Reklama

Bogusław Nedoszytko walczy o czystość kaszubskich jezior. Kampania "Zaopiekuj się mną - jezioro..."

11/12/2008 13:59
Podczas dzisiejszej sesji Rady Powiatu Kartuskiego dr Bogusław Nedoszytko z Akademii Medycznej w Gdańsku przedstawił znany od dawna problem brudnych, zanieczyszczonych i zaniedbanych kaszubskich jezior. Apelował też, żeby każdym jeziorem zaopiekowała się jedna szkoła.

"Zaopiekuj się mną - jezioro..." - to kampania, która ma zachęcić dzieci i dorosłych mieszkańców Kaszub do dbania o pobliskie jeziora, takie jak Białe, Klasztorne czy Raduńskie.

Dzieci z Goręczyna już zaopiekowały się jednym jeziorem. Gdyby zrobiła tak każda szkoła lub działające przy niej kółko ekologiczne stan kaszubskich jezior na pewno by się polepszył. Kampania ma na celu doprowadzić do lokalnych działań proedukacyjnych, których efektem może być oczyszczenie jezior ze śmieci.

- Dzięki tej kampanii młodzi ludzie będą odpowiedzialni za kawałek swojej małej ojczyzny, będą jej bronić i uczyć się jej pilnować - oznajmił dr Bogusław Nedoszytko.

Podczas swojej prezentacji dr Nedoszytko przedstawił między innymi zagrożenia degradacyjne jezior raduńskich, metody badania toksyn sinicowych, choroby skóry powodowane przez sinice oraz wpływ stref beztlenowych na biologię i rozród ryb.

- We wszystkich kaszubskich jeziorach stężenie fosforu w znacznym stopniu przekracza dopuszczalną jego zawartość w wodzie - powiedział dr Bogusław Nedoszytko. - Dzieje się tak m. in. przez odprowadzanie ścieków i substancji chemicznych do jezior. Wszystko jest działaniem człowieka. - W naszych jeziorach nie ma ryb i nie będzie, jeżeli czegoś z tym nie zrobimy - dodał.

Zmniejsza się przejrzystość wody w jeziorach, a roślinność zajmuje tylko ich 20 procent powierzchni i ciągle się zmniejsza. W znacznym stopniu zniszczona jest strefa przybrzeżna przez wybudowane tam domy.

- Dużym problemem też jest brak kanalizacji przybrzeżnej - mówił dr Bogusław Nedoszytko. - Oszacowano, że realizacja takiego projektu kosztowałby 120 mln złotych.

Ogromnym zagrożeniem dla ludzi są sinice, które coraz liczniej pojawiają się latem w jeziorach. Zatruwają zarówno ryby, jak i wodę. Wykąpanie się w takiej wodzie z tymi bakteriami może powodować wysypkę na skórze, a także inne groźne choroby.

Rzeka Radunia dostarcza wodę pitną do zbiornika, z którego korzysta ponad 30 procent mieszkańców Gdańska. Według naukowców zajmujących się tymi sprawami nie jest on należycie chroniony przed bakteriami i zanieczyszczeniami.

Miejmy nadzieję, że ten apel nie pozostanie bez echa.

wiola
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    RENEGATE - niezalogowany 2009-10-27 22:05:22

    Boguś, stary sąsiedzie z parteru. A może byśmy, zamiast wpaść do tzw "Tomaszowa" zainteresowali się "Chińską glinką do oczyszczenia jezior Neutralizuje fosfor i Azot. Zobacz Tele- exprem 16.10.2009.; jezioro Gołdap (koszt: tylko 3 mln. zł. i po ptokach Twój sąsiad z I- go piętra i kolega z klasy I-b. Tak się teraz mówi : POZDRO i NARA!!!!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    WK - niezalogowany 2008-12-13 17:27:14

    Wianki maja napowietrzac wode. Niestety nei wierze w to zeby ktos dobrowolnie dodawal do szamba tablety-cud na zapach.Raczej sie robi rure setke w dnie zeby wsiakalo.Widzialem jak robia szambo w pewnym miejscu to glownym zmartwieniem bylo czy aby wystarczajaco duzo bedzie wsiakac.Panie Doktorze a da sie zbadac ,czy asenizator dodal tablete czy moze dodal pol a moze powie ,ze wlasnie mu sie skonczyly.To by musialo byc jak z paliwem co tez jest neiskuteczne.Ludzie jezdza na smazalnianym albo opalowce i co z tego ,ze sa przepisy ,ze nie mozna.Jezdze kilkadziesiat lat dislem i nikt mi nie badal paliwa.Pomysl super ale wsrod spolecznestwa swiadomego.A u nas swiadomosc nakierunkowana jest na to jak oszwabic,oszukac ,wylac scieki do jeziora bo sie oszczedzi pare zlotych.Prosze spojrzec na jezioro w Borowie.Kiedys cud jeziorko,czysta woda,wczasowicze,turystyka,biznes,pelne pole namiotowe.Jak myslicie czy tam sie woda sama zanieczyscila?Hehe szly szamba jedno za drugim i teraz ,turystow nie ma ,pole namiotowe puste,ryb nie ma,nic nie ma jak u Kononowicza.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Drab - niezalogowany 2008-12-13 09:32:48

    I to jest pomysł ! Zastanawia mnie czy więksi "truciciele" (zrzucający swoje nieczystości do jezior jako burzowe) kupują tą cud-bakterie Wszak to jest lepszy pomysł niż "wianki waplanki" http://imageshack.us

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości