Pierwszej porażki w rundzie wiosennej doznali w miniony weekend piłkarze Cartusii Kartuzy. W meczu o mistrzostwo III ligi nasi ulegli na wyjeździe Darzborowi Szczecinek 0:2.
Biało-niebiesko-czarni przystąpili do meczu bez kontuzjowanego Piotra Zagórskiego i pauzującego za kartki Arkadiusza Kordyla. Brak dwóch podstawowych zawodników był widoczny w naszej grze już od pierwszych minut. Na domiar złego, kilku poważnych błędów nie ustrzegła się nasza formacja defensywna. Gospodarze nie mieli skrupułów by je wykorzystać i jeszcze przed zmianą stron objęli dwubramkowe prowadzenie.
W obu przypadkach na listę strzelców wpisał się Konrad Romańczyk. Po raz pierwszy do bramki, strzeżonej przez Czyżniewskiego, trafił już w 5 minucie gry, kończąc w ten sposób wzorową kontrę swojego zespołu. Drugie trafienie zanotował w 41 minucie, gdy wykorzystał rzut karny podyktowany za faul na nim samym. W sytuacjach tych nie najlepiej zachowali się odpowiednio Stencel i Karasiński.
W ciągu pierwszych 45 minut dominacja Darzboru nie budziła najmniejszych wątpliwości, a nasi piłkarze zdołali odpowiedzieć zaledwie jednym strzałem Banaszaka, ale piłka minimalnie minęła lewy słupek bramki rywali.
Po zmianie stron podopieczni trenera Adamusa zagrali już nieco odważniej, co zaowocowało stworzeniem kilku dogodnych okazji do odrobienia strat. Najbliższy szczęścia był w 60 minucie Karasiński, który po dośrodkowaniu Dawidowskiego, strzałem głową skierował piłkę w poprzeczkę.
W ciągu kolejnych 10 minut bramce Darzboru zagrozili jeszcze Bubienko, Dawidowski i raz jeszcze Karasiński. Natarcia Cartusii nie słabły także w ostatnim kwadransie spotkania. Niestety rezultat nie uległ zmianie. Zawodnicy ze Szczecinka z trudem obronili prowadzenie. Decydująca dla losów meczu okazała się fatalna pierwsza połowa.
@chmielan1: I tak jesteście lepsi od drużyny pod wezwaniem trenera tulipanów :lol:
Nic Sie Nie Stało !! Cartusia Nic Się Nie Stało !!!