Trwa wyjaśnianie szczegółowych okoliczności i przyczyny zdarzenia, do którego doszło we wtorkowe popołudnie w Baninie na ulicy Rolniczej. Na wjeździe do jednej z posesji doszło do potrącenia trzech osób, w tym dwoje dzieci. Na szczęście nie odniosły one poważniejszych obrażeń. Na miejscu działają służby.
Do zdarzenia doszło we wtorek po godzinie 16. w Baninie na ulicy Rolniczej.
- Ze wstępnych ustaleń pracujących na miejscu zdarzenia funkcjonariuszy wynika, że 31-letni mieszkaniec powiatu kartuskiego kierując audi, podczas wymijania z pojazdem jadącym z naprzeciwka, zauważył idących prawą stroną pieszych. Chcąc uniknąć zderzenia, zjechał na prawe pobocze, lewą stroną pojazdu uderzył w 36-latka, który trzymał na rękach roczną córkę. Upadli na ziemię. Dziecko przetransportowano do szpitala. Obok mężczyzny szła druga córka - informuje st. asp. Piotr Gdaniec, rzecznik kartuskiej policji.
Trwa wyjaśnianie szczegółowych okoliczności i przyczyny wypadku.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
*Potrącenie dwójki dziecii jednej osoby dorosłej.*
No z dwie minuty przed tym zdarzeniem widziałem tego barana jak szedł środkiem pasa ruchu przeznaczonym dla samochodów i to jeszcze z nie wlasciwej strony szedł.. brawo dla wzorcowego ojca.. chociaż kierowca też się nie popisał.ale jego wina.. bo pieszy jak święta krowa może..
Może w końcu gościu nauczy się ,którą stroną jezdni się chodzi..
Artykuł na niezbyt wysokim poziomie :/
Ulica przy wyjsciu z posesji, tam auta powinny jechać 30 może nawet wolniej bo w każdej chwili może wyskoczyć na jezdnię ("ze złej strony") dorosły/dziecko/ pies lub teściowa. Jadąc 30 auto zatrzyma się praktycznie "w miejscu"
całe banino ma 30km/h i tak.
To nie jest "zwykła" jezdnia, przy której rosną drzewa lub są łąki tylko droga przy wejściach na posesje. W Baninie mieszkają młodzi ludzie z dziećmi i trzeba to wziąć pod uwagę jadąc samochodem między domami i zachować ostrożność.
hmm.... czy można wymijać się z pojazdem jadącym z innego kierunku niż z przeciwka? Rozumie, że można też cofać do tyłu. Bywało też w tekstach wyprzedzanie pojazdu stojącego. To są takie niby drobiazgi, jednak artykuły piszą chyba osoby, które mają minimum średnie wykształcenie, a więc znające zasady pisowni perfekcyjnie. Moja ocena wystawiana przez nauczycieli z języka ojczystego zawsze oscylowała w okolicach oceny miernej, dostatecznej, więc u mnie takie potknięcia byłyby zrozumiałe. U osób trudniących się przekazem informacji, znajomość zasad pisowni, ortografii oraz gramatyki powinna być ponadprzeciętna, przecież słowa to ich podstawowe narzędzia pracy, a jeśli obsługujący narzędzia nie potrafi z nich korzystać to powstaje kiepska jakość usługi.
Święta racja. Kto jak kto, ale dziennikarz powinien być mistrzem w posługiwaniu się językiem polskim. Dzięki za doskonałe podsumowanie artykułu.
Droga wewnętrzna. Gdzie się jeździ ze szczególną ostrożnością. Tam są tylko dwa pasy. Droga prosta. Widoczność idealna. Nawet przy szybkiej jeździe to nie jest problem aby się zatrzymać/wyminąć. Kierowca Audi albo się zapatrzył lub coś w tej chwili musiało go rozproszyć w co wątpię. Co nie zmienia faktu, że kierowca kłamie. Na drodze prostej nagle mu wyskoczyła cała rodzina a na przeciwnym pasie nagle pojawił się samochód. Albo kierowca naćpany lub jechał z taką prędkością, że przy próbie wyminięcia tych osób, już na samym początku wpadł w poślizg. Oby nikomu nic się nie stało. I niech ten rok się skończy. J***ć PiS.
Jakby mieli odblaski, to by byli widziani z daleka.
Proszę rodzinę dzieci o kontakt, przekażę istotne informacje w sprawie. Dawid Petrus tel.579925890
Ktoś w ogóle czyta te artykuły przed publikacją ??? Równie dobrze można by napisać, że ojciec z dwójką dzieci potrącił jadący samochód i trwają czynności.
*Potrącenie dwójki dziecii jednej osoby dorosłej.*
No z dwie minuty przed tym zdarzeniem widziałem tego barana jak szedł środkiem pasa ruchu przeznaczonym dla samochodów i to jeszcze z nie wlasciwej strony szedł.. brawo dla wzorcowego ojca.. chociaż kierowca też się nie popisał.ale jego wina.. bo pieszy jak święta krowa może..
Może w końcu gościu nauczy się ,którą stroną jezdni się chodzi..