Reklama

Chmielno. Zarzuty dla nauczyciela podejrzanego o molestowanie uczniów

Siedem zarzutów usłyszał już łącznie nauczyciel z Zespołu Szkół w Chmielnie, wobec którego od maja toczy się prokuratorskie postępowanie w sprawie molestowania uczniów. W kolejce do przesłuchania czekają już jednak kolejni świadkowie. Podejrzany nie może m.in. opuszczać kraju i zbliżać się do poszkodowanych.

Przypomnijmy, że sprawę ujawniliśmy w maju tego roku. Informowaliśmy wówczas, że Prokuratura Rejonowa w Kartuzach wszczęła śledztwo w sprawie domniemanego molestowania, którego wobec swoich uczennic miał dopuścić się jeden z nauczycieli Zespołu Szkół w Chmielnie.

Swoimi obawami z organami ścigania podzielił się dyrektor placówki, Witold Maćków, któremu sygnały w sprawie skandalicznego zachowania pedagoga przekazali z kolei sami uczniowie.

- Nie mogłem podjąć innej decyzji. Abstrahując od mojego osobistego zdania na ten temat dla dobra uczniów i dobrego imienia szkoły zwróciłem się do prokuratury o wyjaśnienie tej sprawy - wyjaśniał wówczas dyrektor szkoły.

Krótko potem nauczyciel został również zawieszony w wykonywaniu obowiązków. Jak się okazało, był to jednak dopiero początek jego kłopotów. Prowadząca sprawę prokurator Beata Mering po przesłuchaniu kilku uczennic, rodziców i dyrektora zadecydowała bowiem o postawieniu mu zarzutów.

- Podejrzany usłyszał siedem zarzutów z art. 200 § 1 kodeksu karnego, który dotyczy m.in. dopuszczenia się innej czynności seksualnej wobec osoby małoletniej poniżej 15 roku życia lub doprowadzenia jej do poddania się takim czynnościom albo do ich wykonania - potwierdza prokurator Mering.

Jak wynika z ustaleń śledczych, poszkodowanych jest na tę chwilę siedem osób. Postępowanie cały czas jednak trwa i zaplanowane są już przesłuchania kolejnych świadków. Zakończenia postępowania nie należy się więc spodziewać wcześniej niż na etapie sierpnia lub września.

Podejrzany nauczyciel nie przyznaje się do winy, ale złożył obszerne wyjaśnienia, przedstawiając swoją wersję wydarzeń. Pozostaje na wolności, ale zastosowano wobec niego aż kilka środków zapobiegawczych. Jak podkreśla prokurator Mering, żaden z nich nie ma charakteru izolacyjnego.

I tak, nałożony został na niego dozór policyjny, zakaz opuszczania kraju, zakaz wykonywania zawodu nauczyciela oraz zakaz zbliżania się lub kontaktowania w jakikolwiek sposób z pokrzywdzonymi.

Za molestowanie małoletnich poniżej 15 roku życia grozi kara pozbawienia wolności od 2 do 12 lat.

Bartek Gruba
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    unspoken - niezalogowany 2013-07-28 22:38:30

    hah, fajnie że przez 6 lat uczył mnie pedofil.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości