Reklama

Cartusia znów pokonana na własnym boisku

Im bliżej przerwy zimowej tym gorzej zdają się grać piłkarze Cartusii 1923 Kartuzy. Po ubiegłotygodniowej, kompromitującej porażce z Polonią Gdańsk przed własną publicznością, niebiesko-biało-czarni zanotowali jeszcze gorsze zawody, ulegając Bałtykowi Koszalin aż 1:3. Honorowe trafienie znów padło dopiero w doliczonym czasie gry, a jego autorem był Karol Domjan.

Sobotni mecz z Bałtykiem Koszalin otwierał rundę rewanżową obecnego sezonu. W pierwszym, sierpniowym starciu tych zespołów górą byli kartuzianie, którzy wrócili na Kaszuby z kompletem punktów. Potem było już jednak znacznie gorzej i niebiesko-biało-czarni za nic nie mogą przebić się do górnej części tabeli. Rywale przeciwnie, po porażce z Cartusią ponieśli jeszcze tylko jedną porażkę, w reszcie ligowych starć zdobywali punkty.

Na domiar złego niebiesko-biało-czarni mogą "pochwalić" się najgorszym w całej III-ligowej stawce bilansem spotkań w roli gospodarzy. Potyczka z Bałtykiem była ósmym ich występem przy ul. 3 Maja i niestety zakończyła się piątą już porażką.

Urlop trenera Kwiatkowskiego i objęcia sterów nad Cartusią przez Mariana Geszke niewiele zmieniły w postawie kartuskich piłkarzy. Co więcej, o ile w poprzednich spotkaniach niebiesko-biało-czarni potrafili sobie stworzyć po kilka okazji bramkowych, ale razili nieskutecznością i dziurawą jak szwajcarski ser obroną, o tyle w ostatnich dwóch meczach nie szła im już nawet gra pozycyjna.

Goście z Koszalina nie mieli najmniejszych problemów z przejęciem inicjatywy. Grali szybciej i dokładniej, nie pozwalając miejscowym na zbyt wiele. Sami konsekwentnie budowali kolejne ataki, nękając Jankowskiego raz ze skrzydeł, raz strzałami z dystansu. Skuteczny opór udało się nam stawiać do 39 minuty. Wówczas to nie popisał się Karasiński, którego ośmieszył Marcin Chyła i otworzył wynik spotkania.

To był jednak dopiero początek popisu tego zawodnika i niestety kolejnej kompromitacji gospodarzy. Kluczowe dla losów tego pojedynku okazały się pierwsze minuty po przerwie. Wówczas, to krótkim odstępie czasy Chyła zadał kolejne dwa ciosy, po których nie byliśmy już się w stanie podnieść. Szczególnie trzeci gol odebrał naszym kopaczom chyba resztę ochoty do gry. Goście piękną kontrą i kilkoma szybkimi podaniami "rozklepali" naszą defensywę w popisowy sposób. W 52 minucie było już więc 0:3.

Taka zaliczka bramkowa Bałtykowi w zupełności wystarczyła i od 60 minuty oddali oni nieco inicjatywę miejscowym. W 72 minucie za drugą żółtą kartkę boisko opuścić musiał jeszcze Barnik i dopiero wówczas kartuzianie zdołali kilkukrotnie zaatakować. Przy odrobinie szczęścia mogło to dać nawet remis, ale warunkiem była zdecydowanie lepsza skuteczność. Tymczasem kartuzianie pudłowali na potęgę, i to z kilku metrów w sytuacjach sam na sam z bramkarzem! Tak było przy próbie Piceluka i Hejdena, a Artur Formela nie trafił w światło bramki w aż dwóch doskonałych sytuacjach, przy czym raz, do pustej bramki.

Honor Cartusii uratował celnym szczupakiem Domjan, ale było to w 91 minucie meczu, a więc zdecydowanie za późno by cokolwiek mogło to zmienić. Z taką grą nie sposób więc nawet myśleć o zdobywaniu punktów, a tych będziemy potrzebować coraz więcej. Strefa spadkowa zbliża się bowiem coraz szybciej. Z Cartusii ewidentnie zeszło powietrze, choć od początku sezonu nie było go w tej drużynie zbyt wiele. Jedynym pocieszeniem może być fakt, że przed przerwą zimową niebiesko-biało-czarni wyjdą na boisko jeszcze tylko raz. Potem będzie nieco czasu na doładowanie baterii i poukładanie wszystkiego przed wiosną od nowa. To niezbędne, jeśli w w przyszłym sezonie nadal mamy się cieszyć III ligą. Z taką grą jak obecnie to niestety raczej mało prawdopodobne.

Cartusia 1923 Kartuzy - Bałtyk Koszalin 1:3 (0:1)
Domjan (90+1) - Chyła (39., 48., 52.)

CARTUSIA: Jankowski - Dawidowski, Karasiński, Nurek Damian, Wiech (46’ Andrychowski) - Formela, Puczyński (55’ Piceluk), Domjan, Brzeski (61’ Hejden), Kieruzel - Bork (46’ Nurek Dom.)

Bartek Gruba
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Kropek - niezalogowany 2013-11-16 18:41:29

    Czy zarząd klubu nie widzi braku kibiców na stadionie.Z taką grą nie będzie tam nikogo.Coś tu trzeba zrobi.Rozpędzić to towarzystwo,zmienić zarząd,zawodników,trenera.Przecież to już jest dno,a może jeszcze niżej.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości