Reklama

Aby już nigdy nikogo nie spotkał taki los... Spotkanie z sybiraczką Anną Kos

13/11/2007 12:58
W piątek 9 listopada 2007 biblioteka w Staniszewie zorganizowała dla uczniów tamtejszych szkół spotkanie z sybiraczką Anną Kos. Opowiadała ona o swoich przeżyciach z okresu drugiej wojny światowej, a także o najbardziej tragicznym dla niej epizodzie z tamtych czasów - przeżytej gehenny na Syberii. Spotkanie to było dla młodzieży żywą lekcją historii.

Gimnazjaliści oraz uczniowie szkół podstawowych w Staniszewie i Koloni mieli okazję spotkać się z sybiraczką Anną Kos. Wszyscy w skupieniu słuchali jej relacji z czasów drugiej wojny światowej, a przede wszystkim z najtrudniejszych dla niej dni, gdy została wywieziona na Sybir.

Opowiadała ona o nieludzkim traktowaniu oraz o największej radości, jakiej zaznała, kiedy w Boże Narodzenie otrzymała od "ruskiego" bochenek chleba. Do dzisiaj pamięta jego smak i zapach. Jeden z najszczęśliwszych dni to powrót do domu w dniu jej 22. urodzin.

Anna Kos urodziła się w Mirachowie, gdzie spędziła swoją młodość. Były to ciężkie czasy, ale z radością wspominała szkołę, swoich nauczycieli, obchody różnych świąt, a zwłaszcza Święta Niepodległości.

Radość ta została zakłócona przez II wojnę światową. Jednak gehenna rozpoczęła się dla niej tuż po jej zakończeniu, bowiem 14 marca 1945 została zatrzymana na ulicy i „tak jak stała” zabrana przez NKWD na przesłuchanie, które trwało dwa dni. Potem prowadzono ją razem z innymi zatrzymanymi do Kartuz, gdzie znów była przesłuchiwana i więziona. Potem marsz do Kościerzyny i dalej do Grudziądza. Tam załadowano wszystkich do bydlęcych wagonów i przez 21 dni wieziono na Sybir. Tu czekała na nich praca ponad ludzkie siły o głodzie i chłodzie. Wielu nie przeżyło. Tylko nielicznym udało się wrócić do swoich domów z ogromnym bagażem przykrych doświadczeń i kategorycznym zakazem opowiadania o tym, co przeżyli.

Zdarzenia opowiedziane przez żyjącego świadka pozostają bardziej w pamięci niż te przeczytane w książce. Uczniowie dowiedzieli się, że wielu członków ich rodzin, wielu sąsiadów i znajomych było zesłanych na Sybir i że nie wszystkim udało się stamtąd wrócić.

Jedno z pytań zadane pani Annie przez młodzież brzmiało: „Czego życzyła by sobie i innym, wspominając ten straszny czas?” Odpowiedź była jednoznaczna: „Aby już nigdy nikogo nie spotkał taki los, jak mnie”.

Piątkowe spotkanie z pewnością przyczyni się do głębokiej refleksji na temat losów ludzi wplątanych w tragiczną historię Polski. Sprawi, że niejeden uczestnik sięgnie do książki Eugeniusza Pryczkowskiego „Wspomnienia kaszubskich Sybiraków”, gdzie o zsyłce na Sybir pisze nie tylko Anna Kos.

oprac. pio
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Karolcia - niezalogowany 2007-11-14 08:40:35

    jo tyż-takie lekcje sa o wiele ciekawsze niż te "podręcznikowe"..... tez muszę to przeczytać -lubię takie książki czytać mimo że to co tam autor opisuje nie jest wcale przyjemne..... Ostatnio czytałam książkę pt. "Szkarłatne drzewo nadziei"-piękna książka

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    justine - niezalogowany 2007-11-13 21:23:30

    Oj tak też bym posłuchała....

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    kleopatra - niezalogowany 2007-11-13 19:35:27

    znam tą panią osobiście i czytałam książkę z jej wspomnieniami z tamtych czasów to okropne co ona przeżyła :cry:

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości