Reklama

Dali się oszukać pościelowym naciągaczom

Organizują pokazy pościeli. Prezentują jej lecznicze walory i rozdają parę kompletów szczęśliwym wybrańcom. Ci, aby stać się posiadaczami drogocennego posłania za 4.000 zł muszą tylko podpisać odbiór nagrody. Uradowani wracają do domu. Po jakimś czasie okazuje się, że dokument, który podpisali był umową kredytową. W efekcie popadają w długi, a do ich drzwi puka windykator... Prokuratura oskarża firmę o oszustwo. Sąd zaś ją uniewinnia.

W czerwcu ubiegłego roku firma z miejscowości Kościan w Wielkopolsce zaprosiła mieszkańców Kartuz i okolic na pokaz pościeli do Hotelu Miłosz w Kartuzach. Prezentowała walory i zdrowotne właściwości posłania, a na zakończenie rozlosowała nagrody wśród uczestników. Szczęśliwymi zwycięzcami zostały dwie osoby w wieku ponad 70 i 40 lat. Aby stać się posiadaczami pościeli, musiały tylko podpisać odbiór. Radość z wygranej szybko jednak prysła. Okazało się, że wcale nie podpisały odbioru nagrody, a umowę kredytową. W efekcie kupiły pościel za.... 4.000 zł. Ponad 40-letnia pokrzywdzona szybko zorientowała się, co podpisała i odstąpiła od umowy. 70-latka zaś ma obecnie na głowie firmę windykacyjną.

Pokrzywdzone osoby zgłosiły do kartuskiej prokuratury. W toku postępowania okazało się, że pościel, którą firma sprzedawała za 4.000 zł kupowała od producenta za 400 zł. Śledczy w efekcie postawili w stan oskarżenia dwie osoby z firmy organizującej pokaz. W czerwcu Sąd Rejonowy w Kartuzach je jednak uniewinnił. Uznał, że w tym przypadku nie doszło do oszustwa, gdyż osoby, które podpisały umowę kredytową, powinny wiedzieć, co podpisywały.

Dla prokuratury wyrok jest nie do zaakceptowania i postanowiła odwołać się od niego.

- Firma pod pozorem losowania nagród i potwierdzenia odbioru nagrody, daje ludziom do podpisania umowę kredytową. Człowiek nigdy nie kupiłby pościeli za 4.000 zł na raty o wartości 400 zł. Świadczy to o tym, że było to od początku do końca wykorzystywanie łatwowierności tych osób - wyjaśnia zastępca Prokuratora Rejonowego w Kartuzach, Remigiusz Signerski.

Prokuratura przestrzega wszystkich uczestników tego typu pokazów.

- Warto pamiętać, że nie ma nic za darmo - podkreśla prokurator Signerski.

Przed podpisaniem jakiegokolwiek dokumentu, obowiązkowo trzeba najpierw go przeczytać.

AL
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    RobinHut - niezalogowany 2015-08-04 21:46:55

    Nasz naród to naprawdę wielka ciemnota ;)

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    lusia27 - niezalogowany 2015-08-04 17:14:52

    Te wszystkie pokazy to jedna wielka ściema. Pościele z wielbłąda , garnki, sprzęty agd.... za grube pieniądze a tak na prawdę możemy wszystko kupić gdzie indziej, tyle że co najmniej 5 razy taniej. Większość ludzi już to zna i wie co jest grane ale są też tacy których jeszcze można nabrać niestety... Zresztą mistrzostwem są te ich upominki, na zdjęciach super prezenty a w realu jednorazowa chińska tandeta.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    RobinHut - niezalogowany 2015-08-04 14:55:32

    To jak ktoś babcię oszuka na wnuczka to też uniewinnić oszusta bo to wina babci , że nie sprawdziła wczesniej czy faktycznie to wnuczek chce kasę od niej - PARANOJA !!!!!!!!!!!!!!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości