W sobotnie popołudnie oficjalnie zakończono obchody 800-lecia Żukowa. Ostatnim akcentem jubileuszu była premiera i promocja albumu Macieja Kosycarza "Fot. Kosycarz. Żukowo". Ten wyjątkowy prezent odzwierciedla powojenną historię miasta i gminy, począwszy od lat 60 aż do dzisiaj. Na kartach albumu znalazło się 120 zdjęć, na których uwieczniono około 1000 osób.
Ilość osób, która przyszła na spotkanie z autorem albumu, przeszła najśmielsze oczekiwania organizatorów. Sala w żukowskiej restauracji Gryf pękała w szwach. Wszyscy, którzy chcieli mieć publikację na pamiątkę, mogli ją nabyć w promocyjnej cenie wraz z dedykacją autora albumu.
Maciej Kosycarz przedstawił ciekawe historie związane z powstawaniem niektórych zdjęć, po czym ustawiła się długa kolejka zarówno po zakup książki, jaki i po osobisty wpis autora na kartach albumu.
- Ta książka to nasza propozycja zamknięcia obchodów 800-lecia - powiedział podczas spotkania burmistrz Jerzy Żurawicz. - Jednak jak to z książkami bywa, wracając do niej, wciąż zostawiamy ją otwartą. Zawarta w albumie przeszłość przechodzi w teraźniejszość i zostawia nam poczucie kontynuacji na przyszłość. W ten sposób jubileusz żukowski, jak ta książka, otwarty zostanie w naszej pamięci jeszcze wiele, wiele lat.
Podczas imprezy przedstawiciele władz samorządowych wręczyli Maciejowi Kosycarzowi złoty medal z okazji 800-lecia Żukowa, a Mieczysław Wożniak, przewodniczący Rady Powiatu obdarował go kaszubska tabakierką.
- Gdy rozpoczęły się obchody jubileuszu, gmina zaproponowała mi zrobienia wystawy - powiedział nam Maciej Kosycarz. - Biorąc pod uwagę, że jej życie jest zbyt ulotne, zaproponowałem zrobienie albumu ze zdjęciami moimi i taty. Jednak w ostatecznym efekcie jest to pierwszy album pięciu Kosyczarzy, bo w redagowaniu pomagała mi żona Hania, a ponadto umieściłem też zdjęcia zrobione przez córkę Kingę oraz syna Konrada.
W swoim archiwum Maciej odkrył wiele zdjęć ojca Zbigniewa przedstawiające Żukowo z początku lat 60. Lata 90. to już jego własne fotografie. Ostatnie, które znalazły się w albumie, powstały we wrześniu br.
- Pierwszy i najbardziej pracochłonny etap prac dotyczył ustalania szczegółów, nazwisk, miejsc i dat niektórych zdjęć - kontynuował mój rozmówca. - Bardzo pomocni okazali się mieszkańcy, których poprosiłem o pomoc. Pod wszystkimi zdjęciami umieściłem rozbudowane podpisy, które w tego typu wydaniach są bardzo ważne. Pamięć jest bowiem ulotna, a jeżeli w tekście są nazwiska i opis miejsca, wówczas zaczynami sobie przypominać fakty sprzed lat.
- Ciekawe jest to, że ludzie, którzy oglądali moje zdjęcia, wyłuskują z pamięci dodatkowe epizody związane z danym miejscem. W ten sposób dopisują historie, które są już poza kadrem. I to jest fantastyczne. Dzięki tym zdjęciom ludzie ożywiają wspomnienia. - Mam nadzieję, że najnowsze fotografie z tego albumu kolejne pokolenie, gdzieś za 20 lat, będzie odbierało podobnie.
Zawarte w albumie zdjęcia Zbigniewa i Macieja Kosycarzów dokumentują zmiany i przeobrażenia jakie zaszły w mieście i w gminie przez pół wieku. Zwłaszcza okres przełomu i zmiany, które po nim nastąpiły, są wyjątkowo widoczne. Część obiektów zmieniła się nie do poznania, a niektóre po prostu zniknęły. Wielu z 1000 osób widniejących na zdjęciach nie ma już wśród nas, ale pozostały - na szczęście - fotografie.
Przygotowanie albumu trwało ponad pół roku. "Fot. Kosycarz. Żukowo" jest dwunastym autorskim albumem w dorobku Macieja Kosycarza.
Longina Templin
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze