Reklama

Czarny serial trwa

07/10/2004 09:57
Od kilku już tygodni trzecia strona w Gazecie Kartuskiej informuje o zdarzeniach tragicznych. Czarny serial wciąż trwa, a śmierć zbiera swe żniwo wśród młodych, przedsiębiorczych ludzi.
Matka sześciorga dzieci ze Stężycy zginęła z rąk oprawcy. Podobnie 43-letni mężczyzna z Grzybna.
Sprawcy tych zbrodni wciąż są na wolności.
Tajemnicą owiane są okoliczności śmierci 16-letniego Grzegorza, którego ciało znaleziono w leśnych mokradłach w miejscowości Hejtus koło Pomieczyna. Kilka miesięcy później, z Jeziora Klasztornego wyłowiono ciało 15-letniego Roberta z Kartuz. Tu również okoliczności śmierci chłopca budzą wątpliwości.
Głównych "bohaterów" czarnego serialu było wielu, wśród nich ci, których śmierć zaskoczyła na drogach naszego powiatu. Tych jest najwięcej. Nie ma ostatnio tygodnia, byśmy nie informowali o czyjejś tragicznej śmierci. Ludzie giną, bo za szybko jadą, bo jadą nieprzepisowo, bo wymuszają pierwszeństwo przejazdu. Niestety, ludzie też giną dlatego, że znaleźli się w nieodpowiednim miejscu o nieodpowiedniej porze. Pisaliśmy o osobach, które poniosły śmierć jadąc sobie spokonie swoim pojazdem. Jechali przepisowo, ale mieli nieszczęście natknąć się na szaleńca któremu akurat zachciało sie sprawdzać ile koni ma pod maską.
Jak długo jeszcze potrwa czarny serial na naszych drogach? Ile jeszcze tragicznych odcinków prezentować będziemy na trzeciej stronie naszej Gazety?

Tym razem w Kczewie
W dniu 27 wrzesnia w Kczewie kierujący fiatem punto 19-letni Jarosław Cz. nieopodal swego rodzinnego domu, na prostym odcinku drogi najprawdopodobniej nie dostosował prędkości do panujących warunków drogowych, zjechał na prawe pobocze i uderzył w przydrożne drzewo. Obrażenia, których doznał były tak ciężkie, że udzielającym pomocy medycznej lekarzom nie udało się uratować mu życia.

I w Łapalicach
1 października, w piątek, po godzinie szóstej rano w Łapalicach, wydarzył się kolejny tragiczny wypadek. 21-letni Adam Sz. z Łyśniewa jechał "maluchem" w kierunku Kartuz. Prawdopodobnie jechał za szybko, nie zapanował nad pojazdem i zderzył się z prawidłowo jadącym z przeciwnego kierunku samochodem ford transit. Gdy na miejsce przyjechała straż pożarna, kierowca fiata 126p był zakleszczony w pojeździe. Przybyły na miejsce wypadku lekarz stwierdził zgon. Po przybyciu prokuratora, strażacy wydobyli ciało mężczyzny z pojazdu. Tym razem zdawali sobie sprawę, że nie ratują życia, że... jest za późno.

Obie ofiary tego tygodnia to młodzi mężczyźni, prawie chłopcy, którzy mieli całe życie przed sobą. Policja apeluje, prosi, grozi, karze mandatami i nic to nie daje. Co tydzień na drogach giną ludzie.
Może dzisiejsze tragedie podziałają na wyobraźnię? Może w końcu będziemy pedeł gazu naciskać ostrożniej? Co znajdzie się na trzeciej stronie przyszłego wydania Gazety?

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Bartosz Kitowski - niezalogowany 2005-05-12 11:39:55

    ostnio jechalem wlsnie ta trasa z kolega, jedzimy sobie spokojnie szczezie ze 80 stka , bo jakis golf zaczyna wyprzedzac juz nas widzac, nie udalo jemu sie to a mysmy musieli stanac w miejscu wystarczylo by gdybysmy jechali tyci szybciej i mamy efekt ........... Dodano przez Gligamesh <> w 2004-07-10 23:19 z [83.25.223.100]

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Bartosz Kitowski - niezalogowany 2005-05-12 11:39:55

    czasami przeraża mnie nieostrożnośc kierowców, którzy myślą, że tym razem uda im się wyprzedzić, że zakręty nie są niebezpieczne, a potem kilka sekund i śmierć. za późno cieszyć się głupią arenaliną... Dodano przez obserwator <> w 2004-07-10 18:17 z [80.48.139.167]

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości