Zgodnie z ustaleniami mieszkańcy mieli do końca roku bezpłatnie użytkować pojemniki na odpady. Sita zmieniła jednak zdanie i dała im zaledwie dwa tygodnie na wykup bądź też dzierżawę koszy, w innym przypadku je im zabierze. Takie działanie jest wynikiem nieporozumienia między gminą a Sitą.
Z prośbą o interwencję zwrócili się do nas mieszkańcy gminy Żukowo. Jak mówią, firma Sita, która odbiera od nich odpady dała im dwa tygodnie na wykup bądź też dzierżawę pojemników.
- Ustalenia były zupełnie inne. Wiedzieliśmy, że będziemy musieli zaopatrzyć się w pojemniki i uregulować tę kwestię. Rozumiemy, że zmieniły się przepisy. Obiecano nam jednak, że do końca tego roku wszystko zostanie tak, jak dotychczas, gdyż ta sama firma odbiera od nas śmieci. Nagle otrzymaliśmy informację, że mamy tylko dwa tygodnie na wykup pojemników, a cena ich nie jest mała. W innym przypadku firma w poniedziałek, 16 września nam je zabierze - wyjaśniają mieszkańcy.
- Można wykupić bądź wydzierżawić pojemniki. Mały kosztuje 82 zł, w przypadku dzierżawy zaś 3 złote miesięcznie, wykup dużego kosztuje 120 zł, zaś dzierżawa 5 złotych. Jeśli nie zakupi pani bądź też nie wydzierżawi pojemnika, to w poniedziałek zostanie on pani zabrany - usłyszeliśmy w Biurze Obsługi Klienta Sita.
O sprawie wie także żukowski magistrat, który potwierdza, że wraz z wejściem w życie nowych przepisów, doszedł do porozumienia z Sitą w kwestii użytkowania pojemników.
- Sita na naszym terenie już wcześniej zajmowała się odbiorem odpadów. Doszliśmy z firmą do nieoficjalnego porozumienia, że nie będzie pobierała opłaty za pojemniki od dotychczasowych klientów. Tak naprawdę jednak ustawodawca, a więc sejm wymyślił, że każdy mieszkaniec ma posiadać pojemnik. Niektórzy myślą, że jest to wymysł burmistrza, ale to jest odgórnie narzucone. My mamy ręce związane. Mamy taką ustawę jaką mamy i musimy ją realizować - wyjaśnia zastępca burmistrza Marek Trepczyk.
- Teraz sprawa przybrała inny bieg. Zmieniły się przepisy, dotychczas mieszkańcy mieli pojemniki, raptem muszą płacić. Troszkę jest to dziwne - przyznaje.
Taka decyzja firmy nie wzięła się jednak znikąd. Jak dodaje zastępca burmistrza, w ten sposób Sita chce wymusić na gminie odstąpienie od kary finansowej.
- Tak się stało, że naliczamy im karę za nieterminowe odbiory śmieci. Sita nie chce mieć naliczanej kary, więc zażądała opłaty za pojemniki. Jest to trochę nie fair, bo najbardziej cierpią na tym mieszkańcy - tłumaczy Marek Trepczyk, który obiecał interwencję w tej sprawie u prezesa Sity.
O stanowisko w tej sprawie chcieliśmy zapytać władze Sity, jednak kilkukrotnie podejmowane próby kontaktu telefonicznego okazały się bezskuteczne. O ile udało po kilku próbach udało nam się skontaktować z Biurem Obsługi Klienta, o tyle w biurze prezesa nikt nie podniósł słuchawki.
Komentarze