Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
To super, że robi Pani takie analizy we wszystkich punktach sprzedaży "Kuriera". Chodzi sobie tak od kiosku do kiosku, od sklepu do sklepu. A w dodatku sprawdza WZ-etki, paragony i faktury. Myślę, że zwrócimy się do Pani o analizę sprzedaży "Kuriera", skoro nasze dane są niewiarygodne. Zaczynam podejrzewać, że nasi kolporteży wykupują część nakładu za własne pieniądze, by pochwalić się sprzedażą przez szefostwem. A propos: Jakiej maści na żylaki Pani używa? Bo od tego biegania od kiosku do kiosku na pewno nogi puchną!
Ja znam parę takich miejsc gdzie Kurier sobie leży i "usycha" aż do nastepnego wydania Oj,oj Panie Ryszardzie za kłamstewka można trafić do piekiełka :twisted: :twisted: :twisted: Chyba,że woli pan diabliczki od anielic to co innego
Z tymi znajomymi kioskarkami to bywa naprawdę różnie. Myślę, że chodzi raczej o kioskarza. Niestety, nie wszyscy muszą lubić "Kurier Kartuski" i należy to uszanować. Są miejsca, gdzie "Kurier" można kupić tylko spod lady. Bynajmniej nie dlatego, że go zabrakło. Reszty można się domyśleć. Ja to szanuję, chociaż uważam, że uczciwość wymaga równego traktowania tytułów przez sprzedawców. To klient powinien decydować, co chce kupić, a nie znajoma kioskarka, która najpierw powie, że "nie ma", a później odnajdują się zwroty. Takie jest życie, niestety.
To jakaś kpina? Moja znajoma kioskarka twierdzi, że zwraca 80% nakładu kuriera. a PAN wenta na swojej stronie twierdzi, że zwroty to 15%, czyli sprzedaż prawie 100%. I kto tu kłamie?[/quote] NO WŁAŚNIE! Kto tu kłamie?
Hmmm...gdyby Pan zapytał czy jest szansa nawiązania współpracy ze mną to oczywiście bym odpowiedziała...musi Pan zapytać Janka...
To jakaś kpina? Moja znajoma kioskarka twierdzi, że zwraca 80% nakładu kuriera. a PAN wenta na swojej stronie twierdzi, że zwroty to 15%, czyli sprzedaż prawie 100%. I kto tu kłamie?
Z innej beczki. Czy jest szansa na wznowienie współpracy z Jankiem?
No cóż bardzo mi przykro Panie Rysiu ,każdemu wolno mieć swoje zdanie ,mi niestety od razu w powyższej wypowiedzi to rzuciło się w oczeta ...Do Pana np to porówanie przemawia więc wszystko ok :)
Ma Pani rację w pewnym sensie. Dlaczego nie doszukuje się Pani pozytywnych skojarzeń, a uczepiła się być może niefortunnego porównania? FAKT jest najlepiej sprzedającą się gazetą w Polsce. Może w tym kontekście (lecz na polu powiatowym) redaktor naczelny "Wieści" porówywał gazety, co zresztą wynika z końcowego akapitu. Z tego, co zrozumiałem chodzi też stronę wizualną, a nie merytoryczną. Duże zdjęcia, dużo koloru, a "unikalne światło" to najprawdopodobniej bezkompromisowość, opisywanie "faktów" wprost - tzw. trudna prawda, która często, niestety, boli.
hehe gdybym działała w mediach i ktoś porównałby moją pracę do faktnewspaper to bym mogła uznać to za obrazę :)
Witam serdecznie ! Widze, że sie rozpisaliście. Zawiązała sie ciekawa rozmowa. Wpadłem przy okazji. Mam małe pytanko ... Kurier jest kontrowersyjny bo ukazuje kontrowersyjne treści i nie owija w bawełne tak jak Głos i Kartuska. Kurier Kartuski i Info z Januszem na czele, przedstawia wiadomości w unikalnym świetle (podobny format do codziennej gazety FAKT). Inne kartuskie "gazetki" posiadają w sobie mniej wizualnej pociechy. Dobra ... a teraz pytanie - Dlaczego Kurier jest najlepiej sprzedającą sie gazetą w powiecie ? - nie wiecie ? hmmm , no bo może właśnie o Was pisze :) hehe. Pozdrawiam !
Oj Panie Ryszardzie!!!! Mało Pan wie. I kto tu mówi o powadze? Powyższe Pana wypowiedzi są tak napompowane , że jeszcze chwila a komputer mi rozwali. No i znowu się uśmiałam :lol: :lol: :lol: :lol: Miłego dnia :P
Chyba bardziej o ambicje! Każdy uważa, że zrobi to najlepiej, tymczasem okazuje się, że nie ma na naszym rynku tylu dobrych dziennikarzy. Kasę robiliby naprawdę wtedy, gdyby się zjednoczyli. Widzę, że rynek reklamowy jest w powiecie kartuskim naprawdę duży. Gdyby ta cała kasa wędrowała tylko do dwóch tygodników, to stać by nas było na ściągnięcie nawet dziennikarzy z Trójmiasta. Rozmawiałem np. z Tadeuszem Gruchallą - 3.500 zł na rękę i przyjdzie. Nie ma problemu. "Kurier" płaci na dziś naprawdę dobrze (najlepiej), a do tego zatrudnia ludzi na etatach. Niestety, 3.500 zł nie może nikomu zaoferować.
Z tego, co mi wiadomo, to jeszcze niedawno pisał dla "Expressu", ale chyba zrezygnował, czy coś w tym stylu?
Panie Stefanie! Dziękuję za życzenia powodzenia, jeśli są szczere, bo przecież wcześniej napisał Pan, że w Kartuzach jest tylko jeden inteligentny dziennikarz (pan Janusz Świątkowski). Reszta to niedorozwinięte pismaczki? Bywa Pan uszczypliwy. Z kartuskich tygodników tylko "Gazeta Kartuska" posiada swoją stronę internetową, więc nie jesteśmy chyba znowu tacy opóźnieni. Większość lokalnych tygodników w Polsce nie posiada strony www. Lukę tę wypełniają za to portale internetowe typu Kartuzy.Info. Strona "Expressu" to w zasadzie stopka redakcyjna z adresami. Na naszym rynku mamy wiele gazet, ale mało ludzi do pisania. Proszę zauważyć, że nawet "Express Kaszubski" dał ostatnio w urzędzie pracy ogłoszenie o poszukiwaniu pracowników. Wciąż ubolewam nad tym, że w Kartuzach nie potrafimy się zjednoczyć i robić dwóch gazet - za to na wyższym poziomie.
Plany niezłe. Może nieco czasowo spóźnione ale potem ........ aby to z dwu miesiecy 2 lata się nie zrobiły...... Nie można wszystkiego samemu. Alfy i omegi w 39r wygineły.... jestesmy tylko ludźmi ..... jednak powodzenia życzę.
Rzeczywiście! To jest nasz mankament. Na razie strona internetowa jest traktowana przez nas trochę po macoszemu. Przywiązujemy do niej nieco mniej uwagi. Dopiero co wystartowała. Chcemy najpierw zgromadzić archiwum tekstów, żeby w ogóle internauta miał po co tam zaglądać. Po drugie - sytuacja poprawi się, gdy teksty będziemy na niej umieszczać sami, a nie przez firmę zewnętrzną, bo różnie to funkcjonuje. Myślę, że to kwestia miesiąca, może dwóch. Wówczas materiały będą ukazywać się na bieżąco, a nawet zapowiedzi niektórych tekstów, które jeszcze nie ukazały się w wydaniu papierowym. Będzie aktualizowana codziennie. Każdy dzień będzie przynosił nowy materiał prasowy. Proszę o wyrozumiałość i jeszcze trochę cierpliwości. Pozdrawiam!
Dlaczego Kurier Kartuski nie jest na bieżąco aktualizowany w formie elektroniccznej ?
Widzę, że wroga mam w Pani zaciekłego. Wiem, że w życiu niezwykle rzadko się Pani uśmiecha. Dla przełamania grobowej miny polecam jednakże lekturę "Kuriera" co tydzień (jaka szkoda, że nie ukazuje się 2 razy w tygodniu), bo - jak sama pisze Pani - tylko wtedy się Pani uśmieje. W sumie - gazeta pożyteczna.
Miły Panie Januszu. Bardzo bym się cieszyła gdyby w tak prestiżowej gazecie jak Kurier ukazało się moje zdjęcie nawet w toalecie ;) Co do przesady to bym polemizowała. Choć z drugiej strony racją jest,że pewne gazety swoim poziomem muszą trafiać do odpowiedniego czytelnika. Jeśli gazeta się rozwija to brawo. Nie sądzę jednak żeby tak było. Przeglądając ją (Kurier)co jakiś czas z czystej ciekawości nie zanotowałam specjalnych zmian. Ale może jestem zbyt wymagająca.Często za to się uśmieję czytając kto jest autorem tekstów. :mrgreen: :mrgreen:
No tym drugim to przecież Pan Wenta :lol: :lol: :lol:
Nie zmienia to faktu że niektóre teksty czyta się z przyjemnością ......nawet gdy czujemy Misia a inne ..... cóż, pisał to napisał..... Zróżnicowali nas już po urodzeniu. Jednego karmili z butelki drugi dostawał cycka..... ;)
Weź Pan, Panie Stefan, Łubu dubu? Normalnie porażka! Po kiego grzyba strzelać do ludzi i różnicować? Tak naprawdę to moje teksty pisze moja żona, wspólnie z młodszym synem i jego kolegą z klasy (obaj podrzucają teksty na G.G). I co łyso? Hi, hi, ale to chyba mój błąd. Przepraszam kolegów dziennikarzy za odrobinę złośliwości, miała być konstruktywna. Aha, za tydzień poproszę, żeby przegląd prasowy zrobiły koleżanki z ogóniaka. Są naprawdę niezłe (w pisaniu oczywiście).
Oj, Pani Mufko, czyżby gazeta, o której Pani mówi, zamieściła na okładce Pani zdjęcie zrobione ukrytym obiektywem i do tego w trakcie poranej toalety? Coś mi się wydaje ta opinia lekko przesadzona, jak radny w kolejnej kadencji. Myślę, że wszyscy robimy postępy, a już pismo pana Ryszarda idzie najwyraźniej do przodu. Nie wiem, czy niechcący nie wywołałem niepotrzebnych emocji pomysłem przeglądu prasy. Chyba nie musimy silić się na ambicję prześcignięcia Michnika. Jeszcze nam tu redakcję Wyborczej przeniosą... Jestem przekonany, że tak zwani uznani i inteligentni dziennikarze z chęcią poterminowaliby sobie w redakcjach stolicy Kaszub, gdzie panuje rodzinna atmosfera i nierzadko takież powiązania (np. z miejscowymi władzami). Klimaty rodem z Hrabala na wyciągnięcie ręki. Zamiast krytykować, lepiej dopingować do odwagi w pisaniu i chwalić ciekawe pomysły. A za parę lat otworzymy kaszubski oddział Reutersa. Czuwaj!
To brzmi jak dwoje...... :P O jednym słyszałem to Pan Świątkowski pracujący dla naszego portalu..... kto jest drugi ? :P
Co jedna gazeta to "lepsza". Kiedyś dało się czytać Expres ale te czasy się już bezpowrotnie skończyły(chyba), a Kurier trudno nazwać gazetą. Poziom jest żenujący. Po prostu czarna rozpacz :cry: :cry: :cry: .Zastanawiam sie dla kogo jest wydawana. Chyba dla własnej satysfakcji. O innych "gazetach" się nie wypowiadam bo nerwacja mnie bierze :twisted: :evil: . Czy w tym mieście jest naprawdę tylko paru inteligentnych dziennikarzy?
Objętość gazety nie znaczy o jej atucie. Ja mogę wydać gazetę 100 stronicową, pytanie tylko po co ? po to żeby zamieszczać tam reklamy ? czy po to aby pisać denne artykuły z MGG w roli głównej...
Oj Panie Wenta! Taki duży z Pana Chłopiec i nie wie Pan co to kreatywny relaks!! :o . Zawsze wydawało mi się,że kto jak kto ale Pan to wie. W każdym razie często dawał Pan do zrozumienia, że wie w czym rzecz. Czyż nie tak :?: :?: :?: :?:
Kartuska zawsze była do tyłu z artykułami, bo górę brały reklamy i przecięcia wstęgi.... Pachnąca drukiem.... przy składaniu tej gazety można paść z wrażenia.. od zapachu farby....
Dziękuję! W kolejnych ogłoszeniach o poszukiwaniu dziennikarzy do "Kuriera" będę stawiał przyszłym kandydatom właśnie takie same warunki. A swoją drogą - co znaczy kreatywny relaks?
Janusz Świątkowski dobrze się odżywia, nie pije, nie pali, uprawia jogę i kreatywny relaks, co zapewnia wysoką płodność dziennikarską, pogodę ducha i poczucie humoru ;)
No, no panie Januszu! Pan jak zwykle uszczypliwy. Traf chciał, że życzenia dla małżonków ukazały się na stronie poświęconej osobom sprawnym inaczej. W żaden sposób tytuł paginy nie odnosi się do owego małżeństwa. Nie wnikaliśmy też, w jaki sposób para świętująca 5. rocznicę ślubu jest sprawna również na "innej płaszczyźnie". Do cudzego łoża nie wypada zaglądać. Przy okazji dodam, że jest Pan mało odkrywczy. Już od miesiąca "Kurier Kartuski" ukazuje się w objętości 32 stron. Bodajże jedno z wydań w tym czasie zawierało tylko 24 strony. Jesteśmy zdeterminowani w dalszym ciągu powiększać objętościowo gazetę nawet do 48 stron. Niestety, na razie brakuje nam tak płodnych dziennikarzy jak redaktor Janusz Świątkowski.
Bardzo dobry pomysł Panie Świątkowski....... Kilka słów do artykułów dla tych mniej uczulonych na farbę drukarską może skutecznie zniechęcić do przeczytania całości ....... i bardzo dobrze. Może gdy z tych pięciu pozostaną dwie ....... :P :lol:
Przepraszam, że się wtrącam, ale uważam Qbo, że są lepsi. Na otwarciu wystawy prac kartuskiego rzeźbiarza Zenona Sapały nagraliśmy przemówienie pana burmistrza, w którym wyraża swoje uwagi na temat aktualnych trendów w sztuce współczesnej. Szczególnie wstrząsający jest fragment, kiedy zauważa, że "wrażenia artystyczne z ekspozycji dosięgają jego... wnętrzności". Myślę, że była to zamierzona prowokacja, wszyscy bowiem spodziewali się, iż burmistrz użyje sformułowania "dosięgać wnętrza" a tu taka niespodzianka. I proszę, dało do myślenia. Śpieszę powiadomić, że przygotowujemy kolekcję płyt ze zbiorem myśli wyrażonych przy rozmaitych okazjach przez G. Gołuńskiego. Limitowana seria w skórzanej oprawie będzie dostępna w kiosku na parterze urzędu miasta.
... "Pana Gołuńskiego nie ma na fotografii przedstawiającej gminne kąpielisko. W kadrze uwieczniono dziewczynkę siedzącą w wodzie na dmuchanym krokodylu. Obie postaci nie posiadają brody ani garnituru." ... nie no tekst roku :))))
To super, że robi Pani takie analizy we wszystkich punktach sprzedaży "Kuriera". Chodzi sobie tak od kiosku do kiosku, od sklepu do sklepu. A w dodatku sprawdza WZ-etki, paragony i faktury. Myślę, że zwrócimy się do Pani o analizę sprzedaży "Kuriera", skoro nasze dane są niewiarygodne. Zaczynam podejrzewać, że nasi kolporteży wykupują część nakładu za własne pieniądze, by pochwalić się sprzedażą przez szefostwem. A propos: Jakiej maści na żylaki Pani używa? Bo od tego biegania od kiosku do kiosku na pewno nogi puchną!
Ja znam parę takich miejsc gdzie Kurier sobie leży i "usycha" aż do nastepnego wydania Oj,oj Panie Ryszardzie za kłamstewka można trafić do piekiełka :twisted: :twisted: :twisted: Chyba,że woli pan diabliczki od anielic to co innego
Z tymi znajomymi kioskarkami to bywa naprawdę różnie. Myślę, że chodzi raczej o kioskarza. Niestety, nie wszyscy muszą lubić "Kurier Kartuski" i należy to uszanować. Są miejsca, gdzie "Kurier" można kupić tylko spod lady. Bynajmniej nie dlatego, że go zabrakło. Reszty można się domyśleć. Ja to szanuję, chociaż uważam, że uczciwość wymaga równego traktowania tytułów przez sprzedawców. To klient powinien decydować, co chce kupić, a nie znajoma kioskarka, która najpierw powie, że "nie ma", a później odnajdują się zwroty. Takie jest życie, niestety.