Alicja Węgorzewska, gwiazda światowego formatu była gościem niedzielnego koncertu Żukowskiego Lata Muzycznego. Artystce towarzyszyła Królewska Orkiestra Salonowa, a koncert wzbogaciła niezwykła śpiewaczka sopranowa Magdalena Molendowska i tenor Aleksander Zuchowicz.
Zarówno publiczność jak i artyści dopisali i wszystko potoczyłoby się jak w przysłowiowym zegarku, gdyby nie... pogoda. Bezlitosna ulewa utrudniała grę muzykom, którzy z obawy przed zniszczeniem wrażliwych na wilgoć instrumentów, ukrywali się coraz ciaśniej pod namiotem sceny. I niestety, ten wspaniale zapowiadający się występ należało przerwać.
Adam Okrój, Przewodniczący Rady Miejskiej, z żalem żegnał artystów, podkreślając jednocześnie, jaki to zaszczyt dla Żukowa gościć tak wspaniałe towarzystwo. W imieniu burmistrza Żukowa Jerzego Żurawicza wręczył Alicji Węgorzewskiej złoty medal 800-lecia miasta.
Wzruszona artystka podjęła spontaniczną decyzję o rychłym powrocie do Żukowa, które jej, jak się wyraziła, niezwykle przypadło do serca.
- Biorę na siebie koszty podróży i pobytu. Wrócę tu najszybciej jak tylko będę mogła i zaśpiewam dla państwa ten koncert! Specjalnie dla Żukowa, które jest uroczym miejscem i dla jego niezwykłych mieszkańców.
Najwytrwalsi widzowie doczekali się jeszcze pożegnalnego wykonania utworu z opery Carmen G. Bizeta, nieśmiertelnej, pełnej ekspresji Habanery. Węgorzewska jako Carmen pozwoliła widzom zapomnieć o ulewie i poczuć przez moment, wyrażony muzyką, ogień cygańskiej namiętności.
Czekamy więc ponownie na Alicję Węgorzewską, która na szczęście nie pozwala nam w tym roku pożegnać lata. Żukowskiego Lata Muzycznego.
nadesłane/Sylwia Kubryńska
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze