Reklama

Komisja ws. planu jez. Klasztornego Małego bez mieszkańców? Tak chce burmistrz

Radni nie zgodzili się na wprowadzenie do porządku obrad uchwały dotyczącej przyjęcia planu zagospodarowania przestrzennego jeziora Klasztornego Małego. Ich zdaniem, sprawa jest kontrowersyjna i wymaga przeanalizowania oraz dyskusji z mieszkańcami. W tym celu na poniedziałek zaplanowano specjalne posiedzenie komisji gospodarczej, na które zapraszają mieszkańców. Burmistrz zapowiedział, że jeśli spotkanie będzie otwarte dla społeczności, nie weźmie w nim udziału.

Wtorkowa nadzwyczajna sesja Rady Miejskiej w Kartuzach nie obyła się bez burzliwej i ostrej wymiany zdań pomiędzy burmistrzem i radnymi opozycji. Tym razem poszło o brak zgody szefa rady na wprowadzenie do porządku obrad uchwały w sprawie przyjęcia planu zagospodarowania przestrzennego Kartuz dla fragmentu jeziora Klasztornego Małego.

- Nie wprowadziłem tej uchwały do porządku obrad w związku z tym, że na 23 września zaplanowane jest posiedzenie komisji w tej sprawie. A jest ona kontrowersyjna. Dotyczy mieszkańców naszej gminy. Musimy się wsłuchać w ich głos. Dodam tylko, że 10 września został złożony wniosek o zwołanie komisji w tej sprawie - wyjaśniał Mariusz Treder, przewodniczący Rady Miejskiej w Kartuzach.

- Jeśli uważacie państwo, że chcecie ten temat omówić, to jestem do dyspozycji, ale z komisją, a nie rozszerzoną o mieszkańców. Jeżeli będziecie chcieli państwo rozmawiać z mieszkańcami to po spotkaniu komisji i z radą. Chce państwu przedstawić uchwałę i podstawę prawną, a potem zdecydujecie państwo, czy chcecie się spotkać z mieszkańcami. Moja obecność będzie w momencie, kiedy spotkacie się z nami jako komisja - mówił z kolei burmistrz Kartuz Mieczysław Grzegorz Gołuński.

- Rozumiem, że na komisję gospodarczą, którą zwołuje jej przewodniczący Ryszard Duszyński w tej sprawie, nie przyjdzie pan, jeśli przyjdą mieszkańcy. Tak mam to rozumieć? - dopytywał Mariusz Treder.

- Chcę rozmawiać z komisją, a nie, załóżmy, sto osobami. To niczego nie rozwiąże. Dlatego chcę, aby komisja gospodarcza i rewizyjna spotkała się z nami i zapoznała się z propozycją projektu uchwały. I mając tą wiedzę, wychodzili państwo radni potem do społeczeństwa. W innym przypadku dojdzie do przepychanki, a państwo nie będziecie wiedzieli wielu rzeczy - odpowiadał burmistrz Gołuński.

- Skoro mieszkańcy złożyli do nas, radnych, petycję w tej sprawie, to wsłuchajmy się w ich głos. Nie może być tak, że plan, który otrzymaliśmy dzisiaj, a liczący 39 stron, mamy przyjąć, nie zapoznając się z nim. Nikt nie jest bowiem w stanie zapoznać się z nim w ciągu 10 minut. Podchodźmy do takich spraw rozsądnie, przeanalizujemy "za" i przeciw, zaprośmy mieszkańców, skoro są zainteresowani tematem. Jesteśmy dla mieszkańców, a nie mieszkańcy dla nas, panie burmistrzu - ripostował szef kartuskich radnych.

- Ta uchwała miała być dzisiaj procedowana. A kto z nas miał okazję się z nią zapoznać? To jest chyba żart. A teraz pan mówi, że mamy się zapoznać z uchwałą na spotkaniu, ale nie ma być na nim mieszkańców. Panie burmistrzu, to jest tak poważna sprawa, że ograniczanie swobody wypowiedzi mieszkańcom, jest niezrozumiałe, wręcz udział mieszkańców w tej sprawie jest wskazany - wtórował mu radny Andrzej Pryczkowski.

- Panie burmistrzu, ja pragnę przypomnieć panu, pana hasła wyborcze, ludzie przede wszystkim. Nie rozumiem, dlaczego ma pan coś przeciwko temu, aby to co chce pan przekazać nam, przekazał też bezpośrednio mieszkańcom. Nie rozumiem tego - dodawała radna Klaudia Kałużna.

- Pani rzeczywiście wiele rzeczy nie rozumie - odparł burmistrz.

Jak dodawał, gmina przeprowadziła całą procedurę zgodnie z przepisami.

- Materiał był przygotowany. Pan przewodniczący nie chciał wprowadzić tej uchwały na sesję, więc w związku z tym wprowadzam ją dziś. Jestem otwarty na wszelkie spotkania, ale też obowiązują mnie przepisy prawa, które muszę respektować i zgodnie z nimi postępować. Chciałbym, aby przyszli państwo na spotkanie z mieszkańcami przygotowani. Taka jest wasza rola, abyście posiadali wiedzę. Stąd proszę o rozwagę. Mówimy o ważnych planach, dlatego proszę, abyście mieli państwa możliwość zapoznać się z planami, a potem spotkajmy się z mieszkańcami - wyjaśniał burmistrz Mieczysław Gołuński.

- Dopóki ja będę przewodniczącym, to nie będę wprowadzał tak kontrowersyjnych uchwał do porządku obrad w ostatniej chwili. W sprawach pilnych, owszem, ale nie w tak ważnych i tak kontrowersyjnych sprawach. Akurat ten plan jest to przyszłość Kartuz na dekady. Dlatego wymaga on dyskusji i przede wszystkim dokładnego przeanalizowania - podkreślał Mariusz Treder.

Do dyskusji dołączył wiceburmistrz Kartuz, który przypomniał, że plan przygotowywany jest już od 2015 roku.

- Zarówno radni poprzedniej, jak i tej kadencji wiedzieli o tej uchwale. Uchwała przeszła całą ścieżkę legislacyjną. Jest to więc kwestia zainteresowania przez państwa tematem lub nie. Uchwała powstała na podstawie przyjętego studium, więc mówienie o tym, że ktoś nie zna materiałów w tym zakresie, to tylko i wyłącznie na własne życzenie - podnosił wiceburmistrz Wojciech Jaworowski.

- To jest strzał w kolano dla osób, które mówią, że nie znają tematu. Pan Wojtek uderzył w samo sedno sprawy. A jeżeli chodzi o wprowadzanie uchwał na sesję w ostatniej chwili, to wprowadzaliście już uchwały pisane "na kolanie" w czasie przerwy. Proszę więc nie robić politycznego show, bo nikt nie jest w stanie na spotkaniu z setką mieszkańców wysnuć jakiś logicznych wniosków - dodawał radny Arkadiusz Socha.

- Jestem nowa, dlatego mam prawo do tego, aby wszystkiego nie wiedzieć, ale nie widzę przeszkód, aby się dowiedzieć. Spotkajmy się z panem burmistrzem, by poznać szczegóły, a potem z mieszkańcami, bo to im się należy - zaproponowała z kolei radna Ewa Klein-Dyjeta.

Ostatecznie większością głosów nie wprowadzono projektu uchwały pod obrady rady. Komisja gospodarcza w tej sprawie zaplanowana jest na poniedziałek, 23 września na godzinę 16. Radni zapraszają do udziału w komisji zainteresowanych mieszkańców.

AL
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Mieszkaniec nie trędowaty - niezalogowany 2019-09-25 09:11:43

    Jeżeli kolejny raz ten, który ślubował: "Obejmując urząd burmistrza gminy (miasta), uroczyście ślubuję, że dochowam wierności prawu, a powierzony mi urząd sprawować będę TYLKO dla dobra publicznego i pomyślności mieszkańców gminy (miasta)" nie zjawi się ostentacyjnie na ważnej dla mieszkańców sesji, należy go zwołać referendum i Go odwołać.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Mieszkaniec nie trędowaty - niezalogowany 2019-09-25 09:06:01

    Bezczelny typ. Sam się zgłosił na burmistrza, dostał zaufanie nawet od osób, które go miały w poważaniu, dla dobra Kartuz. Jednak to był błąd. Ten typ nigdy nie rozumiał, że służy mieszkańcom, nie włada nimi. Tylko L4 może zwolnic urzędnika z ostentacyjnego lenistwa, zaniechania swoich obowiązków. Kto orędował za samorządem małych ojczyzn: "Najważniejszym organem społecznego nadzoru dla samorządów w kwestiach lokalnych są mieszkańcy...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Magda - niezalogowany 2019-09-24 14:11:49

    Po raz kolejny Golunski pokazuje gdzie ma mieszkancow. Ciekawe kto ma na tym zrobic biznes, napewno nie mieszkancy.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości