Jedna z matek ucznia filii Szkoły Podstawowej w Żukowie wpadła na pomysł, aby zorganizować mecz charytatywny. Dochód ma być przeznaczony na remont szkoły. Zainteresowanie przeszło oczekiwanie organizatorów. Na sobotnią imprezę przybyła posłanka Iwona Guzowska oraz wielokrotny olimpijczyk Andrzej Wroński.
Rozgrywki rozpoczęli najmłodsi sportowcy. Dwa mecze rozegrali adepci Szkółki Piłkarskiej AP Football Pro Academy oraz uczniowie Szkoły Podstawowej w Żukowie. Na płycie boiska i na widowni emocje były niemal tak duże, jak na spotkaniach ekstraklasy. Mali sportowcy nie szczędzili sił, a kibice dopingu. Co chwilę w hali widowiskowo - sportowej żukowskiego gimnazjum wśród dźwięków gwizdków i trąbek rozbrzmiewały okrzyki: "My chcemy gola"! Adepci szkółki byli zdecydowani lepsi, pokonując swoich rywali w obu meczach (9:2 i 10:4). Sędziowali - Jacek Drążek i Dawid Banaczek.
Po zmaganiach najmłodszych na płycie boiska zmierzyli się sportowcy i rodzice piłkarzy AP Football Pro Academy z nauczycielami oraz rodzicami dzieci z żukowskiej podstawówki. Ci pierwsi nie dali gospodarzom żadnych szans. Goście dziewięciokrotnie wkopali piłkę do bramki. Ich przeciwnicy zrewanżowali się tylko dwa razy celnymi strzałami. Pomimo takiego rezultatu, mecz wcale nie był nudny. Nie brakowało mu dynamiki, a nawet ostrych starć. W drużynie nauczycieli była jedna kobieta - Anetta Rosener.
- Pomimo tego, że wczoraj wieczorem wróciłam z Sejmu, to do Żukowa przyjechałam z przyjemnością - powiedziała nam posłanka i sportsmenka Iwona Guzowska. - Uważam, że wszelkie inicjatywy, które organizuje się po to, aby mieszkańcom żyło się wygodniej, należy wspierać. W tym konkretnym wypadku chodzi o wyremontowanie sali gimnastycznej dla dzieci i to jest fantastyczne.
Skąd pomysł na imprezę? - Przyglądając się szkole, do której uczęszcza moje dziecko, doszłam do wnioski, że warto by ją wyremontować - stwierdziła Monika Bladowska, pomysłodawczyni i główna organizatorka sobotniego meczu. - Zwróciłam się z pytaniem do nauczycieli, czy wzięliby udział w meczu charytatywnym. Zgodzili się natychmiast. Podobna reakcja była rodziców uczniów. Jesteśmy zadowoleni, bo impreza się udała, pomimo że na początku było sporo niedowiarków.
- Cudowne jest, kiedy rodzic wychodzi z propozycją - uznała nauczycielka Beata Formella. - Bardzo się z tego cieszymy i chętnie włączyliśmy się do takiej akcji. Rodzice są siłą sprawczą nie do przecenienia. Jesteśmy zachwyceni pomysłem Moniki Bladowskiej.
Przed wejściem do hali można było kupić cegiełkę o nominale 5 złotych. Zebrano około 1300zł. Nieźle jak na początek, bo organizatorzy zapowiadają kolejne imprezy, mające wspomóc remont szkoły.
Pomocy organizacyjnej udzielił żukowski GOK. Całą imprezę rewelacyjnie prowadziła Marzena Górska.
Longina Templin
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze