W środowe przedpołudnie w sali teatralnej Szkoły Podstawowej w Baninie dwie grupy kółka teatralnego dla klas "0" zaprezentowały przedstawienie pt. " Yeti". Czy temat zimy może wywołać uśmiech w porze, gdy stęsknieni za słońcem wypatrujemy oznak wiosny pogodowej? Zdecydowanie tak. Pod warunkiem, że zima jest tłem inscenizacji, w której udział biorą pięcio- i sześcioletni aktorzy.
Pomysł na scenariusz został zaczerpnięty z książki Evy Susso i Benjamina Chauda pod tym samym tytułem. Urzekająca historia o dwóch braciach, którzy wyszli, żeby pozjeżdżać na sankach, a następnie zgubili się w lesie i spotkali tam Yeti, z którym się zaprzyjaźnili, przemówiła do serc zarówno dziecięcej jak i dorosłej publiczności. Kameralny klimat sali teatralnej sprzyjał przejęciu się historią, którą widzowie obejrzeli w wielkim skupieniu.
Nie bez znaczenia był naturalny wdzięk małych aktorów, którzy doskonale poradzili sobie z wszystkimi zadaniami. Nie straszne były im zmiany dekoracji i taniec w grubych strojach rodziny Yeti. Poprzez swoją naturalność uwiarygodnili postacie stworzone przez skandynawskich autorów.
O stroje zadbali rodzice. Na nich zawsze można liczyć w tej kwestii. Kamizelki i kombinezony imitujące futro Yeti ozdobiły całą rodzinkę Człowieka Śniegu. Okazało się, że ile dzieci, tyle wyobrażeń tej tajemniczej istoty i wszystkie były prawdopodobne.
Lekkie elementy scenografii pozwoliły na swobodne jej zmiany podczas przedstawienia. Dom chłopców szybko zmienił się w grotę Yeti.
Przewodnim motywem muzycznym była popularna piosenka o zimie. Wychodząc z przedstawienia, nucili ją i mali i duzi.
Przyjemny był ten chłodny marcowy dzień spędzony w sali teatralnej. Miło było popatrzeć na debiutujące na scenie pięcio- i sześciolatki. Być może niedługo będziemy oglądać je w kolejnych rolach, które będą odgrywać z równym zaangażowaniem. Na szczęście w Szkole Podstawowej w Baninie nie brakuje wydarzeń teatralnych, a więc i okazji do wyrażania siebie poprzez różne formy sceniczne.
Komentarze