Reklama

Żukowska Halowa Liga Piłki Nożnej Edycja XIV

10/01/2006 14:57
W hali widowiskowo – sportowej w Żukowie odbyła się szósta kolejka ŻUKOWSKIEJ HALOWEJ LIGI PIŁKI NOŻNEJ edycja XIV sezon 2005/06’. W ciągu całej kolejki rozegrano dwadzieścia dwa spotkania i strzelono łącznie 210 bramek.

Antado Straszyn – samodzielny lider.

W Żukowskiej Halowej Lidze Piłki Nożnej mamy po sześciu kolejkach samodzielnego lidera. Antado Straszyn ma na swoim koncie komplet osiemnastu punktów. Wygrali pewnie swój szósty mecz z rzędu i mimo że ich najlepszy zawodnik Kosznik Rafał w okresie transferowym zmienił barwy klubowe (Lechia Gdańsk), są najpoważniejszym kandydatem do tytułu mistrza ŻHLPN.

Swoje pierwsze punkty w tegorocznych rozgrywkach natomiast zdobył zespół Bazuny Żukowo. Wzmocnienia jakie zrobiły, być może pozwolą na awans do superligi w przyszłorocznych rozgrywkach.

Za mecz szóstej kolejki należy uznać spotkanie Lamirs Małkowo – M i Przyjaciele Żukowo. Zaczęło się spokojnie jak przystało na rangę meczu i zawodników jacy grają w obu drużynach. Po pierwszej odsłonie mieliśmy wynik korzystny dla obrońcy tytułu Lamirs Małkowo 2 – 1. Nie upłynęło jeszcze sześć minut drugiej połowy i mieliśmy wyrównanie, bramkę strzela Sekuła Wojciech. Po kolejnych pięciu minutach na listę strzelców dla M i Przyjaciele wpisuje się Krulik Marcin i jest prowadzenie. Zwycięskiego gola strzela jeszcze w 36 min. meczu ponownie Sekuła Wojciech i wydawało się że jest po meczu i upływające końcowe minuty będą tylko formalnością. Niestety, był to dopiero początek dramaturgii w tym meczu. Zespół M i Przyjaciele przez całą drugą połowę zdążył uzbierać sześć fauli kumulowanych co w 38 min. meczu przyniosło rzut karny dla Lamirsu. Pewnym wykonawcą był Pawłuszek Grzegorz. Do końca pozostawało zaledwie dwie minuty, a więc wszystko się mogło zdarzyć. Do rzutu karnego doszło jeszcze co prawda drugi raz ale tym razem pewnie broni bramkarz M i Przyjaciele Grubba Dariusz. Euforii z obrony tej sytuacji nie było końca wśród zwycięskiej drużyny. Na cztery sekundy przed końcem meczu mieliśmy jeszcze jedno dramatyczne zdarzenie. Faul w środkowej części boiska. W tej trudnej sytuacji, sędziowie pokazali jednoznacznie dwie różne decyzje, z których jedna mogła zakończyć się rzutem karnym. Po krótkiej konsultacji oraz nerwowych wybuchowych reakcjach zawodników, decyzja była korzystna dla MiPrzyjaciele. Po zakończeniu meczu zawodnicy podziękowali sobie nawzajem za piękną i dramatyczną grę jak przystało na rangę meczu i zawodników grających w obu drużynach.

Do końca VI kolejki już takich emocji nie było. Faworyci swoich meczów wygrywali, z tym jednym włącznie kiedy Antado pokonuje słabszych tym razem zawodników KS Kczewo.
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości