Nie było pierwszego zwycięstwa w sezonie piłkarzy Cartusii 1923 Kartuzy. Co więcej, niebiesko-biało-czarni nie zdołali nawet wywalczyć kolejnego punktu. W meczu II kolejki "bałtyckiej" III ligi ulegliśmy przed własną publicznością w derbach Kaszub Bytovii Bytów 0:2.
Mecz nie mógł się podobać i już od pierwszych minut z boiska wiało potworną nudą. Zawodnicy obu ekip wykazywali raczej niewiele chęci do gry, czego efektem była walka toczona głównie w środkowej strefie pola. Sytuacji bramkowych było jak na lekarstwo. Do przerwy na tablicy wyników widniał sprawiedliwy i oddający przebieg wydarzeń remis 0:0.
Po zmianie stron sytuacja niewiele się zmieniła, choć kibice wreszcie mieli okazję zobaczyć bramki. Niestety nie dość, że ich autorami byli goście, to na dodatek były to właściwie jedyne akcje godne uwagi. Pierwszy cios zadał w 50 minucie Szałek, a osiem minut później wynik ustalił Łapigrowski. Miejscowych było jedynie stać na strzał Karasińskiego, który odbił się od poprzeczki bramki strzeżonej przez Oszmańca.
Dość dodać, że oba zespoły przez 90 minut w światło bramki strzelały w sumie tylko czterokrotnie. Lepiej w tym pozbawionym piłkarskich emocji pojedynku poradziła sobie jednak Bytovia i to ona zgarnęła pełną pulę trzech punktów.
Szansa na rehabilitację już w środę. Kartuzianie po raz kolejny zagrają przed własną publicznością, tym razem podejmując beniaminka - Pogoń Barlinek. Początek o godz. 17.00.
Komentarze