Problemy w dostawie wody, brudna ciecz w kranie - z takimi problemami borykają się mieszkańcy gminy Żukowo. Powodem tej sytuacji jest zużycie zbyt dużej ilości bieżącej wody do podlewania ogrodów w czasie suszy. Ludzie nie stosują się do apeli żukowskiego magistratu i mimo zaleceń, dalej nawadniają swoje poletka. Warto dodać, że wpływ na problemy związane z wodą ma również zbyt duży przyrost mieszkańców.
Wakacyjna pogoda i upały cieszą urlopowiczów, jednak wiążą się też m.in. z problemem suszy. Corocznie w sezonie letnim wiele gmin boryka się z brakami w dostawie wody. Mimo apeli o jej oszczędzanie, mieszkańcy regionu często zużywają jej do podlewania ogrodów. W Żukowie tego typu działania bardzo uprzykrzają wielu osobom życie. Z kranów leci brudna, brązowa woda, która jest niezdatna do spożycia. W kranach brakuje też wody bieżącej - ludzie nie mogą się umyć, zrobić prania, czy zrobić sobie herbaty.
- Problem z wodą na naszej ulicy trwa już od dłuższego czasu. Na początku myślałam, że to jakaś awaria, jednak z dnia na dzień było coraz gorzej – mówi Sylwia, mieszkanka Żukowa
Reklama
- Ostatnio gdy chciałem się wykąpać to woda, która leciała z kranu, była brązowa. Dopiero po kilkunastu godzinach wszystko wróciło do normy - mówi Michał, mieszkaniec gminy Żukowo
Problem stanowi nie tylko brudna woda, ale też przerwy w jej dostawie. Dzieje się tak najczęściej w godzinach wieczornych, gdy ludzie podlewają swoje ogródki.
- Od mniej więcej godziny 20 do 22 nie mogę skorzystać z prysznica czy zrobić sobie herbaty. Dopiero, gdy większość przestaje podlewać, woda znów jest w kranie – mówi Kamil, mieszkaniec gminy Żukowo.
Reklama
- W Baninie również jest ten problem. Jest bardzo małe ciśnienie w kranach lub w ogóle wody nie ma - mówi Adrian, mieszkaniec Banina
Jak stwierdza wiceprzewodniczący rady gminy Tyberiusz Krygier, ludzie nie stosują się zakazów podlewania, pomimo próśb. Stąd też wynikają kłopoty dostarczenia wody w całej gminie.
- Jest susza i pompy ciągną wodę z dna zbiorników retencyjnych Niestety grono naszych drogich sąsiadów ma za nic prośby i wezwania do chociażby częściowego ograniczenia jej poboru w dobie suszy i wszechobecnego niedoboru H2O i wręcz demonstracyjnie wieczorami całe swoje botaniczne ogrody nawadnia w myśl powiedzenia "Ja płacę, ja żądam". Potem z tego powodu cierpią inni. Na elektronicznych wskaźnikach zużycia pobór w godzinach wieczornych potrafi wzrosnąć kilkukrotnie i to na pewno nie wynika z nadmiernych kąpieli w wannie, lecz z pewnej niefrasobliwości i braku wyrozumiałości dla stanów kryzysowych – stwierdza Tyberiusz Krygier.
Reklama
Problem jest złożony. Jak informuje prezes Spółki Komunalnej w Żukowie, zużycie wody w godzinach wieczornych jest trzy razy większe, niż w ciągu dnia bądź w tym samym czasie w okresie zimowo-wiosennym.
- Wszędzie jest susza. Ludzie podlewają ogródki i przez to dereguluje nam się system. Gdy wykończy się jedno źródło wody, musimy czerpać z drugiego. Te zmiany powodują, że pobierana woda może być mętna – przyznaje Michał Sirocki.
Co na to spółka komunalna?
Spółka Komunalna informuje, że gdy tylko dostaną zgłoszenie, to od razu je rozpatrują. Jak mieszkańcy zgłoszą fakt, że woda jest brudna, zostają wypłukane przyłącza i sieć w okolicy gospodarstwa domowego. Jednak nie można zapomnieć, że czyszczenie instalacji również zabiera zasoby wody, które powinny być dostarczane do domów.
- Po czasie postanowiłam zadzwonić do Spółki Komunalnej, aby zapytać lub chociaż uzyskać informację na ten temat. Pan z którym rozmawiałam wyjaśnił mi, że sytuacja ta może być przyczyną suszy. Mimo wszystko poprosiłam, aby przyjechał i przepłukał sieć. Pan bez problemu przyjął moje zgłoszenie i następnego dnia przyjechali aby wyczyścić nasze przyłącze oraz sieć. Ponadto wymieniono nam wodomierz na nowy – radiowy – relacjonuje Sylwia.
Spółka Komunalna w Żukowie dostała około pięciu zgłoszeń dotyczących brudnej wody w kranie. Podjęła wówczas działania, mające na celu wyczyszczenie rur. Jak relacjonuje nasza czytelniczka, reakcja była bardzo szybka.
- Jeżeli w sieci są zanieczyszczenia, to my je wypłuczemy. W tym roku mieliśmy raptem pięć zgłoszeń, na które zareagowaliśmy – informuje Michał Sirocki
Poza suszą, kolejną przyczyną komplikacji w dostarczaniu wody pitnej jest szybki wzrost liczby mieszkańców. Przepompownie nie są przygotowane na tak dużą liczbę ludności, stąd przy większym zużyciu pompy nie wyrabiają. Rozpoczęto wiele inwestycji, które mają polepszyć system, jednak na wszystko potrzeba czasu.
- W ostatnich latach poczyniono wiele nowych inwestycji i zbudowano kilka zbiorników, ale niestety przy bumie demograficznym w gminie na poziomie wzrostu 2000 nowych mieszkańców rocznie nie da się zrealizować w tak krótkim czasie tylu inwestycji. Dlatego co do wody w czasie suszy powinny obowiązywać mechanizmy zdroworozsądkowej oszczędności jej zużycia, ale jak widać na to liczyć raczej trudno. Tak więc żyjemy i budujemy dalej – informuje Tyberiusz Krygier
Reklama
fot. nadesłane
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Chętnie mogę kogoś zgłosić gdy będzie podlewać trawnik tyle gdzie i czy dostanie mandat ? Na os. Zlota Renata Na Jabloniowej wieczorem pełno takich debili.
A skąd wiesz, czy podlewa wodociągową wodą czy z własnej studni?
W Borkowie brudna woda to norma ,co piątek tak mamy na wezwania nikt nie reaguje . I jeszcze bezczelne komentarze niedouczonych pracowników.Kompletna klapa z tej spółki.
Rzeczywiście jakość wody np. w Baninie jest beznadziejna, zastanawiam się czy można zgłosić gdzieś ten fakt - do przeprowadzenia badań, czy w ogóle spełnia wymagane przepisami normy. Od jakiegoś czasu skóra po myciu jest wyschnięta, pojawiają się na niej plamy itd. Jednak nie rozumiem w artykule co to ma znaczyć, że spowodowane to jest podlewaniem ogródków? Osobiście tego nie robię, ale wydaje mi się, że powodem jest mierna przepustowość sieci i to, że nie daje sobie rady z ilością odbiorców. Jakoś przy wydawaniu pozwoleń do podłączenie do sieci nad tym się chyba nie zastanawiano, może były jakieś inne priorytety. pozdrawiam.
Jak dzwonie do spółki w sprawie brudnej wody to zawsze słyszę tylko Pani narzeka . A propo podlewania w czasie suszy to Gmina powinna dawać przykład i podlewać skwery pomiędzy godz. 22-6, a nie jak toi ma miejsce w okolicy godz. 15
Banino brudna woda dziś ,zadzwoniłem do spółki po 30min byli i przepłukali
POWINNI ZAPEWNIĆ CZYSTĄ WODĘ, A NIE TŁUMACZYĆ NIEWYDOLNOŚĆ SIECI PODLEWANIEM, ZGADZAJĄ SIĘ NA NOWE BUDOWY BLOKÓW, TO NIECH POMYŚLĄ O WODZIE, PRĄDZIE I DROGACH !!!!
Dawać tu tęczowego szambonurka Czaskovskiego, ten doch jest specjalistą od goownianych spraw, buhahaha..... dawaj Rafalala tu do Żukowa !!!
Ty masz naprawdę coś z deklem.
Problem jest oczywiscie w podlewaniu gdy jest susza ale polega na tym że na działce mieszkają 4 rodziny w dwóch domach jeden dom ma licznik a drugi płaci od 1 osoby a mieszka tam 5 osób no i bierze się sznur i podlewa cały wieczór do 24 przez 4 godz z tego co płaci od jednej osoby za 3m a zużywa 100m miesięcznie bo woda za darmo a gdyby miał tak licznik zamontowany przy przyłączu to by tego nie robił bo trzeba by było zapłacić a tak całe Żukowo na niego się składa i tak jest od 10 lat
Trzeba więcej zakładać liczniku ogrodowych wtedy woda leci bez przerwy a do zapłacenia to płacą grosze
A gdzie jest jakieś egzekwowanie tego zakazu podlewania ogródków? Gmina sobie może prosić do śmierci a ludzie mają to gdzieś. A żeby tylko ogródki podlewali niektórzy nawet trawkę przed swoją posesją.
Ale i samochody myją z licznika ogrodowego
Chętnie mogę kogoś zgłosić gdy będzie podlewać trawnik tyle gdzie i czy dostanie mandat ? Na os. Zlota Renata Na Jabloniowej wieczorem pełno takich debili.
A skąd wiesz, czy podlewa wodociągową wodą czy z własnej studni?
W Borkowie brudna woda to norma ,co piątek tak mamy na wezwania nikt nie reaguje . I jeszcze bezczelne komentarze niedouczonych pracowników.Kompletna klapa z tej spółki.