty. Chodziło o trzy działki w Leźnie. Gmina otrzymała je z zastrzeżeniem, że nie sprzeda ich w ciągu dziesięciu kolejnych lat. Warunek ten został złamany jednak już dwa lata później, gdy gruntów pozbyto się za kwotę 30 000 złotych.
Od tamtej pory minęło 15 lat, ale ANR o zawartej w umowie klauzuli przypomniał sobie dopiero teraz. Co więcej, domagał się zwrotu sumy stanowiącej 24-krotność ówczesnej wyceny działek!
Dla borykającego się z poważnymi kłopotami finansowymi Żukowa taki finał sporu stanowiłby poważny cios dla gminnej kasy. Nie przystano się więc na żądania Agencji, za linię obrony obierając przedawnienie.
- Początkowo Agencja Nieruchomości Rolnych nie podzielała naszego stanowiska i dwukrotnie wzywała nas do zwrotu pieniędzy, ale nie ustąpiliśmy, powołując się na przedawnienie roszczeń. W końcu przyznano nam rację. Tym samym udało nam się uratować te pieniądze dla gminy - przekazał rajcom w czasie piątkowej sesji burmistrz Jerzy Żurawicz.
Bartek Gruba
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
To mnie cieszy :)