Tuż po pierwszej turze wyborów ówczesny burmistrz Jerzy Żurawicz zapowiadał, że jest prawdopodobne, że w Baninie powstanie gimnazjum. Na ten cel wykorzystano by "starą" szkołę. Do uruchomienia tej placówki oświatowej wystarczyłoby przeprowadzić termomodernizację i drobne prace remontowe. Nowy szef żukowskiego magistratu stoi przed dylematem, czy podjąć taką decyzję. Dlaczego?
W listopadzie ubiegłego roku przeprowadzono w banińskiej szkole ankietę wśród rodziców i uczniów. W obu przypadkach zainteresowanych powstaniem gimnazjum było około 90 procent. Z rozmowy z burmistrzem Wojciechem Kankowskim wynika, że uruchomienie gimnazjum w tej wsi, wcale nie jest takie pewne. Co stoi na przeszkodzie?
Nowy burmistrz przyznaje, że prac przygotowawczych do otwarcia szkoły nie byłoby zbyt wiele, ale podjęcie ostatecznej decyzji wymaga jeszcze opracowania formalno - prawnego. Ponadto potrzebne są środki finansowe na niezbędne remonty i wyposażenie placówki. - Nie ukrywam, że budżet jaki mamy jest dość trudny - określił sytuację nasz rozmówca.
Okazuje się, że część mieszkańców chciałaby, aby budynek byłej podstawówki przeznaczyć na ośrodek zdrowia. - Musimy to dokładnie przeanalizować - wyjaśniał burmistrz. - Istnieje zagrożenie, że obiekt, w który obecnie jest ośrodek nie spełnia wymogów, które będą obowiązywały po 2016 roku. Musimy to rozstrzygnąć w najbliższym czasie.
- Tak czy inaczej intencją jest powołanie gimnazjum w Baninie - dodał. - W porozumieniu z mieszkańcami należy wypracować jakiś konsensus. Decyzję: gimnazjum czy ośrodek zdrowia nie będę podejmował sam, lecz z całą radą. Powinna on być taka, by społeczność Banina ją przyjęła.
L.T.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze