W Kiełpinie na terenie jednej z ferm drobiu ujawniono zakopane padnięte kury. Informacje te potwierdzili inspektorzy Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Gdańsku. - W trakcie oględzin wykonano odwierty kontrolne i stwierdzono obecność materiału biologicznego pochodzenia zwierzęcego w postaci gnijącego mięsa. Na powierzchni widoczne były ślady kości, piór i worki jutowe wypełnione kośćmi drobiu oraz wyczuwalny był odór padlinowy - podaje WIOŚ. Według informacji pozyskanych przez śledczych miało być zakopanych aż 6.000 kur, a do procederu miało dojść w lipcu br.
O możliwości skażania środowiska Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska w Gdańsku powiadomiła Komenda Powiatowa Policji w Kartuzach.
- Do Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Gdańsku wpłynęło pismo KPP w Kartuzach, informujące o możliwości zakopania w miesiącu lipcu 2019 r. ok 6000 padniętych kur. W związku z powyższą informacją 15 listopada inspektorzy Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Gdańsku rozpoczęli kontrolę interwencyjną w zakresie gospodarowania odpadami na terenie fermy drobiu w Kiełpinie, gmina Kartuzy. W ramach prowadzonej kontroli w dniu 15 listopada. zostały wykonane oględziny miejsc wskazanych na mapce poglądowej załączonej do pisma KPP w Kartuzach. W trakcie oględzin wykonano odwierty kontrolne i stwierdzono obecność materiału biologicznego pochodzenia zwierzęcego w postaci gnijącego mięsa, prawdopodobnie drobiowego, w dwóch wykopach. Na powierzchni widoczne były ślady kości, piór i worki jutowe wypełnione kośćmi drobiu oraz wyczuwalny był odór padlinowy. W chwili stwierdzenia materiału biologicznego, inspektorzy WIOŚ w Gdańsku zakończyli oględziny i powiadomili Powiatowego Lekarza Weterynarii w Kartuzach o stwierdzonych ustaleniach - podaje Henryka Arent-Nieznańska z Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Gdańsku .
Jak dodaje, w ramach prowadzonej kontroli inspektorzy Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Gdańsku wraz z przedstawicielami Powiatowego Lekarza Weterynarii w Kartuzach uczestniczyli w czynnościach związanych z usunięciem zakopanego martwego drobiu.
- W związku z tym, że wykonane ustalenia i zebrane dowody w przedmiotowej sprawie, wskazywały, że zachodzi uzasadnione podejrzenie popełnienia przestępstwa – zostały wypełnione znamiona czynu określonego w art. 182 § 1 kk - na terenie fermy drobiu w Kiełpinie, Pomorski Wojewódzki Inspektor Ochrony Środowiska złożył zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa do Prokuratury Rejonowej w Kartuzach - podsumowuje Henryka Arent-Nieznańska.
Do sprawy wrócimy.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Maskara. Za kurnik z Mezowie też się trzeba wziąć. Palą zdechłymi kurami w piecu, a smród taki, że hej! Można zapomnieć o otworzeniu okna!
Twoje ogłoszenie w dobrym miejscu. Czuć padliną
Tak masz rację co do kurnika w Mezowie jak przejeżdżam w tym miejscu to wyłączam nawiew i przełączam na wewnętrzną cyrkulacje powietrza. Masakra fetor niesamowity. Zabrać się za nich trzeba. A co do utylizacji drobiu w ziemi to tym powinni się zainteresowac w programie UWAGA i wlepić MEGA kary tak aby zamknęli ten syf w naszej miejscowości.
A w Kiełpinie od zawsze patologia.
moze zakazecie chowac zmarlych na cmentarzach Lewactwo oszalalo
Powinni zakazać hodowli tym którzy nie stosują się do wymogów powstaje coraz wiecej kurników w goreczynie znowu beda trzy kurnki a taki spokuj byl i nie smierdziało w kiełpinie ostatnio też byl jakis dym koło lasu z kurnikem i sprawa ucichła bardzo dziwnie mysle ze temat jest dla uwagi i tvn24 oni by nagłosnili sprawe moze by coś pomogło
Po cholerne necie to mięso... Popyt podaż co wam to mówi? Ja nie potrafił bym zjeść trupa dlatego nie zywie się mięsem i wedlinami. O brzydza to mnie. Ciekawe jak tam skażone są wody gruntowe hahaha
Każdy właściciel kurników pali albo zakopuje kurczaki i tyle
-W Smołdzinie pewien kurnikarz zakopał pod lasem 3 tys zdechłych kur i jest bezkarny
Maskara. Za kurnik z Mezowie też się trzeba wziąć. Palą zdechłymi kurami w piecu, a smród taki, że hej! Można zapomnieć o otworzeniu okna!
Twoje ogłoszenie w dobrym miejscu. Czuć padliną
Tak masz rację co do kurnika w Mezowie jak przejeżdżam w tym miejscu to wyłączam nawiew i przełączam na wewnętrzną cyrkulacje powietrza. Masakra fetor niesamowity. Zabrać się za nich trzeba. A co do utylizacji drobiu w ziemi to tym powinni się zainteresowac w programie UWAGA i wlepić MEGA kary tak aby zamknęli ten syf w naszej miejscowości.