Cała ulica Pszenna liczy 3,3 kilometra, a remontowany odcinek drogi to pół kilometra. Modernizację tego odcinka rozpoczęto 12 kwietnia. Prace będą trwały do końca maja br. Umowę na realizacje tego zadania podpisano już w ubiegłym roku, ale z powodu budowanej tam kanalizacji sanitarnej dopiero teraz zajęto się zmianą nawierzchni tej ulicy. Użytkownicy drogi muszą się w tym czasie liczyć z utrudnieniami. Wyznaczono objazd, który prowadzi ulicą Rolniczą.
Droga ta początkowo była gruntowa. Później wyłożono ją płytami yomb. Pierwszy modernizowany odcinek otrzyma nawierzchnię z kostki brukowej, będzie też budowany chodnik.
Koszt inwestycji wynosi 530 tys. złotych, w połowie dofinansowany ze środków Funduszu Dróg Samorządowych, a budowa chodnika wyniesie 140 tys. złotych. Środki na to pochodzą z gminnego budżetu.
- Dlaczego rozpoczęto modernizację właśnie tej części jezdni? Ponieważ ten odcinek drogi jest najbardziej zniszczony, dlatego że płyty yomb były tam położone najwcześniej i są najbardziej zdegradowane. Wymagało to więc najpilniejszej wymiany nawierzchni. Trzeba też brać pod uwagę, że Banino bardzo szybko się rozwija, a to sprawia, że droga ta jest coraz bardziej uczęszczana – wyjaśnia Wiesław Pałka, kierownik referatu inwestycji w żukowskim urzędzie.
Wykonawcą tej inwestycji jest Spółka Komunalna Żukowo.
fot. Mapy Google Street View
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
W gminie kartuzy nie można liczyć nawet na płyty. To jedyna gmina nie pozyskując środków na drogi, chodniki czy ścieżki rowerowe. Dobrze że inne gminy się rozwijają. A zadłużenie gminy kolosalne. Dzięki golunskiemu.
jakbyś przepłacał każdą inwestycje (zapewne nie bez powodu) i jeszcze wszystkie spartoli to też miałbyś długów więcej niż włosów na głowie. Niedługo dojdą odszkodowania (z tego co wiem gmina przegrywa w sądach) ale kto by się tam przejmował.
Takie atrakcje tylko najczęściej w Baninie i to jeszcze z chodnikiem. Ze zdjęcia wynika, że mieszkańcy nie dbają o pobocze i estetykę. Nie chce się nawet zagrabić i trawy wysiać. Ale dobre yomby im na kostkę zamieniają. Ciekawe, kto tam mieszka?
Miałam, dbałam, od 20 lat ale jak się sprowadzili tylko tacy co im się należy to przestałam. Trawa była do samych płyt, ale jak ktoś wybiera moją zadbaną trawę aby ominąć dziurę w płycie i mówi że to państwowe to sobie sami dbajcie
Ja na Sosnowej od 20 lat jeżdżę po muldach i nie ma nawet płyt. A na Pszennej już płyty zmieniają na kostkę
Żenada, długość 3,3 km ale pokażmy się od głównej, że jest cudnie. Po 20 latach jeżdżenia po dziurach, wdychania kurzu, ochłapowania przez jeżdżące guły. Pora się wynieść z tego syfu.
W gminie kartuzy nie można liczyć nawet na płyty. To jedyna gmina nie pozyskując środków na drogi, chodniki czy ścieżki rowerowe. Dobrze że inne gminy się rozwijają. A zadłużenie gminy kolosalne. Dzięki golunskiemu.
jakbyś przepłacał każdą inwestycje (zapewne nie bez powodu) i jeszcze wszystkie spartoli to też miałbyś długów więcej niż włosów na głowie. Niedługo dojdą odszkodowania (z tego co wiem gmina przegrywa w sądach) ale kto by się tam przejmował.
Takie atrakcje tylko najczęściej w Baninie i to jeszcze z chodnikiem. Ze zdjęcia wynika, że mieszkańcy nie dbają o pobocze i estetykę. Nie chce się nawet zagrabić i trawy wysiać. Ale dobre yomby im na kostkę zamieniają. Ciekawe, kto tam mieszka?