Takiego wydarzenia w Szkole Podstawowej w Przodkowie jeszcze nie było. W tej placówce zawsze prezentowano jasełka, ale w tegorocznej edycji zmieniły się role. Na scenie wystąpili dorośli, a uczniowie byli widzami. W spektaklu obok klasycznych postaci jasełek pojawił się wójt, policjant, lekarz i nauczycielka. Uwspółcześniona wersja zawierała dużą dawkę humoru, co bardzo przypadło do gustu publiczności.
Już jedna z pierwszych fraz wypowiedziana przez diabła wywołała salwy śmiechu. Pozwolił on sobie na taką wypowiedź: Ziemia w grzechach pogrążona, grzeszy ojciec, grzeszy matka, grzeszy babka i prababka. A najbardziej władz grzeszy... Na co odpowiada Lucyfer: To szczególnie piekło cieszy.
W innej scenie pojawia się wójt, który przybył do żłobka, aby oddać pokłon Świętej Rodzinie. Maria narzeka na zimno, które musi znosić nowo narodzone Dzieciątko. Wójt deklaruje: Zimno. Masz Maryjo rację. Trzeba przeprowadzić tu gazyfikację. Będzie to punkt pierwszy sesji rady gminy, dziś to obiecuję dla Świętej Rodziny.
Diabły komunikowały się za pomocą komórki. Mowa była też o Facebooku.
Dwudziestodwuosobowy zespół, który tworzyli nauczyciele, dyrektor szkoły i jego zastępczyni, pracownicy administracji i obsługi oraz rodzice, można było podziwiać za umiejętności aktorskie i przygotowane przez nich samych stroje. Całemu spektaklowi towarzyszyły kolędy. Wszyscy występujący w jasełkach zebrali od publiczności gromkie brawa. Najdłużej oklaskiwano Różę Rzeszewicz, która wcieliła się w rolę jednego z trzech aniołów.
- Wpadłam na pomysł, aby zrobić inne jasełka niż zwykle. Chciałam, aby na scenie wystąpili nauczyciele. Uzyskałam zgodę dyrekcji szkoły, której pomysł się podobał. Do pomocy poprosiłam koleżankę Barbarę Galińską i katechetkę Grażynę Bach. Jasełka miały być na wesoło, a jednocześnie stworzyć świąteczny nastrój. Patrząc na reakcje widowni, czyli naszych uczniów, myślę, że to było dla nich nowe przeżycie. W takiej roli jak dzisiaj widzieli nas przecież pierwszy raz. Wszystkim, którzy wzięli udział w jasełkach serdecznie dziękuję - powiedziała Aneta Hewelt, inicjatorka całego przedsięwzięcia.
- Pomysł uważam za znakomity, niesamowite przedsięwzięcie sprawdziło się w stu procentach. Zainteresowało ono zarówno przedszkolaki, jak i młodzież. Należy to uznać za wydarzenie historyczne w naszej szkole. Myślę, że należy to kontynuować - stwierdziła Krystyna Cirocka, zastępczyni dyrektora szkoły.
- Duża część nauczycieli nie zawsze chce się poddać ocenie przez uczniów. Dlatego myślę, że takich spektakli jest bardzo mało, tym bardziej są one bardzo wartościowe - uznał Jerzy Soliwoda, dyrektor Szkoły Podstawowej w Przodkowie.
L.T.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze