Reklama

Danuta Rek wyjaśnia dlaczego odeszła

W Szkole Podstawowej nr 2 w Kartuzach doszło w godzinach popołudniowych do spotkania byłego już dyrektora tej placówki, Danuty Rek, z nauczycielami, pracownikami i rodzicami. Nie zabrakło licznych podziękowań, łez wzruszenia i pytań o powody tak zaskakującej decyzji.

W sobotę informowaliśmy, że Danuta Rek, po trzynastu latach pracy na stanowisku dyrektora Szkoły Podstawowej nr 2 w Kartuzach zrezygnowała ze sprawowanej funkcji i postanowiła przejść na emeryturę. Nieoficjalnie udało nam się wówczas dowiedzieć, że powodem tej decyzji było spięcie z burmistrzem Mirosławą Lehman.

Poniedziałkowe spotkanie potwierdziło te doniesienia. W krótkim oświadczeniu Danuta Rek pożegnała się z dotychczasowymi współpracownikami i wyjaśniła, co skłoniło ją do przedwczesnego przejścia na emeryturę. Oto jego treść:

Ponieważ Państwa szanuję, uważam, iż należy się Wam wyjaśnienie tej sytuacji bezpośrednio ode mnie. W edukacji pracuję 43 lata, natomiast w tej szkole od 1986 roku, tj. 25 lat. Na stanowisku dyrektora 13 lat. Nie jest też tajemnicą, że właśnie z tą szkołą jestem związana w szczególny sposób jako absolwentka "Dwójki", uczennica pierwszej kierowniczki tej szkoły oraz mojego poprzedniego dyrektora Z. Wrzaskowskiego i rodowita mieszkanka Kartuz. Dlatego też pracowałam dla tej placówki zawsze z wielkim oddaniem, nie licząc czasu i nie szczędząc sił, często kosztem własnego życia prywatnego.

Kiedy w 1998 roku zostałam w wyniku konkursu dyrektorem podjęłam planowe, systematyczne działania, w celu podniesienia prestiżu, poziomu i jakości szkoły, zmiany jej oblicza i wizerunku. Naprawdę nie były to przypadkowe działania, lecz wynik wielu przemyśleń i planowania. Dzisiaj jesteśmy w środowisku szkołą o najwyższym poziomie dydaktycznym i wychowawczym, co potwierdzają wyniki szóstoklasistów, do tej pory zawsze najwyższe w gminie i powiecie, porównywalne z najlepszymi szkołami trójmiejskimi, bezpieczną dla uczniów, cieszącą się dużym uznaniem. Bardzo wysoki poziom szkoły został wielokrotnie potwierdzony przez zewnętrzne kontrole, w tym organu nadzorującego, w 2009 roku podczas kompleksowej wizytacji, natomiast w 2010 roku podczas ewaluacji procesów zachodzących w szkole dokonanej przez zewnętrznych ewaluatorów, kiedy to uzyskaliśmy najwyższe możliwe oceny.

Na swojej drodze spotkałam wspaniałych pracowników, rodziców, przyjaciół, nauczycieli. Otwartych, twórczych, gotowych pojąć się trudnych, z pozoru nieosiągalnych zadań. To dzięki Państwa otwartej postawie, umiejętności współpracy, pracowitości zdobywaliśmy razem certyfikaty, tytuł "szkoły z klasą", inne osiągnięcia dydaktyczne, wychowawcze, kulturalne i sportowe, nawet na szczeblach wojewódzkich, ogólnopolskich i międzynarodowych. To dzięki tej współpracy, atmosferze szkoły, jesteśmy dzisiaj otwartą na środowisko szkołą, z bogatą ofertą zajęć pozalekcyjnych, kaszubskimi tradycjami, ze wspaniałym kaszubskim teatrem "Świetliki" oraz wizytówką szkoły i gminy - zespołem "Słunoszka", który promuje kulturę kaszubską w kraju i zagranicą.

Od 1998 roku jesteśmy też organizatorami otwartych na środowisko, trzech w roku, prestiżowych, międzywojewódzkich turniejów szachowych, w których bardzo licznie biorą udział szachiści w każdym wieku. Przy szkole od 1998 roku działa Uczniowski Klub Sportowy "Mat", którego działacze, wraz z dyrektorem i nauczycielami ofiarnie przyczyniają się do wysokiego poziomu organizacji tych turniejów. Przez osiem lat byliśmy też organizatorami tygodniowego Międzynarodowego Festiwalu Szachowego o Puchar Stolema. Te imprezy mogły się odbyć wyłącznie dzięki bezinteresownej i ofiarnej pracy nauczycieli i działaczy klubu w czasie wolnym, często w wakacje, a także dzięki ogromnej pracy pracowników administracji i obsługi szkoły. Jesteśmy też jedyną szkołą, posiadającą klasę szachową, w tak dużym stopniu propagującą sport szachowy jako dyscyplinę w szczególny sposób wspierającą naukę szkolną.

Współpracujemy ze wszystkimi chętnymi, z wieloma instytucjami wspierającymi i poszerzającymi działania szkoły: Powiatową Komendą Straży Pożarnej, Parafią, Nadleśnictwem Kartuzy i innymi. Realizujemy najróżniejsze przedsięwzięcia, projekty, zawsze mając na uwadze dobro i rozwój naszych uczniów, takie jak koncert charytatywny "Dzieci dzieciom", "Majówkę Kaszubską" i inne. Spotykamy się też często z wielką życzliwością, zrozumieniem i wsparciem wielu osób i firm, np. Z. Potapińskiego i P. Chistowskiego, którzy przez lata bezinteresownie prowadzą dokumentację księgową Rady Rodziców i UKS "Mat". Trzeba też wspomnieć o W. Bladowskim i przyjacielu szkoły E. Stoltmann, dzięki którym całkowicie nieodpłatnie wykonany został kapitalny remont i przebudowa świetlicy szkolnej.

Podejmowaliśmy też wspólne działania, organizowaliśmy dochodowe bale, aby pozyskać środki finansowe na zakup pomocy, wyposażenia, niezbędne remonty. Sposobem gospodarczym wyremontowaliśmy wszystkie toalety oraz prysznice. Była to ogromna, ofiarna praca całej społeczności szkolnej, rodziców, przyjaciół szkoły. Dlatego też, mimo iż w budżecie nie mieliśmy środków, stale coś remontowaliśmy, wymienialiśmy sprzęt, zakładaliśmy alarmy, stworzyliśmy "zieloną klasę" w ogrodzie szkolnym, wymieniliśmy ławki na boisku, podłogi w klasach, itp.

Dzięki staraniom udało się doprowadzić do całkowitej zmiany oblicza budynku szkolnego poprzez kompleksową modernizację, wymienić ogrzewanie na gazowe, wyremontowaliśmy podłogi na holach oraz wykonaliśmy remont dachów i wiele innych prac. Mamy też wspaniałą, nowoczesną kuchnię z zapleczem, w której żywi się ponad 60 procent uczniów.

Nie sposób wymienić wszystkie działania oraz ludzi i ich zasługi dla naszej placówki. Nie zapominaliśmy też o sobie, organizowaliśmy imprezy integracyjne, wigilie, wyjazdy, wycieczki. Nauczyciele zdobywali kolejne stopnie awansu zawodowego, często w pocie czoła pisząc swoje sprawozdania, co wymagało również dużego zaangażowania ze strony dyrektora.

Mam dzisiaj poczucie, że wspólnie wykonaliśmy kawał dobrej roboty. Za wszystko Państwu dziękuję, zwłaszcza za otwartość, życzliwość, zrozumienie, pracowitość. Robiliśmy to nie dla poklasku, lecz dla naszych uczniów i środowiska. Wiem, że tylko człowiek który szanuje innych może oczekiwać od innych szacunku. Starałam się każdego z Państwa szanować, nie narzucać na siłę obowiązków, a mimo to podejmowaliście się wielu dodatkowych zadań. Z całego serca Wam dzisiaj za to dziękuję, bo właśnie dlatego udało się nam tyle zrobić. Zawsze mówiłam "nam", a nie "mnie", bo cóż znaczy jeden człowiek, nawet najmądrzejszy, tylko wspólne działanie, lojalność wobec siebie i solidarność przynoszą efekty. W pracy szkoły nie może być "ja", wszystko jest wspólnym działaniem. Jeżeli kogokolwiek z Państwa uraziłam, to uczyniłam to nieświadomie, czyniąc w dobrej wierze i proszę przyjąć z mojej strony przeprosiny.

Jestem jednak szczęśliwą osobą, gdyż spotkałam na swojej drodze wspaniałych ludzi, wykonywałam pracę, którą kocham, a to się nie często zdarza. Wspólnie udało nam się tak wiele osiągnąć, a największą radością są opuszczające mury szkoły wspaniali absolwenci, którym daliśmy wszystko, co możliwe oraz wypracowany prestiż szkoły. Mam wielką satysfakcję, że podjęte działania się powiodły, jesteśmy wysoko oceniani nie tylko w gminie, lecz także w województwie, jak również z faktu, iż w czasie pełnienia funkcji dyrektora nie zwolniłam na tzw. "zieloną trawkę" żadnego nauczyciela, mimo reform i różnych zawirowań. Zawsze "człowiek był dla mnie najważniejszy".

Jak Państwo wiecie, planowałam pracować na stanowisku dyrektora do 2013 roku. W związku z nowymi przepisami, rzeczywiście w połowie września, po uprzednim porozumieniu z panią burmistrz złożyłam rezygnację z powodu przejścia na emeryturę, a następnie prośbę o powierzenie obowiązków dyrektora na czas trwania konkursu, tj. do 2013 roku. Na spotkaniu w dniu 26 września, na którym miałam dokonać formalności związanych z wcześniejszymi ustaleniami, spotkałam się jednak z odmową, a co gorsze z posądzeniem, iż działam na szkodę gminy.

Ponieważ całe moje życie postępowałam uczciwie, starałam się nikomu nie wyrządzić krzywdy, zawsze mówiłam prawdę, chociaż nie zawsze wygodną, to posługiwanie się przez panią burmistrz kłamstwem i oszczerstwem wyklucza możliwość współpracy. Obrazą dla całej społeczności szkolnej jest natomiast posądzenie o działanie na szkodę gminy, gdyż nasza placówka jak żadna inna pozytywnie promuje gminę w województwie, w Polsce i za granicą poprzez różnorakie działania, a w przeszłości wzięła nawet na swoje barki winę za niekompetencje gminy w zakresie organizacji nauczania języka kaszubskiego. Dlatego sama zrezygnowałam z pracy. Dyrektorem, burmistrzem, radnym się bywa, natomiast człowiekiem się jest.

Państwu jeszcze raz za wszystko serdecznie dziękuję i życzę dużo zdrowia oraz satysfakcji z wykonywanej pracy. Nie ma ludzi niezastąpionych. Jesteście Państwo gronem ludzi wykształconych, mądrych, znających swoje prawa i obowiązki i bez względu na to, kto wygra konkurs na stanowisko dyrektora wiem, że będziecie działali dla dobra placówki, jednocześnie szanując się wzajemnie i wspierając. Będzie mi miło, jeśli o mnie nie zapomnicie, chętnie będę brała udział w życiu szkoły, wspierając was w różnych przedsięwzięciach, jeśli mnie o to poprosicie.

Ponieważ chciałabym się pożegnać także z uczniami, proszę Państwa o wyrażenie zgody na przesunięcie uroczystości z okazji Święta Edukacji na dzień 12 października, po którym jeśli pozwolicie, chciałabym wszystkich zaprosić na słodki poczęstunek.

Wiele emocji wśród zgromadzonych wzbudziła relacja Danuty Rek ze spotkania z burmistrzem. Opowiedziała ona, że nie dość że została w czasie jego trwania posądzona o kłamstwo i działanie na niekorzyść gminy, to zarzucono jej również plany objęcia stanowiska dyrektora gimnazjum przy Liceum Ogólnokształcącym nr 1 w Kartuzach, co jak zaznaczyła także jest nieprawdą. Całą sytuację nazwała obelgą, uniemożliwiającą jej dalszą współpracę z władzami gminy.

- Pracuję w tej szkole od ponad trzydziestu lat i mogę powiedzieć, że te słowa o współpracy to prawda. Rzeczywiście tak było, mieliśmy w pani sprzymierzeńca. Jestem oburzona tym, w jaki sposób panią potraktowano. Jak można było w ogóle zarzucić, że działa pani na niekorzyść gminy?! Nie chciałabym aby i mnie to spotkało. Tak się nie robi - spuentowała ze łzami w oczach jedna z nauczycielek.

Obowiązki dyrektora SP nr 2 powierzono dotychczasowej wicedyrektor, Danucie Milewczyk.

Bartek Gruba
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    leonsjo - niezalogowany 2011-10-04 20:14:26

    szacun dla pani REK i znowu pani Burmistrz nabałaganiła i to także było prawnie BOŻE kiedy ta jej kadencja się skończy

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    szpieg - niezalogowany 2011-10-04 19:09:46

    pamiętam p.Rek jako kulturalną i wyważoną kobietę :rolleyes: nie zapomnę (pewnie nigdy) Myry Lehman - podła i przebiegła karierowiczka , na dodatek z kompleksami , związanymi z niskim IQ :rolleyes::rolleyes::rolleyes::rolleyes:

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    asiara73 - niezalogowany 2011-10-04 12:07:32

    WK madre słowa --popieram..nie znam tej szkoly i pani dyrektor ale po tym jakie osiagniecia ma szkola to ZAL tracic takiego dyrektora :( wielki szacunek

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości