Reklama

NIK krytycznie o żywieniu w szpitalach, czyli pacjencie żyw się sam

Odpowiednie żywienie to jeden z pięciu czynników współdecydujących o poprawie zdrowia pacjenta. Tymczasem Najwyższa Izba Kontroli nie pozostawia suchej nitki na jakości żywienia pacjentów szpitali. Co więcej, jak zaznacza w swoim raporcie, dostarczane produkty nie usprawniają funkcjonowania organizmu, a czasem mogą nawet szkodzić.

Najwyższa Izba Kontroli wzięła pod lupę jakość żywienia w szpitalach. Raport końcowy nie napawa optymizmem, a wręcz przeciwnie. NIK alarmuje, że pacjenci karmieni są nieadekwatnie do stanu zdrowia. A to właśnie odpowiednie żywienie, obok właściwej diagnozy i leczenia, opieki pielęgniarskiej, czy lekarstw, jest czynnikiem, który współdecyduje o poprawie zdrowia pacjenta.

Tymczasem, jak wykazała kontrola, w większości skontrolowanych szpitalach, posiłki były przygotowywane z surowców niskiej jakości, o niewłaściwych wartościach odżywczych. Bywało, że jadłospisy diety podstawowej nie pokrywały się z danymi deklarowanymi przez producentów na etykietach produktów.

- Badania próbek posiłków szpitalnych przeprowadzonych na zlecenie NIK przez organy Państwowej Inspekcji Sanitarnej i Inspekcji Handlowej, wykazały niedobory składników odżywczych, mogących powodować uszczerbek na zdrowiu pacjentów, jak np.: odwapnienie, zmiękczenie i zniekształcenie kośćca, niedokrwistość, niedotlenienie tkanek, nadmierną pobudliwość mięśniową, drżenie i bolesne skurcze mięśni, stany lękowe, bezsenność, nadciśnienie czy zaburzenia w funkcjonowaniu nerek - podkreśla Najwyższa Izba Kontroli.

Niedoborom tym towarzyszyła zwiększona podaż np. witaminy A, która w nadmiarze może być toksyczna. W większości szpitali stwierdzono ponadto zbyt duży udział soli w posiłkach (od 142 proc. do 374 proc. normy), a także zaniżaną (od 3 proc. do 28 proc,), bądź zawyżaną (od 13 proc. do 50 proc.) wartość kaloryczną posiłków.

- Pacjentom serwowano zbyt mało warzyw i owoców, za dużo mięsa czerwonego, tłustych przetworów mięsnych, tłustych wędlin, w tym gorszej jakości. Podawano potrawy trudnostrawne i bogate w nasycone kwasy tłuszczowe, ryby konserwowe lub hodowane w rejonach zanieczyszczonych, a także substytuty deklarowanych w jadłospisie produktów: zamiast "masła" - "tłuszcz mleczny do smarowania", zamiast "sera" - suszony hydrolizat białkowy o smaku sera i aromacie sera. Nie dostawali jogurtu lub mleka acidofilnego, a ryb morskich stanowczo za mało - zaznacza NIK.

Średni koszt całodziennego wyżywienia jednego pacjenta waha się od 12,07 zł do 17,99 zł w przypadku prowadzenia przez szpital kuchni we własnym zakresie, w sytuacji firm kateringowym koszt to od 9,55 zł do 16,83 zł.

Jak wnioskuje Najwyższa Izba Kontroli, poprawę jakości żywienia może zapewnić jedynie wdrożenie rozwiązań systemowych w celu nadania problematyce żywienia pacjentów odpowiedniej rangi. Póki co system ochrony zdrowia nie gwarantuje prawidłowego żywienia pacjentów w szpitalach. Przepisy bowiem nie określają norm żywieniowych pacjentów, jakości produktów, zasad kontroli usług żywienia szpitalnego, czy zasad zatrudniania dietetyków na oddziałach.

Co więcej NIK zwraca uwagę na to, że system żywienia lepiej funkcjonuje w zakładach karnych i aresztach śledczych, gdzie Ministerstwo Sprawiedliwości określa szczegółowo wymagania co do rodzajów posiłków, ich wartości odżywczych i energetycznych, ilości owoców i warzyw, minimalnego dziennego kosztu posiłków i napojów.

Przypomnijmy, że o nieprawidłowościach w żywieniu pacjentów kartuskiego szpitala pisaliśmy już dwukrotnie. Wiosną 2016 roku Państwowa Inspekcja Sanitarna województwa pomorskiego razem z Inspekcją Handlową sprawdzała jakość posiłków w pomorskich szpitalach. Wśród nich znalazło się Powiatowe Centrum Zdrowia w Kartuzach, które niestety nie mogło pochwalić się odpowiednim żywieniem swoich pacjentów. Kontrola wykazała sporo nieprawidłowości, wśród nich: zbyt mała ilość warzyw i owoców dodawanych do śniadań oraz kolacji, a także brak mlecznych napojów fermentowanych.

Na krytykę zasłużyło też podawanie pacjentom przetworów mięsnych o niskiej wartości odżywczej i wysokiej zawartości tłuszczu, takich jak: metka, parówki, mortadela, szynka mielona prasowana. In minus oceniano oprócz tego ilość wapnia i witaminy C w diecie - były zaniżone. Wartość energetyczna posiłków też była poniżej normy.

Ubiegłoroczna kontrola zakończyła się lepszym dla pacjentów efektem. Do posiłków podawano porcję warzyw, przeważały potrawy z udziałem mięsa drobiowego nad mięsem czerwonym, wędliny drobiowe nad wieprzowymi, stwierdzono też prawidłową kaloryczność posiłków. Nie wszystkie jednak normy zostały spełnione. Okazało się, że ilość kasz w posiłkach jest zbyt niska. Skończyło się to poleceniem zwiększenia ich ilości. Posiłki w kartuskim szpitalu zawierały oprócz tego za mało wapnia.

Jak informuje Anna Obuchowska, rzecznik Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Gdańsku, w tym roku w szpitalu w Kartuzach nie jest planowana kontrola żywienia pacjentów. Planowana jest za to kontrola sprawdzająca zalecenia wydane po kontroli w 2017 roku.

- Kontrola żywienia pacjentów w szpitalu w Kartuzach była prowadzona w 2015, 2016 i w 2017 roku. Podczas kontroli były pobierane próbki posiłków obiadowych, przeprowadzana ocena jadłospisów dekadowych, ocena teoretyczna (ilościowa) za pomocą programu komputerowego. Po każdej kontroli przekazywano kompleksową ocenę żywienia i zalecenia. W kolejnych latach następowała poprawa żywienia np. pod względem kaloryczności i zawartości składników odżywczych w diecie - wyjaśnia Anna Obuchowska.

AL
źródło: NIK
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Mikrus - niezalogowany 2018-04-26 20:15:49

    najlepszy jest ten mikroskopijny kawałek niby -masła

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Ciekawa - niezalogowany 2018-04-25 22:24:28

    Ci co nie chcą się w szpitalu zdaniem obżeć powinieni byc tydzień tym karmieni i wtd zobaczymy czy zmienicie zdanie. Pani na diecie się ucieszą z takiego posiłku a nie wyrosły facet. Ludzie nie żyjemy w średniowieczu żeby dostawać resztki z śniadania prezesa szpitala.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Mat - niezalogowany 2018-04-25 21:15:41

    Idziesz do szpitala bez ubezpieczenia to musisz zapłacić i za opiekę, za lekarstwa, za operację i za jedzenie, idąc do więzienia za nic nie trzeba płacić a powinno być inaczej: Po wyjściu z paki dostajesz rachunek za pobyt. Pomyślcie, utrzymanie jednego więźnia czyli posiłki + ochrona kosztuje nas co miesiąc 4200zł, po odsiadce 25lat rachunek wynosi 1.260 000zł!! Grubo ponad MILION złotych za jednego mordercę pierdzącego w prycze!!!!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości