Reklama

Borowo. To nie sataniści, a...ekipa filmowa

Rozwiązała się zagadka tajemniczych znaków na terenie dawnego campingu w Borowie. O zdewastowanym i pomalowanym krwią lub czerwoną farbą pomieszczeniu poinformowała nas jedna z Czytelniczek. Okazuje się, to żadna sekta, a jedynie scenografia do nowego filmu powstającego na terenie Kaszub.

O borowskich symbolach zrobiło się głośno za sprawą mieszkanki Gdańska, która spacerując w okolicach Borowa natrafiła na opuszczone campingi. To, co zobaczyła w jednym z nich zaniepokoiło ją do tego stopnia, że zrobiła kilka zdjęć i wysłała do lokalnych mediów.

Na fotografiach widać pomazane czerwoną cieczą ściany i sufit jednego z campingu. Namalowano także pentagram oraz tzw. "oko opatrzności". Nasza środowa publikacja wywołała spore poruszenie i liczne domysły, co do okoliczności powstania malowideł. Działania w celu wyjaśnienia sprawy podjęła także policja.

Dziś już wiadomo, że powodów do obaw nie ma. To ani nie miejsce spotkań żadnej sekty, ani efekt wandalizmu.

- Kręcimy nowy film, a te rysunki to jedynie część scenografii - wyjaśnia Michał Wieliszewski, znany choćby z produkcji głośnego "Brudu" lokalny twórca filmów amatorskich.

- Wszystkich tych, którzy się przestraszyli, przepraszamy. Nie było to naszym zamiarem. Z drugiej strony cieszymy się, że tylu ludzie się teraz zainteresowało tym miejscem. Jest dzięki temu szansa, że te budynki nie będą dalej dewastowane - dodają Paweł Marszałkowski i Karol Rzepka, kolejni filmowcy zaangażowanie w produkcję.

Nasi lokalni twórcy przyznają, że przypisać należy im wszystkie malowidła, które powstały w campingu, ale zaznaczają jednocześnie, że szyby powybijane zostały już wcześniej. Po zakończeniu zdjęć zamierzają odmalować budynek.

Wydaje się także, że nie poniosą z tego tytułu żadnych konsekwencji. Jak się dowiedzieliśmy, Lasy Państwowe, które są właścicielem terenu, nie zamierzają bowiem występować o ich ukaranie.

- Staramy się teraz wszystkim to wyjaśnić. W ciągu zaledwie doby zrobiło się wokół tego strasznie dużo szumu, a nie na takiej reklamie filmu nam zależało - podsumowują filmowcy.

Jedno jest pewne. Słynny już teraz camping w Borowie zobaczyć będzie można najprawdopodobniej już na jesieni tego roku, na kiedy zaplanowano premierę filmu pt. "Gdzie diabeł mówi dobranoc". Póki co wiadomo jedynie, że będzie to thriller z elementami czarnej komedii.

Bartek Gruba
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    hahkanhkahrhst - niezalogowany 2012-08-18 11:19:48

    Ale ci wszyscy turyści jakieś zaliczki wpłacają na rezerwację czy co?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Henryka Antczak - niezalogowany 2012-08-18 07:57:11

    Mało tego, na przeszło siedem tysięcy obiektów turystycznych w Polsce Camping w Borowie przy ul Gdańskiej 45 dobrze sie ma i oferty swoich usług składa, goście przyjeżdżający do Borowa z Polski i z zagranicy odchodzą z kwitkiem,. Inni zaś grasują i bezkarnie się czują. Jeszcze do niedawna nie wiedziałam skąd się bierze nasza reklama, przez przypadek na te oferty turystyczne zajrzałam , no i szok!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Henryka Antczak - niezalogowany 2012-08-18 07:47:29

    @ NOwy,masz rację ,Mega BUBEL reklamowany na stronach internetowych od 5l , o ironio w ubiegłym roku również reklamowany na BIP-e Starostwa niestety, chyba w ramach pierścienia!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości