Reklama

Były policjant Wojciech F. skazany za obrót narkotykami już w więzieniu

Wojciech F. były policjant gdańskich oddziałów prewencji, a jednocześnie mieszkaniec powiatu kartuskiego, został już osadzony w więzieniu. Na początku grudnia skazany sam stawił się do aresztu śledczego. Były funkcjonariusz skazany za obrót narkotykami ma do odbycia karę pozbawienia wolności w wymiarze dwóch lat i czterech miesięcy pozbawienia wolności.

Jak poinformował Sąd Okręgowy w Gdańsku,  skazany Wojciech F. osobiście stawił się do Aresztu Śledczego w Gdańsku dnia 2 grudnia 2020 roku celem odbycia kary. Zgodnie z wyrokiem apelacyjnym były policjant gdańskich oddziałów prewencji ma do odbycia karę pozbawienia wolności w wymiarze dwóch lat i czterech miesięcy. 

Dodajmy, że polskie prawo karne zezwala na ubieganie się o warunkowe przedterminowe zwolnienie z odbycia części kary pozbawienia wolności. Zgodnie z kodeksem karnym skazanego można warunkowo zwolnić po odbyciu co najmniej połowy kary.

Reklama

Przypomnijmy, że pod koniec września 2015 roku funkcjonariusze Wydziału Kryminalnego Komendy Powiatowej Policji w Kartuzach weszli do jednego z mieszkań na terenie Kartuz. Z ich ustaleń wynikało, że znajdą tam środki odurzające. W trakcie przeszukania policjanci zabezpieczyli reklamówkę, w której znajdowało się około pół kilograma narkotyków. Wartość czarnorynkowa zabezpieczonego suszu marihuany wynosiła 30.000 zł.

W związku ze sprawą zatrzymano dwóch 20-latków Adama F. i Szymona L., którzy przyznali się do zarzucanego im czynu. Złożyli też obszerne wyjaśnienia, które pozwoliły na zatrzymanie kolejnej osoby - 22-letniego wówczas Wojciecha F., funkcjonariusza gdańskich oddziałów prewencji.

Wiosną 2016 roku do kartuskiego sądu trafił akt oskarżenia przeciwko Adamowi F., Szymonowi L. oraz Wojciechowi F. Proces w tej sprawie ruszył w listopadzie. Podczas pierwszej rozprawy Adam F. i Szymon L. złożyli wnioski o dobrowolne poddanie się karze, które zostały uwzględnione przez sąd. Wobec Adama F. prokurator zawnioskował o wymierzenie Adamowi F. kary roku pozbawienia wolności w zawieszeniu na okres pięciu lat próby, natomiast wobec Szymona L. kary roku pozbawienia wolności w zawieszeniu na okres czterech lat próby. Obaj zostali oddani pod dozór kuratora w okresie próby oraz nałożono na nich obowiązek informowania kuratora o przebiegu próby. Musieli też zapłacić nawiązkę na cele związane ze zwalczaniem narkomanii oraz obciążono ich kosztami procesu.

Wątek Wojciecha F. wyłączono do odrębnego postępowania, a proces przeciwko niemu ruszył dopiero w sierpniu 2018 roku. Oskarżony o obrót narkotykami Wojciech F. nie przyznał się do zarzucanego mu czynu oraz odmówił składania zeznań i odpowiedzi na pytania. Podczas pierwszej rozprawy zeznawał też jego kolega, policjant gdańskich oddziałów prewencji, który, jak wyjaśniał, nie wiedział, że Wojciech F. miał jakiś kontakt z narkotykami.

Kolejna rozprawa odbyła się pod koniec stycznia 2019 roku. W charakterze świadków pojawili się wówczas Adam F. i Szymon L., a więc koledzy oskarżonego, skazani już w tej sprawie. Sąd na wniosek obrony odebrał od nich przyrzeczenia. Jak zeznawali, obciążające Wojciecha F. zeznania wymuszał na nich prokurator.

Dlatego też na marcowe posiedzenie sądu jako świadka wezwano prokuratora, który przesłuchiwał Adama F. i Szymona L. podczas postępowania przygotowawczego. W toku składania zeznań, podkreślał, że mało kiedy, w tego typu sprawach, uzyskuje się tak twarde dowody na dokonanie przestępstwa jak w tej.

W maju zeznania złożył współlokator Szymona L., u którego znaleziono narkotyki. Obrona wniosła też o przesłuchanie kolejnego świadka - internautę, który skomentował jeden z artykuł dotyczący rozprawy. Sąd odrzucił jednak dopuszczenie tego dowodu i zamknął przewód sądowy, a strony wygłosiły mowy końcowe.

Prokurator wniósł o skazanie Wojciecha F. i ukaranie go za czyn pierwszy (wprowadzenie do obrotu znacznej ilości narkotyków) karą pozbawienia wolności na okres pięciu lat, grzywną w wysokości 10.000, nawiązką w kwocie 15.000 zł oraz za czyn drugi (posiadanie środków odurzających) karą sześciu miesięcy pozbawienia wolności, nawiązki w wysokości 1.000 zł oraz przepadku zabezpieczonego środka odurzającego. Oskarżyciel domaga się kary łącznej 5 lat i dwóch miesięcy pozbawienia wolności. Obrona wniosła z kolei o uniewinnienie wskazując, że zgromadzony materiał dowodowy budzi wiele wątpliwości, a te powinny być rozpatrywane na korzyść oskarżonego.

W czerwcu 2019 roku sąd wznowił przewód sądowy. Zawnioskował o opinię z przebiegu służby Wojciecha F. i przeprowadzenie wywiadu środowiskowego. Obie opinie były oszczędne, ale pozytywne dla oskarżonego. 

Reklama

Po niemal trzech latach od pierwszego posiedzenia w tej sprawie, w październiku 2019 roku przed Sądem Rejonowym w Kartuzach zapadł wyrok przeciwko Wojciechowi F. Sąd uznał go winnym popełnienia zarzucanego mu czynu.

W związku z zarzutem obrotu narkotykami Wojciech F. został skazany na karę trzech lat pozbawienia wolności, grzywnę w wysokości 5.000 zł oraz zapłatę 10.000 zł na rzecz ośrodka działającego na rzecz zapobiegania narkomanii. W przypadku drugiego czynu - posiadania narkotyków - sąd złagodził kwalifikację prawną czynu, uznając go za czyn mniejszej wagi i skazał Wojciecha F. na karę jednego miesiąca pozbawienia wolności. Ponadto skazany został zobowiązany do uiszczenia kosztów i opłaty sądowej w łącznej wysokości nieco ponad 10.000 zł.

Reklama

Przestępstwo polegające na obrocie narkotykami zagrożone jest karą pozbawienia wolności od lat dwóch do 12. Prokuratura wnosiła o skazanie Wojciecha F. na karę pięciu lat pozbawienia wolności.

- W ocenie sądu wnioskowana kara pięciu lat była karą zbyt surową. Sąd wziął pod uwagę to, że oskarżony w dacie popełnienia czynu był policjantem. Na okoliczność łagodzącą działał z kolei fakt, że nie był wcześniej karany, cieszył się dobrą opinią, a ilość i jakość narkotyków, biorąc pod uwagę kwalifikację prawną, nie jest okolicznością obciążająca. Sąd też zważył, że z uwagi na to, że oskarżony był policjantem kara trzech lat pozbawienia wolności będzie dla niego bardziej dotkliwa niż w sytuacji, gdyby tym policjantem nie był. W ocenie sądu wystarczy na wdrożenie wobec oskarżonego o przestrzeganie porządku prawnego i jest wystarczająco dolegliwa - podkreślała podczas uzasadnia wyroku sędzia Aleksandra Śledzińska.

Reklama

Jak dodawała, orzekając wysokość grzywny oraz nawiązki, sąd wziął pod uwagę to, iż obecnie oskarżony pozostaje na utrzymaniu rodziców. Niemniej podczas postępowania przygotowawczego zostało wpłacone za niego poręczenie majątkowe w wysokości 30.000 zł.

- W sytuacji kiedy oskarżony wykona wyrok i stawi się do zakładu karnego, poręczenie to zostanie uchylone i nie będzie żadnych przeciwwskazań, aby z tej kwoty uiszczone zostały grzywna, nawiązka oraz koszty i opłaty sądowe. Kwota ta będzie wystarczająca do wykonania wszystkich obowiązków nałożonych wyrokiem - podsumowała sędzia.

Reklama

Wojciech F. odwołał się od wyroku do Sądu Okręgowego w Gdańsku, który orzekł apelację na jego korzyść. Sąd obniżył wymierzoną mu karę łączną z trzech lat do dwóch lat i czterech miesięcy pozbawienia wolności

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Xga - niezalogowany 2020-12-23 18:41:58

    Adam f ładnie wszystko wyspiewal.. konfitura

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Xga - niezalogowany 2020-12-23 18:45:59

    Adam f ładnie wszystko wyspiewal.. konfitura

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Pumpa - niezalogowany 2020-12-23 20:10:36

    A józwa knypa nie uratowył? ????

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości