Reklama

Żukowo. Nowa inwestycja, która nie wszystkim się podoba

W żukowskiej gminie, jak do tej pory, nie było domu pogrzebowego z prawdziwego zdarzenia. Już niedługo to się zmieni, gdyż prywatny inwestor ostro ruszył z budową takiego właśnie obiektu niedaleko kościoła pw. Miłosierdzia Bożego w Żukowie. Z przesłanego do redakcji maila wynika jednak, że nie wszystkim ten pomysł się podoba.

Niezadowolona Czytelniczka (imię i nazwisko do wiadomości redakcji), wymieniła w swojej korespondencji długą listę uwag, wątpliwości i zastrzeżeń. Całą sprawę uważa, jak to określiła, za podejrzaną, ponieważ załatwia się ją "po cichu". Ludzie mieszkający w sąsiedztwie o niczym nie wiedzą, bo nie zostały im przekazane żadne informacje na ten temat.

Uważa również, że kostnica (określenie Czytelniczki) nie powinna znajdować się na terenie przeznaczonym na zabudowę domków jednorodzinnych, gdyż działki znajdujące się w jej pobliżu, tracą na wartości.

- W ciągu około dwóch miesięcy działka została wydzielona i zostało wydane pozwolenie na budowę; jak na polskie warunki wszystkie procedury zostały przeprowadzone ekspresowo - dziwi się autorka listu. - Sprawa sprzedaży działki (należącej do parafii) również nadaje się do wyjaśnienia; zaniżona cena, brak jakiejkolwiek ogólnodostępnej informacji o planowanej sprzedaży - dodaje.

Okazuje się, że tam, gdzie powstaje dom pogrzebowy, miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego przewiduje zabudowę mieszkalno - usługową. Wynika z tego, że realizowane przedsięwzięcie odbywa się zgodnie z prawem.

- Od momentu złożenia wniosku mamy 65 dni na wydanie zezwolenia na budowę - wyjaśniła Maria Kurek - Kumańska, dyrektorka wydziału budownictwa kartuskiego starostwa. - Inwestor domu pogrzebowego złożył dokumenty 11 lipca 2011 roku, a po pięciu tygodniach decyzja została wydana - To jest ekspres? - To jest normalne - dodała.

A co z powiadamianiem właścicieli sąsiadujących działek, o które upomina się nasza Czytelniczka?

Prawo budowlane (po zmianach w 2003 r.) mówi wyraźnie, że jeżeli obiekt nie oddziałuje negatywnie na sąsiednie działki, to ich właściciele nie powinni być stronami. Skoro inwestor realizuje swoje przedsięwzięcie zgodnie z przepisami, nie ma podstaw do zawiadamiania sąsiadów. Tym bardziej, że teren ten objęty jest miejscowym planem zagospodarowania.

Zenon Cieślukowski, właściciel przyszłego domu pogrzebowego, od 10 lat zajmuje się usługami pogrzebowymi.

W nowym budynku będzie kaplica przedpogrzebowa, a w piwnicy chłodnie do przechowywania zmarłych, miejsce do przygotowania ciała do godnego pochówku oraz magazyn na trumny. Obok planowana jest kwiaciarnia, pomieszczenia do wynajęcia, a na piętrze kawiarenka, działająca na zasadach cateringu dla osób, które będą tam spędzały tzw. pustą noc.

- Od dwóch lat szukaliśmy odpowiedniego miejsca na wybudowanie domu pogrzebowego - powiedział Zenon Cieślukowski. - Ostatecznie udało nam się dokonać zakupu działki przy ul. Siostry Faustyny na warunkach kurii archidiecezji gdańskiej za zgodą księdza arcybiskupa. Za metr kwadratowy zapłaciliśmy 155 złotych. Czy do jest zaniżona cena, jak na nieuzbrojoną działkę na końcu miasta w czasach kryzysu? - dziwi się mój rozmówca.

Najprawdopodobniej otwarcie domu pogrzebowego nastąpi w przyszłym roku.

Longina Templin
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    kancelaria.czarnecka - niezalogowany 2012-08-08 17:56:26

    Szkoda, ze sprawnie realizowana inwestycja wzbudza podejrzenia. W dzisiejszym kryzysie należy cieszyć się, że są ludzie odważni, którzy inwestują bo przecież z tych inwestycji wszyscy później korzystamy. Gratuluję Panu Cieslukowskiemu i Rodzinie i życzę dalszej wytrwałości w realizacji zamierzeń.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości