Znakomicie rozpoczęli sezon piłkarze Cartusii 1923 Kartuzy. W inaugurującym zmagania w "bałtyckiej" III lidze spotkaniu okazali się lepsi od Pogoni Barlinek, zwyciężając na wyjeździe 1:0. Gola na wagę trzech punktów zdobył pod koniec pierwszej połowy Kowalkowski.
W pierwszym meczu o punkty trener Jarzębowski asygnował do gry od pierwszej minuty następującą jedenastkę: Tułowiecki - Nurek, Karasiński, Gładczuk, Ksiuk - Puczyński, Prinz, Kowalkowski, Dawidowski - Formela, Markowski.
Pierwsze minuty były niezwykle wyrównane i żadna z drużyn nie odważyła się na próbę przejęcia inicjatywy. Pierwszą groźną sytuację kibice obejrzeli dopiero po kwadransie gry i był to strzał głową Ksiuka po rzucie rożnym. Niestety zbyt lekki, by nie poradziła sobie z nimi defensywa gospodarzy.
Pięć minut później jeszcze lepszą okazję miał Markowski, który po nieudanej pułapce ofsajdowej znalazł się w sytuacji "sam na sam", ale jego uderzenie na krótki słupek było minimalnie niecelne.
W kolejnym fragmencie gry tempo nieco spadło, choć lekką przewagę nadal zdawali się mieć przyjezdni. Pogoń tymczasem nie zdołała zagrozić bramce Tułowieckiego ani razu. Wreszcie w 39 minucie los się odwraca i niebiesko-biało-czarni wychodzą na prowadzenie. Przechwyt w środku pola zalicza Prinz, natychmiast uruchamia na skrzydle Dawidowskiego, a ten dośrodkowuje na długi słupek do zamykającego kontrę Kowalkowskiego. Strzał pod poprzeczkę jest nie do obrony.
Jeszcze przed przerwą bliscy wyrównania byli piłkarze z Barlinka, ale z zamieszania w naszym polu karnym kartuzianie zdołali wyjść obronną ręką, wybijając w ostatniej chwili futbolówkę poza pole karne.
Po zmianie stron inicjatywę na krótko przejęli miejscowi, ale nie potrafili przełożyć tego na gola. Co więcej, z upływem czasu ich ataki słabły, a tempo gry stopniowo spadało. Tym bardziej, że Cartusia ograniczyła poczynania ofensywne do szukania okazji w kontrach.
Ta nadarzyła się m.in. w 69 minucie, gdy drogę do bramki rywali znalazł Markowski. Sędzie dopatrzył się jednak spalonego i trafienia nie uznał. Zaraz potem za drugą żółtą kartkę z boiska wyleciał Matuszewski i gospodarze musieli radzić sobie do końca spotkania w "dziesiątkę".
Sytuację tą mógł wykorzystać m.in. Formela, który dwukrotnie był bliski szczęścia, ale raz zabrakło precyzji, a raz na przeszkodzie stanął dobrze interweniujący bramkarz Pogoni.
Ostatecznie Cartusia zwycięża skromnie, ale zasłużenie 1:0 i sezon rozpoczyna od wygranej. W najbliższy weekend inauguracja sezonu na stadionie przy ul. 3 Maja. Rywalem będzie Drawa Drawsko Pomorskie.
Komentarze