Reklama

Auto Complex - Marwit Toruń 3:5

Szybkie i stojące na wysokim poziomie widowisko obejrzeć można było w sobotni wieczór w przodkowskiej hali sportowej. Niestety miejscowy Auto Complex okazał się słabszy od wicelidera I ligi futsalu, Marwitu Toruń i uległ 3:5 (2:3).

Zdecydowanym faworytem spotkania byli goście, którzy przed tygodniem po raz pierwszy w sezonie zaznali goryczy porażki. To jednak Auto Complex niespodziewanie zaatakował już od pierwszego gwizdka. Taktyka ta przyniosła efekt, bo już po upływie 30 sekund najpierw strzał Letniowskiego zdołał szczęśliwie odbić na róg bramkarz ekipy z Torunia, ale po wznowieniu gry z korneru drogę do siatki znalazł już Cirkowski.

Niestety już w 4 minucie przyjezdni wyrównali, choć mieli w tej sytuacji sporo szczęścia. Na strzał z dystansu zdecydował się Kończalski i piłka po rykoszecie wpadła do bramki obok zmylonego zupełnie Wiśniewskiego.

Przodkowianie nie zwalniali jednak tempa i dwie minuty później znów prowadzili. Tym razem ładną dwójkową akcję Cirkowski-Letniowski celnym strzałem z lewej nogi zakończył ten drugi.

W kolejnych minutach stopniowo zaczęliśmy oddawać pole Marwitowi. Spokojnym, długim rozegraniem goście zepchnęli nas do defensywy, raz po raz stwarzając sobie groźne sytuacje. Napór udało się odpierać aż do 16 minuty, gdy rywali niefortunną interwencją wyręczył Czerwiński i sam wpakował piłkę do własnej bramki.

W odpowiedzi bliski szczęścia był Depta, ale minimalnie chybił. Na domiar złego minutę później torunianie po raz pierwszy objęli prowadzenie. Z prawego skrzydła precyzyjnym strzałem odbitym jeszcze od słupka Wiśniewskiego pokonał Zalenskyi.

Początek drugiej odsłony meczu znów należał do zespołu z Kaszub. Najpierw strzał Cirkowskiego z największym trudem obronił nogami Vasylchenko, a chwilę później z najbliższej odległości w piłkę nie trafił Klimowicz. W 27 minucie spróbował także Wiszniewski, ale znów znakomitymi umiejętnościami popisał się bramkarz gości.

Zamiast wyrównania padł jednak czwarty gol dla Marwitu. W 30 minucie niezdecydowanie naszych obrońców bezlitośnie wykorzystał Kończalski.

Nie mający nic do stracenie miejscowi znów odważniej zaatakowali. Dwie próby Depty nie przyniosły co prawda spodziewanego rezultatu, ale na pięć minut przed końcem Cirkowski przywrócił nadzieje na korzystny wynik w tym meczu.

Na niespełna dwie minuty przed końcem ekipa Sebastiana Letniowskiego wycofuje bramkarza ale robi to niezwykle pechowo. W momencie zmiany Cirkowski, będąc ostatnim obrońcom daje sobie odebrać piłkę. Diemishev z takiego prezentu nie mógł nie skorzystać.

W ostatnich sekundach słupek obił jeszcze Letniowski, ale ostatecznie Auto Complex nie sprostał torunianom, przegrywając 3:5.

Auto Complex Przodkowo - Marwit Toruń 3:5 (2:3)
Cirkowski (1.,35.), Letniowski (6.) - Kończalski (4., 30.), Czerwiński (16.sam.), Zalenskyi (17.), Diemishev (39.)

AC: Wiśniewski (Rompa) - Cirkowski, Wiszniewski, Depta, Letniowski - Kolka, Hoffmann, Czerwiński, Klimowicz

Marwit: Vasylchenko (Ringwelski) - Urbański, Diemishev, Morozov, Zalenskyi - Cito, Łoś, Sobański, Kończalski, Szczepaniak, Kieper

Bartek Gruba
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości