Właścicielka kwiaciarni na Placu Brunona w Kartuzach Danuta Zaremba dziękuję za wsparcie i zrozumienie problemu, o którym była mowa na ostatniej sesji Rady Miejskiej w Kartuzach. Chodzi o plany burmistrza Kartuz odnośnie budowy drogi łączącej ulicę Wzgórze Wolności z ulicą Jeziorną. Droga ta miałaby przebiegać przez teren tamtejszej kwiaciarni, z którą burmistrz toczy spór od dawna.
Przypomnijmy, że jednym z punktów ostatniej sesji Rady Miejskiej w Kartuzach miało być głosowanie nad autopoprawką do Wieloletniej Prognozy Finansowej i wprowadzenie do niej nowego zadania "Budowy drogi łączącej ulicę Wzgórze Wolności z ulicą Jeziorną w Kartuzach". Okazało się jednak, że droga, która w myśl nazwy miała łączyć, tylko dzieli mieszkańców. Droga miałaby bowiem przebiegać przez teren tamtejszej kwiaciarni, z którą burmistrz toczy spór od dawna.
- Burmistrz chce przeznaczyć ogromne pieniądze, bo ponad 3 mln zł z budżetu na realizację tego projektu, który jest właściwie niezgodny z przepisami. Pod pretekstem realizacji inwestycji celu publicznego chce zastosować przepisy specustawy drogowej i wywłaszczyć nas z naszego podwórka, przez co uniemożliwi nam prowadzenie działalności gospodarczej oraz poprowadzić drogę, która ma być zrealizowana częściowo na jeziorze Karczemnym, którego oczyszczanie dopiero co się kończy, a jest priorytetem dla gminy Kartuzy, a teraz ma być prowadzona tam droga. Jest to niezgodne z przepisami, czego potwierdzeniem jest opinia Zarządu Powiatu Kartuskiego. Chcę uprzedzić tu, być może argumentację burmistrza, który twierdzi w piśmie, które otrzymaliśmy, że ta droga w podwórku "zapewni dostęp do drogi sąsiadującym nieruchomościom, co pozwoli na zakończenie toczącego się w tym przedmiocie sporu". Po pierwsze dotyczy to tylko jednej nieruchomości, a więc domu komunalnego, gdzie jest trzech lokatorów. Po drugie ta nieruchomość ma zapewnioną służebność dojazdu przez nasze podwórku. Po trzecie nie dotarły do nas żadne skargi lokatorów ani gminy, abyśmy nie przestrzegali tego prawa - podkreślała podczas sesji Danuta Zaremba, właścicielka kwiaciarni na Placu Brunona w Kartuzach.
Reklama
Ostatecznie punkt ten zdjęto z porządku obrad. Dziś właścicielka kwiaciarni dziękuję radnym i mieszkańcom za wsparcie i zrozumienie.
- Zwracam się do mieszkańców Kartuz i okolic z podziękowaniem – w tym również do radnych Rady Miejskiej w Kartuzach - za wszystkie wyrazy wsparcia, życzliwości i zrozumienia problemu, w związku z którym pojawiłam sie na sesji Rady Miejskiej w Kartuzach w dniu 25.10.2023r. Dziękuję Przewodniczącemu Rady Miejskiej p. Andrzejowi Dawidowskiemu za możliwość zabrania głosu, aby przedstawić sprawę inwestycji, która wszystkich nas - jako mieszkańców - żywotnie dotyczy i aby zwrócić na nią uwagę radnych i poprzez przekaz medialny z sesji – również pozostałych mieszkańców - podkreśla Danuta Zaremba.
Reklama
- Dziękuję również naszym lokalnym mediom za zainteresowanie sprawą i przekaz z tej sesji, aby wszyscy mogli poznać plany włodarza Kartuz związane z zaprojektowaniem drogi publicznej na terenie naszej nieruchomości. Bardzo dziękuję za ciekawą dyskusję w komentarzach, prowadzoną z kulturą Wypowiedzi były rzeczowe i znalazło się w nich wiele pomysłów, jak sytuację można rozwiązać - aby zakończyć problem niedokończonego fragmentu drogi i połączenia ciągów ścieżek pieszo-rowerowych w tej okolicy. Jeszcze raz dziękuję wszystkim za życzliwość - dodaje.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze