Lidia i Daniel Czapiewscy to ludzie nie tylko biznesu. Niektórzy wiele mówią o rozwoju turystyki, promocji regionu itd. Oni nie mówią, oni to najzwyczajniej tylko robią. A jak? O tym nie muszę chyba nikogo przekonywać, kto choć raz odwiedził Szymbark i Centrum Edukacji i Promocji Regionu.
Wczoraj, miałam kolejny raz przyjemność gościć w niezwykle gościnnych progach CEiPR-u. Okazją do tego było zakończenie wystawy po plenerowej pn. ”Ratujmy ten świat”. Nie jestem znawczynią sztuki, ale obrazy, jakie zobaczyłam, jakoś bliskie były mi mojemu ukochanemu dekadentyzmowi. Zdjęcia, jakie wykonałam i zamieszczam obok, nie ukazują prawdziwego klimatu wystawy. To najzwyczajniej trzeba było zobaczyć. A po drugie ten świat Bohemy… Miałam przyjemność poznać ludzi ze świata sztuki, którzy swoje dzieła tworzą na nasz użytek i własny testament, ten artystyczny. Ta sztuka i ten klimat będzie zawsze wieczny. Miałam przyjemność uczestniczyć w rozmowach z artystami, twórcami prac. Tego się nie da opowiedzieć, brak mi słów. To jest inny świat. Artyści ci zjechali niemal z całej Polski, ale głównie była to moja ukochana Wielkopolska. Jak widać na zdjęciach, poznańskie pyry też cos potrafią. I dobrze. Najwspanialsze jest jednak to, że ww. Państwo Czapiewscy szerzą kulturę przez bardzo duże K. Żeby tak jeszcze inni poszli ich śladem, a urzędnicy nie przeszkadzali swoimi zjazdami i sympozjami… Wówczas mielibyśmy promocję Kaszub pisaną zwykłymi, prostymi słowami, a wszelkie „nasiadówy” w zakresie rozwoju turystyki stałyby się tylko okazją do kolejnego obiadu czy kielicha, co jest rzeczą powszechną, lecz inaczej nazywaną. Artyści pojechali, część obrazów została u nas, na Kaszubach (wiele z prac można było nabyć), a mnie pozostanie w uszach ten gwar i klimat Bohemy…
Kate Sz.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze