Alkohol, narkotyki i brak uprawnień do kierowania pojazdami – z takimi przypadkami mierzyli się w miniony weekend policjanci z powiatu kartuskiego. Funkcjonariusze zatrzymali czterech kierowców, którzy swoim zachowaniem stwarzali poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa na drogach.
Serię interwencji rozpoczęła sobotnia kontrola drogowa przeprowadzona przez kartuskich policjantów. W godzinach porannych funkcjonariusze zatrzymali 36-letniego kierowcę opla. Badanie alkomatem wykazało, że mężczyzna znajdował się w stanie po użyciu alkoholu – miał 0,3 promila alkoholu w organizmie. W związku z tym mundurowi zatrzymali jego prawo jazdy.
Tego samego dnia policjanci z Sierakowic zatrzymali do kontroli kierowcę audi. Mężczyzna również prowadził pojazd po alkoholu. Dodatkowo okazało się, że nie posiadał wymaganych uprawnień do kierowania.
Znacznie poważniejsza sytuacja miała miejsce w sobotnie popołudnie w Tokarach. Tuż po godzinie 17 policjanci, przy wsparciu świadków zdarzenia, zatrzymali 34-letniego kierowcę mercedesa. Badanie wykazało, że miał w organizmie aż 3 promile alkoholu. Mężczyźnie zatrzymano prawo jazdy, a także pobrano krew do dalszych badań.
Na tym jednak nie zakończyły się weekendowe interwencje. Po godzinie 20 patrol kartuskiej policji zatrzymał 41-letniego kierowcę renault. Funkcjonariusze ustalili, że mężczyzna prowadził samochód pod wpływem amfetaminy. Co więcej, podobnie jak jeden z wcześniej zatrzymanych kierowców, nie posiadał uprawnień do kierowania pojazdami. W jego przypadku również pobrano krew do szczegółowych badań laboratoryjnych.
Policjanci przypominają, że nawet niewielka ilość alkoholu może wpływać na zdolność oceny sytuacji na drodze, wydłużać czas reakcji i zwiększać ryzyko spowodowania wypadku. Kierowanie pojazdem pod wpływem alkoholu lub środków odurzających to nie tylko poważne naruszenie prawa, ale przede wszystkim zagrożenie dla życia i zdrowia wszystkich uczestników ruchu drogowego.
Za popełnione wykroczenia i przestępstwa zatrzymani kierowcy odpowiedzą przed sądem.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze