Po raz drugi żukowskie gimnazjum gościło młodzież z zaprzyjaźnionego Śniadynia. Pięciodniowa wizyta ponad dwudziestoosobowej grupy Ukraińców wypełniona była ciekawym i różnorodnym programem. Wycieczki po Kaszubach, Gdańsku i Gdyni były dla nich nie lada atrakcją. Dwa ostatnie dni pobytu zakończyły się wieczornicą i grillem.
Śniatyńska młodzież miała okazję zwiedzić CEPR w Szymbarku, Wieżycę, Muzeum i Kolegiatę w Kartuzach, Muzeum Neclów, a także zaliczyć rejs Stolemem po Jeziorze Ostrzyckim. Odbyli również spacer po Gdańsku, a w Gdyni byli w Centrum Nauki Eksperyment.
Podczas piątkowej wieczornicy podsumowano realizowany program turystyczno - edukacyjny. Był czas na wspólne występy gości i żukowskich gimnazjalistów. Specjalnie dla nich wystąpił rodzinny zespół w składzie: Barbara, Bogusław, Michał i Andrzej Galińscy oraz Oskar Majkowski. Wysłuchali krótkiego "wykładu" o kaszubskich tradycjach i hafcie. Dowiedzieli się też jak się gra na burczybasie i diabelskich skrzypcach.
Nie zabrakło poczęstunku przygotowanego przez rodziców i nauczycieli, a także upominków od władz gminy. Młodzież ze Śniatynia była podejmowana w domach uczniów gimnazjum.
- Na zaproszenie dyrekcji żukowskiego gimnazjum jestem po raz drugi - powiedziała Uljana Czechowska, zastępczyni dyrektora szkoły w Śniatyniu. - Do domu mamy ponad 1000 kilometrów i już trochę za nim tęsknimy, ale to przede wszystkim to efekt tego wszystkiego, co dzieje się na naszej Ukrainie. Obniżył się poziom naszego życia. Z frontu docierają do nas tylko złe wiadomości. Zabierają do wojska mężczyzn, którzy idą bronić wschodnią Ukrainę. Chociaż wojna jest daleko, to wszyscy ją odczuwamy.
- Mamy jednak nadzieję, że wszystko będzie dobrze, pomimo że nasze wojsko jest niedozbrojone w odróżnieniu od okupantów - kontynuowała nasza rozmówczyni. - Na pewno nie brakuje nam ducha walki, który nam pomoże. Jesteśmy patriotami, dlatego tak trudno nam patrzeć na to, co się dzieje.
Uljana Czechowska wyznała, że najbardziej wzruszona jest dobrymi sercami Kaszubów, ich wyrazami przyjaźni i życzliwości. Młodzież i opiekunowie są wszędzie dobrze przyjmowani. Wyraziła też zachwyt dla kaszubskich krajobrazów i przyrody. Fascynuje ją ponadto historia regionu.
- Dzięki akcji kartuskiej parafii, parafiom z gminy Żukowo, gimnazjum, władzom powiatu i żukowskiej gminy i wielu sponsorom wracamy na Ukrainę z mnóstwem prezentów, za co z całego serca gorąco dziękujemy - oznajmiła Uliana Czechowska. Do podziękowań dołączył też tłumacz Oleg Szuszkiewicz.
Inicjatywa współpracy ze Śniatyniem wypłynęła dwa lata temu ze starostwa kartuskiego. Pieczę nad gośćmi z Ukrainy zaproponowano żukowskiemu gimnazjum. W organizację i podejmowanie gości zaangażowała się dyrekcja szkoły i duża grupa nauczycieli.
Longina Templin
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze