Uczniowie prezentowali piosenki angielskie i polskie. W hali przeprowadzano różnorodne konkurencje sportowe. Strażacy zapraszali do swoich samochodów. Ogromnym powodzeniem cieszyła się loteria fantowa. W kawiarence serwowano domowe wypieki, a na stoisku w plenerze czekała smakowita grochówka. To tylko niektóre z wielu propozycji przygotowanych przez organizatorów niedzielnej imprezy.
Już po raz osiemnasty odbył się w Baninie festyn rodzinny pod hasłem "Mama, tata i ja". Przez ten czas wiele się zmieniało, ale cel od lat pozostaje ten sam.
- Idea się nie zmienia, a jest nią integracja środowiska - powiedziała Ewa Kosznik, dyrektorka Szkoły Podstawowej w Baninie. - Robimy to dla mieszkańców, dla rodzin, dla dzieci. Z roku na rok coraz lepiej układa się współpraca m. in. z urzędem gminy, od którego otrzymaliśmy środki na imprezę. Dorzuciło się też Stowarzyszenie Edukacja plus Integracja, Rada Rodziców oraz Rada Sołecka. Do tego należy dodać zaangażowanie wszystkich pracowników szkoły i ogromne wsparcie ze strony rodziców, którzy sami zgłaszają się do pomocy. Wspólne działanie daje, jak widać, wymierne efekty. - Cieszy też duża frekwencja, która potwierdza, że to co robimy, ma sens - dodała.
W programie prawie pięciogodzinnej imprezy były elementy muzyczne, sportowe, edukacyjne i wychowawcze. Odbywała się terapia logopedyczna i pokazy ratowników dotyczące pierwszej pomocy przedmedycznej. Dzieciom, a szczególnie chłopcom, bardzo podobała sie wizyta strażaków, którzy gościli maluchów w wozie bojowym i technicznym.
Do tego trzeba jeszcze dodać loterię fantową, z głównym trofeum jakim był telefon komórkowy. W jednej z sal lekcyjnych odbywały się gry planszowe, które są kontynuacją sobotnich spotkań rodzinnych w szkole. Kolejne, tym razem nocne spotkanie z grami planszowymi, zaplanowano na 22 czerwca.
Longina Templin
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze