Piłkarze Cartusii Kartuzy w zaległym spotkaniu XVII kolejki "bałtyckiej" III ligi nie dali Darzborowi Szczecinek najmniejszych szans, triumfując zdecydowanie 3:0. Bohaterami wyjazdowej wygranej niebiesko-biało-czarnych zostali Mirosław Mitura oraz Artur Formela.
Cartusia, mimo dość huśtawkowej formy, była zdecydowanym faworytem w spotkaniu z pogodzonym już chyba ze spadkiem i borykającym się z poważnymi problemami finansowymi Darzborem. Przewidywania te potwierdziły się na murawie, a młodzi szczecinianie, mimo ambitnej walki nie byli w stanie przeciwstawić się podopiecznym Adama Adamusa.
Już pierwsza połowa rozstrzygnęła praktycznie losy tego pojedynku. Odważnie grający Kaszubi stworzyli sobie kilka dogodnych okazji, z czego wykorzystali aż trzy. Wszystkie gole padły bo składnych, zespołowych akcjach z udziałem kilku graczy.
Jako pierwszy do siatki trafił powracający do wyjściowej "11-tki" Mitura w 21 minucie gry. Nieco ponad 10 minut później były już 2:0, a na listę strzelców wpisał się skuteczny w ostatnim czasie Formela. Kropkę nad "i" tuż przed przerwą postawił kolejną bramką Mitura.
Po zmianie stron obraz gry nie uległ zmianie. Cartusia nadal posiadała przytłaczającą przewagę. Jej potwierdzeniem mogły być następne bramki, ale tym razem kartuzianom zabrakło już skuteczności i wynik do ostatniego gwizdka sędziego nie uległ zmianie.
Komentarze